Przychodzi taki moment w rozwoju Twojego dziecka, że zaczyna ono odkrywać w sobe ukryte talenty. A my cieszymy się z tego jak szaleni. Pierwszymi takimi próbami, które bardzo często nas rodziców potrafią przyprawić o wielki ból głowy są ich rysunki gdzie popadnie. Wchodzisz do pokoju a tu ich kolejne arcydzieło na ścianie np.: świeżo pomalowanego salonu. Nasz zachwyt często przeradza się w lęk i każda chwila ciszy w domu często kończy się kolejną katastrofą. U mnie ostatnio ucierpiało krzesło i stoik. Na moje szczęście szybko i bezproblemowo dało się to zmyć. Gorzej, kiedy ucierpią ściany lub inne powierzchnie, z których potem jest ciężko zmyć malunki naszego dziecka. Dlatego też chciałam podzielić się a Wami, kilkoma pomysłami znalezionymi w sieci, jak można temu zapobiec i uchronić nasze ściany  oraz meble przed zniszczeniem. Myslałam, że my ten problem mamy za sobą, ale do ubiegłego tygodnia  Jaś odkrył w sobie duszę artysty.

Kilka sposobów na to, co zrobić, kiedy dziecko maluje po ścianach.

Dziecko maluje po ścianach. Można temu zapobiec. Jesteście ciekawi jak, zapraszam do czytania.   

Farby tablicowe  
Najmłodsze dzieci uwielbiają malować wszędzie tam, gdzie mają dostęp i dojście i dlatego bardzo często zdarza im się malować po ścianach. Oczywiście nie wszystkie, bo są dzieci, które tego nie robią. Bardzo ciekawym rozwiązaniem na zachowanie czystych ścian w mieszkaniu jest wygospodarowanie kawałka z niej lub nawet całej, jeżeli możemy sobie na to pozwolić i pomalować ją specjalną farbą tablicową. Muszę Wam tylko napisać, że nie jest to mały wydatek, sama rozważałam takie rozwiązanie u nas, ale po przeliczeniu kosztów musiałam zrezygnować.

Pamiętajcie też, że taka tablica nie musi być czarna, dość duży wybór kolorów tej farby sprawia, że możemy dopasować ją kolorystycznie do wnętrza pokoju naszego smyka. Dzięki temu zyskamy sporo miejsca dla twórczości małego Picasso. Mnie do tego typu rozwiązania trochę zniechęca biały pył, który na pewno się unosi podczas jej wycierania.

Źródło zdjęcia: www.farby-dekoracje.pl
Źródło zdjęcia: www.farby-dekoracje.pl
Źródło zdjęcia: www.salonmeblowy.net.pl
Źródło zdjęcia: www.salonmeblowy.net.pl

Tablice do powieszenia lub wolnostojące

Kolejnym rozwiązaniem jest powieszenie na stałe na ścianie zwykłej tablicy. Trzeba tylko pamiętać by powiesić ją tak nisko, tak by malowanie po niej nie sprawiało naszemu dzecku kłopotu. W przeciwnym razie ucierpią na tym po raz kolejny ściany w naszym mieszkaniu. A tego przeciez chcemy uniknąć.

Jeżeli chodzi o tablice, to możemy zdecydować się również na tablice stojące na sztaludze lub takie podwójne. Dodatkowym ich atutem jest ich mobilność i po skończonej zabawie zawsze możemy ją złożyć i wstawić w kąt. Bywają też takie 2 stronne, z jednej klasyczna tablica a z drugiej strony tablica sucho ścieralna magnetyczna czasem z zamocowana rolką papieru i bardzo często z dolączonymi magnesami. Oczywiście nie możemy zapomnieć o kolorowej kredzie, bo co to za frajda z malowania bez kolorów. Ale warto kupić dobrej jakości narzędzie do zabawy, niestety my otrzymalismy w prezencie produkt, który po kilku złożenach sie rozpadł. Do wyboru macie i drewniane i plastikowe tego typu zabawki.

Żródło zdjęcia: www.naszedzieci.pl
Źródło zdjęcia: www.naszedzieci.pl
Żródło zdjęcia: http://littletikes.pl/
Żródło zdjęcia: http://littletikes.pl/

Tablice magnetyczne sucho ścieralne do powieszenia na ścianie lub zamocowania na drzwiczkach od szafki. Polecam też takie z zestawem magnesów z zamykamym wieczkiem. 
Ciekawe rozwiązanie na długie lata, na początku w okresie dzieciństwa potem już w szkole. Można na niej ćwiczyć z dzieckiem zadania domowe. Na rynku znajdziemy wiele rozmiarów i rodzajów takich tablic magnetycznych a  dzieci uwielbiają magnesy. Na takiej tablicy możemy przyklejać obrazki, literki, cyferki i inna zabawki z magnesami. Zupełnie tak jak na lodówce.

Zestaw przenośny, idelany dla małego podróżnika.

Źródło zdjęcia: zabawkizpasja.pl
Źródło zdjęcia: zabawkizpasja.pl

Lub klasyczna tablica magnetyczna dostępna na stronie http://importmania.pl/ w różnych rozmiarach. Więcej rozmiarów możecie obejżeć na stronie sklepu, gdzie znajdziecie szeroki asortyment produktów biurowych.

pol_pl_Tablica-magnetyczna-suchoscieralna-OfficeBoard-60x90-MARKERY-849_1

Malowanie w łazience to też jest możliwe.
Tu plecam specjalne kredki i mazaki do kąpieli. My mieliśmy już 2 rodzaje takich kredek i nigdy nie narobiły nam szkód. Malowidła naszych pociech znikają po spłukaniu ich ciepłą wodą a co ważniejsze te kredki sa bezpieczne i nadaja się rówież do malowania ciała. Oj ile to frajny przed kąpielą pomalowac sobie brzuch, kolana i ręce. Na rynku jest dosyć spory wybór takich kredek.

Źródło zdjęcia: http://zabawkownia.com.pl/
Źródło zdjęcia: http://zabawkownia.com.pl

Samoprzylepne tablice kredowe.
To kolejne rozwiązanie, które na pewno sprawdzi się w dziecięcym pokoju i nie tylko. Taka tablica jest bardzo łatwa w montażu. Należy ją tylko przyciąć i nakleić w dowolnym miejscu. Może być to ściana, szafki, drzwi, tak gdzie na się tylko zamarzy. Zmywa się ją jak zwykłą tablicę wilgotną szmatką lub gąbeczką. Można ją naklejać wielokrotnie, wystarczy odkleić i ponownie nakleić w inny miejscu. Nie jest to duży koszt, naklejki nie są aż tak drogie. Za naklejki o rozmiarze 200 × 45 cm zapłacimy 10 zł.

Źródło zdjęcia: http://allegro.pl/tablica-samoprzylepna-kredowa-45x200-5x-kreda-i5959705258.html
Źródło zdjęcia: http://allegro.pl/tablica-samoprzylepna-kredowa-45×200-5x-kreda-i5959705258.html

Malowanki podłogowe w dużych rozmiarach to świetna alternatywa dla tablic.
Dziecko uwielbia bawić się na podłodze i tam też spędza mnóstwo czasu. Dlatego bardzo ciekawym rozwiązaniem są malowanki podłogowe, które oczywiście w celu bezpieczeństwa na początku, dopóki dziecko nie nauczy się, jak malować, tak by nie pobrudzić podłogi, to można rozkładać je na wielkich arkuszach papieru. Papier zamocowany 2 stronną taśmą sprawdzi się idealnie. Za 2 arkusze takich malowanek zapłacicie ok. 10 zł w Pepco. Ostatnio takie kupowałam dla mojej chrześnicy. Oczywiście dla starszych dzieci możemy kupić jeszcze większe kolorowanki, w zależności od wzorów. To jest na pewno bardzo ciekawa propozycja i rozwiązanie dla dzieciaków. Kolorowanki można potem zwijać w rulon i przechowywać w specjalnych tubach lub kartonikach.

 

Źródło zdjęcia: misiakzabawki.pl
Źródło zdjęcia: misiakzabawki.pl

Koszt takiej kolorowanki jak na zdjęciu poniżej to ok. 10 zł.

Źródło zdjęcia: www.zabawkowicz.pl
Źródło zdjęcia: www.zabawkowicz.pl

Świetna alternatywa dla kolorowanek, mata podłogowa do malowania:)

Źródło zdjęcia: www.smyk.com
Źródło zdjęcia: www.smyk.com

Zamiast zakazywać malowania dziecku, tłumaczymy mu, że ściana to nie jest dobre miejsce do malowania. Jednak trzeba mu podsunąć inne rozwiązania, takie które będą satysfakcjonowały obie strony. Oczywiście małego artystę i jego rodzica. Rozwijanie motoryki małej a tu jest o tym mowa, jest bardzo ważna w życiu naszych dzieci. O motoryce małej pisałam już kiedyś tu. Warto ćwiczyć rękę i rozwijać talent naszych dzieci. Jeśli Twoje dziecko uwielbia malować, to zastanów się, co będzie dla Was najkorzystniejsze.  Nie ograniczaj tylko pozwól mu się rozwijać. Dzięki tym rozwiązaniom być może ściany w Twoim domu pozostaną w idealnym stanie. Bez śladów farb, mazaków, kredek i długopisu, których usunięcie czasem jest wręcz niemożliwe. I przeważnie kończy się malowaniem całego mieszkania lub zmiana tapicerki.

Jak jest u Was z malowaniem po ścianach? Często je musicie malować czy raczej Wasze dzieci nie robią Wam za dużych szkód? U nas jest chwilowy bunt na pokładzie i szukam rozwiązania tego problemu. Mam również nadzieje, że niektórym z Was ten wpis podsunie pewne pomysły i rozwiązania, tak by umożliwić małym artystom na rozwój ich pasji.

17 thoughts on “Kilka sposobów na to, co zrobić, kiedy dziecko maluje po ścianach.”

  1. Jak dobrze, że problem malowania po ścianach nas ominął. Pomysły świetne mam nadzieje, że córcia równie łaskawie podejdzie do tematu i nie będę musiała ich realizować.:P

  2. Mój maluch po ścianach nie maluje (zazwyczaj). Jakoś tłumaczenia wystarczyły. Za to mamy tonę papieru do rysowania, matę na pisak wodny (ta jest świetna dla całkiem małych dzieci) i oczywiście kolorowanki podłogowe. Nad farbą tablicową się zastanawiałam, ale w sklepie sprzedawca wybił mi to z głowy, bo ciężko potem to przemalować, jak już tablicy na ścianie mieć nie chcemy. Za to o tych naklejkach tablicowych pierwsze słyszę i bardzo spodobał mi się ten pomysł 🙂

    1. Włąśnie to mnie tez odstraszyło bo byłam w sklepie i rozmawiałam z fachowcem to powiedział to samo, że potem trzeba skrobac ściany. U nas do tej pory był spokuj ale od klku dni musze młodego pilnować.

  3. Mi Córcia tylko raz na szczęście popisała ścianę ale za to kilka dni po malowaniu ;-). Pozatym jakoś nie było z tym problemów… Do mazania są kartki, czasem duże brystole czy zwykły szary papier… Do tego mamy też taką stojącą tablice a i kredki do kąpieli przerabiałyśmy.

  4. Jeśli chodzi o kredki do kąpieli i tablice samoprzylepne czy innego tego typu np. kredki do malowania tkanin itp. to mam wrażenie że to wręcz zachęca malucha do rysowania tam gdzie nie powinno się rysować i potem mając w ręku zwykłą kredkę nawet nieświadomie może powstać trwałe dzieło sztuki. U nas akurat po ścianie raz się zdarzyło, mały sam się przyznał co zmajstrował, ale chyba zdawał sobie sprawę, że źle zrobił bo strasznie to przeżywał a nas wręcz przeciwnie rozbawiła ta sytuacja a szczególnie jego reakcja, ściana nie była już pierwszej świeżości więc jakoś przeżyliśmy 😉 Częściej u nas cierpi stolik, prześcieradło itp. jak Miśkowi kończy się pole do popisu…

  5. Mamy takie tablice oraz kolorowankę podłogowa-super sprawa!Naprawdę polecam 🙂 Kolorujemy czasem „rodzinnie”-czyli dzieci i ja 🙂 A tablice przydają się potem tez do nauki literek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *