Lato coraz bliżej i lada chwila a zaczną się upalne dni. Temperatury ponad 30 stopni w cieniu w naszym klimacie to też jest możliwe. W nadmorskich kurortach właściciele pensjonatów będą cieszyli się z takiego obrotu spraw i z takich upałów, bo dla nich to jedyny czas, kiedy mogą zarobić na turystach. Ciesząc się z uroków lata, gdzieś pomiędzy leżakowaniem, kąpielami w zbiornikach wodnych nie zapominajmy o jednym, o odpowiednim nawodnieniu organizmu naszych dzieci. Odwodnienie u dzieci bywa bardzo niebezpieczne.

Odwodnienie, co to takiego i jakie są jego skutki uboczne?

Odwodnienie u dzieci może być bardzo niebezpieczne. Odwodnienie może doprowadzić do niedoboru potasu, magnezu, oraz innych składników i soli mineralnych. Może również grozić kwasicą metaboliczną i jest to dosyć poważny problem dla organizmu małego dziecka. A bardzo duży niedobór elektrolitów może doprowadzić nawet do śmierci. Brzmi drastycznie, ale tak właśnie jest i zdarzają się takie przypadki. Więc warto zrobić wszystko by tego uniknąć. Szczególnie w upały, bardzo łatwo o odwodnienie u dzieci.

Jak zaobserwować, kiedy dziecko jest odwodnione?

To proste. Dziecko może mieć zapadnięte oczy, bardzo suchy język i usta. Często tez ma kłopoty z mówieniem, czasem z oddychaniem, ale to już w naprawdę ciężkich przypadkach. Można samemu przeprowadzić na dziecku test, który nam odpowie czy nas maluch jest odwodniony, czy może trochę panikujemy. U odwodnionego malca skóra traci swoją elastyczność. Wystarczy uszczypnąć malucha np. w okolicy brzuszka i puścić. Jeżeli skóra powoli wraca do poprzedniego stanu wszystko jest w porządku, ale jeżeli jest bardzo pomarszczona i nie rozprostowuje się. To oznacza, że dziecko powinno więcej pić.

Odwodnienie u dzieci możemy podzielić na lekkie, umiarkowane i ciężkie.

Odpowiadają one 5,10 i 15% ubytkowi masy ciała u noworodków i niemowląt oraz 3,6 i 9% u dzieci starszych i dorosłych. Pamiętać jednak musimy, że im młodsze dziecko tym istnieje większe ryzyko odwodnienia. Więc poza kąpielami w basenach, jeziorach czy zwykłej misce z chłodną wodą podawajmy dzieciom odpowiednią ilość płynów. Odwodnienie jest problemem dotyczącym dzieci na całym świecie. W trakcie upałów szczególnie należy kontrolować ilość wypijanych przez nasze dziecko płynów. Niektórym wystarcza sama woda, niektórzy lubią soki, nektary czy inne napoje. Najważniejsza zasada w upalne dni to pić. My z Jasiem polecamy wodę. Smaczne owoce, nektarynki, arbuzy i wszystkie te owoce, które zawierają w sobie bardzo dużo wody. Najlepiej dobrze schłodzone.

Odwodnienie u dzieci, jak ich unikać?

Aby ich uniknąć postarajmy się zadbać o uzupełnianie płynów u dzieci, powinny wypijać dużo wody co najmniej 1,5 litra dziennie w przypadku osób dorosłych jest to nawet do 3 litrów płynów dziennie. Ja na takie upały polecam wodę mineralną, bo nic nie gasi pragnienia tak jak woda. Najlepiej taka bez gazu, choć zbrodnią nie będzie jak wypijemy wodę gazowaną. Ja nie lubię wody z gazem a mój mąż pije tylko taką. Oczywiście soki, napoje czy napoje uzupełniające elektrolity, które w upale gubimy też są jak najbardziej polecane.

Mając pod opieką dzieci pamiętajmy by, co jakiś czas podsuwać im kubek (szklankę) z piciem. Zdecydowanie częściej to właśnie latem dochodzi do odwodnienia, pomimo że dziecko wcale nie jest chore. Wiadomo 3-latek już sam powie, że chce mu się pic, ale kilkutygodniowe lub miesięczne niemowlę niestety nie. Więc to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Dlatego obserwujmy, podtykajmy i uzupełniajmy płyny u naszych dzieci. Bo o nieszczęście typu odwodnienie nie trudno. A jak wiadomo u osoby dorosłej ten proces przebiega nieco wolniej to u noworodka czy niemowlaka to już błyskawicznie. Więc pamiętajmy o piciu. Pamiętajmy w te upały również o naszych czworonożnych pupilach, jeżeli takie posiadamy. Za nich też jesteśmy odpowiedzialni.

Jednak, gdy wszystkie sposoby zawiodą, ty jednak podejrzewasz odwodnienie u swojego maluszka, to jak najszybciej skontaktuj się z pediatrą lub najbliższym szpitalem. Jeśli stan dziecka okaże się poważny i konieczny będzie pobyt w szpitalu to nie wahaj się nawet chwili. Wszystko przecież dla dobra dziecka. Sama przez to przechodziłam, więc wiem, o czym piszę. I nie chciałabym przechodzić przez to po raz drugi. Dlatego bardzo żałuję, że nie zaszczepiłam Jasia na rotawirusy. Wtedy organizm dziecka lepiej sobie radzi z zatruciami i biegunkami.   W trosce o zdrowie dziecka zawsze warto zasięgnąć porady lekarskiej.

Odwodnienie u dzieci

20 thoughts on “Odwodnienie u dzieci”

    1. Tak dlatego jak ja z synkiem trafiłam do szpitala, wyniki badań były kiepskie to trzymali nas ponad 40 godzin w szpitalu dopóki parametry nie powróciły do normy. Grozi to uszkodzeniem nerek i innymi powikłaniami.

  1. Mój syn był szczepiony na rotawirusy i nigdy go ostra biegunka nie dopadła… aż do tej pory! Nie wiemy czemu (czyżby szczepionka przestała działać?), ale kilka ostatnich dni to po prostu się z niego lało 🙁 Ale wmuszaliśmy Orsalit i sam z siebie pił też dużo wody, więc na szczęście się nie odwodnił.

  2. Zdecydowanie ważny temat 😉
    U nas w szpitalu w którym pracuję często tragiają odwodnione dzieciaczki. Rodzice trochę to bagatelizują a tak jak poszeszq nie jest trudno rozpoznacq keodyq dziecko jest odwodnionem. Na teraz temat super gdzie idą wakacje i dzieciaki większość czasu spedzą na dworze.

  3. Nam mało brakowało do odwodnienia… Przy przejściu z mojego pokarmu na modyfikowane. Mała nie chciała nic jeść ani pić, a u mnie pokarmu jak na lekarstwo… Spadła na wadze, płakałyśmy obie. Myślałam, że serce mi pęknie. Najgorszy tydzień w ciągu naszych 8 miesięcy. Wizyta u pediatry i przepisane mleko nam pomogło, bo żadne ze sklepowych półek nie było tolerowane. A ja już nas widziałam w szpitalu i Malutką pod kroplówką… Straszne. Niezwykle ważny temat!

  4. Ważny temat! Warto dodać, że na codzień należy wybierać wodę średniozmineralizowaną a dla dzieci taką z atestem. U dzieci, zwłaszcza u maluszków, łatwo przeciążyć nerki zbyt dużym stężeniem minerałów.

  5. Siostra mi przy kościele zemdlała była odwodniona dostała drgawek bylo to kat kilkanascie temu miała 7 lat ale to co przeżyłam jak się o nia bałam gdy przyjechała karetka to nikt nie wie pilnuje by Lena piła dużo wody zawsze mam butelke wody przy sobie i soczek bo dzieci czasami grymasza i niechca wody polecam też orsali z elektrolitami warto mieć saszetke przy sobie na wyjedzie

  6. Świetny tekst, dobry jako ostrzeżenie przed zapowiadanymi na weekend upałami. A jakie będzie lato to się przekonamy. Dzieci są bardzo ruchliwe, więc jeszcze szybciej tracą wodę. Moja Zuzia bardzo chętnie pije wodę, od początku jej podawałam zwykłą wodę niegazowaną, a jak do tego dojdzie jej mała buteleczka z dzióbkiem, to już w ogóle pije i pije. Rzadko bywa tak, że muszę jej o piciu przypominać. I zawsze trzymam gdzieś na widoku butelkę, aby łatwo mogła po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy mieć problemu odwodnienia.

  7. Kochana wiem doskonale co przechodziliście, bo my również byliśmy w szpitalu i nie życzymy tego żadnemu dzieciaczkowi, ani jego rodzicom.
    Mój synek na szczęście nie ma problemu z piciem ogromnych ilości płynów, a odwodnił się przez rotawirusa, tak jak Jaś 🙁
    Miał szczepionkę przeciwko roatwirusom ale później i możliwe, że dzięki temu nie odwodnił się podczas jelitówki, którą także przeszedł.
    Także warto szczepić, smarować kremami z filtrami skórę oraz nawadniać nasze dzieci, lato jest piękne ale i groźne dla nas i naszych pociech.

  8. Temat na czasie. U nas woda zawsze w zasięgu wzroku, w żłobku chyba z tym słabiej bo jak Misiek wraca to pije i pije… Ja na rota też nie zaszczepiłam bo mały strasznie ulewał i obawiałam się, że będzie to wyrzucenie pieniędzy w błoto, na szczęście do tej pory biegunka nas nie dopadła i oby tak zostało.

  9. Z tym nie mam problemu dlatego,że synek lubi wodę i pije jej spore ilości. Kubek zawsze jest nisko żeby mógł złapać i ciągle podpijac 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *