W każdym dziecku tkwi mały naukowiec, dzieci są chłonne wiedzy. W pierwszych latach nauki chłoną ją jak gąbka, więc warto to wykorzystać. Z Kartami Grabowskiego, na których skupię się w dzisiejszym wpisie, możemy pomóc dziecku doskonalić umiejętności matematyczne oraz rozwijać logiczne myślenie. Naukę poznawania cyfr oraz wykonywania podstawowych działań takich, jak dodawanie i odejmowanie można rozpocząć już od najmłodszych lat. Jesteście ciekawi  jak wyglądają karty matematyczne „Dodawanie i odejmowanie” – Co to takiego i jak się w to gra? Zapraszam,  przeczytajcie ten wpis.

Jak pewnie wiecie, samaczęsto szukam w sieci  książki,    gry, zabawki i pomoce naukowe, które poza dobrą zabawą będą wpływały na jego mojego przedszkolaka. Dwa miesiące temu znalazłam genialny produkt. Jest to zestaw gier i zabaw matematycznych, które u nas zrobiły furrorę. W tym wpisie dzieliłam się Wami moimi odkryciami pomocy dydaktycznych dla małych dzieci, to było na samym początku naszej przygody z matematyką. Matematyka już ponad dwa lata temu fascynowała Janka, dlatego na aktualnym etapie jego rozwoju, zależy mi, by wybierać  gry i pomoce dydaktyczne przygotowane przez specjalistów. I udało mi się to w 100%, zdecydowałam się na wybór Kart Grabowskiego przygotowanych przez matematyka. Na początek wybrałam „Dodawanie i odejmowanie” oraz „Gry Logiczne”. O grach logicznych napiszę Wam już niebawem.

Karty Grabowskiego - Dodawanie i odejmowanie

Po co nam matematyka?

Matematyka jest bardzo potrzebna w życiu. Przez całe życie coś liczymy, przeliczamy i rachujemy. Choćby to ile wynoszą opłaty miesięczne za mieszkanie, prąd, zajęcia dodatkowe itp. Dzieci to widzą i uczą się od nas intuicyjnie. Dodajemy i odejmujemy w pamięci, choć od czasu mody na smartfony, dzieci i młodzież zaczynają mieć problemy z liczeniem w pamięci.  Matematyka jest bardzo potrzebna w życiu,  warto jej uczyć dzieci już od najwcześniejszych lat.

W przypadku mojego przedszkolaka nauka przez zabawę rozpoczęła się dość wcześnie. Zaczynaliśmy liczyć klocki, na klockach też ćwiczyliśmy kolory i kształty. Jako mama wspierająca rozwój swojego dziecka, obserwująca go na co dzień, wiem, że podczas zabaw, można osiągnąć spektakularne wyniki w nauce. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubiłam matematykę. Z własnej woli chodziłam na kółko matematyczne i brałam udział w konkursach matematycznych. To samą pasję widzę teraz u mojego przedszkolaka. Nie chciałabym, by nie wykorzystał swojego potencjału i zainteresowania. Matematyka jest naprawdę fascynująca i  wciągająca na maxa.

Od kiedy nauczać dziecko dodawania i odejmowania?

Chyba granicy, która mówiłaby nam o tym, kiedy najlepiej zacząć z dziećmi naukę dodawania i odejmowania. W przypadku mojego 6- latka, nauka czytania, pisania i liczenia towarzyszy nam od dawien dawna. Dziś jako 6-letni chłopiec, jest w stanie policzyć do tysiąca, a nawet i więcej. Jaś uwielbia się uczyć przez zabawę. Zna cyfry od bardzo dawna, a liczenie to dla niego wspaniała forma zabawy. Sama się zastanawiam, kiedy tak naprawdę złapał bakcyla na punkcie przeliczania, dodawania, odejomowania itd. Wiem jedno, że zabawa ta mu wiele radości. Liczy   dziesiątkami, setkami i robi to bezbłędnie.

zestaw kart matematycznych „Dodawanie i odejmowanie” autorstwa doświadczonego nauczyciela matematyki, pana Andrzeja Grabowskiego

Kiedy okazało się, że mamy okazję przetestować zestaw kart matematycznych „Dodawanie i odejmowanie” autorstwa doświadczonego nauczyciela matematyki, pana Andrzeja Grabowskiego, bardzo chętnie podjęłam wyzwanie.  Od dawna byłam bardzo ciekawa, jak się sprawdzą u nas. I powiem jedno, nie rozczarowały mnie. Dzięki nim mam możliwość uczyć się razem z Jasiem, podczas zabawy. Dziś śmiało mogę stwierdzić, że karty te są bardzo dobrym wprowadzeniem bezbłędnego dodawania i odejmowania i późniejszym etapie nauki z pewnością ułatwią dziecku naukę tabliczki mnożenia. Jeśli dziecko będzie umiało sprawnie dodawać i odejmować to opanowanie tabliczki mnożenia nie będzie dla niego stanowiło problemu.

zestaw kart matematycznych „Dodawanie i odejmowanie” autorstwa doświadczonego nauczyciela matematyki, pana Andrzeja Grabowskiego

Wykorzystajmy potencjał i zainteresowanie dziecka

Jeżeli widzimy u dziecka zainteresowanie cyframi, liczbami, pierwszymi próbami dodawania i odejmowania to jest idealny czas, by zainteresować je matematyką. Nie warto marnować potencjału i zainteresowania dziecka dziedziną w nauce, która jest po prostu bardzo przydatna w życiu. Od samego początku warto zachęcać go i wspierać jego rozwój. Tylko jak to umiejętnie zrobić, aby nie osiągnąć odwrotnego skutku i nie zniechęcić malca do nauki dodawania i odejmowania, mnożenia i dzielenia? U nas matematyka to zabawy logiczne oraz gry w karty, które rozwijają spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, koncentracji i stanowią podstawę kształtowania wielu pojęć matematycznych.  Zaczynamy od liczenia do 5,10,15 i dalej,  potem to już samo pójdzie. Liczyć  można wszystko.

Jak wygląda zestaw Kart do nauki dodawania i odejmowania?

Jak wygląda zestaw Kart do nauki dodawania i odejmowania?

Karty Grabowskiego „Dodawanie i odejmowanie” to zestaw pomocy dydaktycznych składający się z:

  • książki „Gry karciane rozwijające u dzieci umiejętność dodawania i odejmowania liczb” z opisami 19 gier.
  • 58 kart dużych, w 4 kolorach. W każdym kolorze znajdują się karty o wartościach od 0 do 10. W zestawie są też karty duże z wartościami liczbowymi od 11 do 20 i 4 karty „dżokery” z niewiadomą „x”.
  • 9 kart małych ze znakami działań, dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia oraz równości i nierówności.
  • oraz szablonu „Grafy”Całość zapakowana jest w niewielkie, poręcznie plastikowe pudełko. Często zabieramy je ze sobą na wyjazdy.

Jak rozpocząć grę w Karty Grabowskiego?

Naukę gier w Karty Grabowskiego „Dodawanie i odejmowanie”, warto rozpocząć od zaznajomienia dziecka z kartami. Polecam zacząć od kart, które są oznaczone jedną gwiazdką (*), jedna gwiazdka oznacza prostsze reguły gry i sam przebieg gry. Co pozwoli dziecku dobrze poznać karty. My na początek zaczęliśmy od gry „Domino karciane”. Bardzo ciekawą i wciągającą gra jest „Rozsypanka”. Dzięki kartom można tak naprawdę  wymyślać  również  własne gry i zabawy matematyczne.  Na początku przygody z kartami  warto zagrać z dzieckiem w łatwiejszą wersję gry, a dopiero później przechodzić do bardziej zaawansowanych i trudniejszych gier, tylko po  to, by nie zniechęcić go na samym początku. Jeżeli gra będzie przeprowadzana w formie zabawy, na luzie to przyniesie naprawdę duże efekty nauki dodawania i odejmowania.

Jak rozpocząć grę w Karty Grabowskiego?

Nauka dodawania i odejmowania poprzez gry karciane

Gra w karty to doskonały pomysł na naukę dodawania i odejmowania. Nie jest to takie trudne, na początek wystarczy poznać zasady danej gry i można rozpoczynać grę z dzieckiem. Gry karciane to dobry pomysł pana Andrzeja Grabowskiego, by nauczać dzieci matematyki właśnie podczas swobodnej zabawy. Dla ułatwienia przy każdej grze znajduje się opis zasad gry oraz informacja, o tym dla ilu osób gra jest przeznaczona. W wiele z tych gier  można zagrać w dwie osoby, co dla nas jest świetnym rozwiązaniem. Stopniowanie poziomu trudności w niektórych grach to wspaniały pomysł, by nie zniechęcić malucha na starcie.

Z Jaśkiem od zawsze liczyliśmy samochody na spacerze, klocki, drzewa, mijane osoby. Potem zaczynaliśmy naukę liczenia na palcach. Z czasem w domu pojawiły się pomoce dydaktyczne typu liczydło, sortery, książki, patyczki itp. Teraz kiedy znam umiejętności mojego syna, aby pomóc mu doskonalić szybkie liczenie w pamięci zachęcam go do robienia zakupów, liczenia pieniędzy itp. Do wspólnej zabawy zaprosiłam też Karty Grabowskiego. Nie od dziś wiadomo, że dzieci zawsze chętniej uczą się poprzez zabawę. Więc bawimy się, jak tylko pozwala nam na to czas.

Gra „Rozsypanka” – nauka dodawania przez zabawę

Gra przeznaczona jest dla co najmniej 2 graczy. Grać można w nią od 2 do 5 osób. Może być też rozgrywana przez 1 osobę w formie ułanki. Do sprawdzenia poprawności dodawania potrzebna osoba, która bezbłędnie dodaje i odejmuje. Uczestników gry obowiązuje kolejność rozgrywek zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zazwyczaj grę rozpoczyna najmłodszy grach.

1. Przygotowanie do gry:

Na początek przygotowujemy duże karty, na których są liczby od 0 do 10 (tych kart jest w zestawie 44).

Gra Rozsypanka - Karty Grabowskiego

2. Przebieg gry:

  • Na stole rozkładamy karty,tak by każda karta była odkryta.
  • Najmłodszy uczestnik gry bierze do ręki dowolną kartę, np. 5, w tej grze kolor kart nie ma znaczenia.
  • Później spośród kart na stole wybiera taką kartę, aby po dodaniu do 5, wyszła mu suma 10.
  • Następnie obie karty układa na stole przed sobą, mają być odkryte i leżeć obok siebie. To jest tzw. magazyn gracza.
  • Teraz czas na ruch drugiego gracza. Wybiera on dowolną kartę i dobiera kolejną kartę, by otrzymać sumę równą 10. Następnie wybrane karty układa przed sobą.

Gra Rozsypanka - Karty Grabowskiego

Karty Grabowskieego nauka matematyki na wesoło

 

3. Gramy dalej…

  • W ten sposób należy grać dalej i układać karty w swoich magazynach. Osoba, która pomyliła się w grze i dobrała złą kartę, musi przeciwnikowi oddać jakiś fant.
  • Gdy wszystkie karty już są dobrane, grający sprawdzają, czy suma par, które leżą przed nimi, równa się 10. Osoba, która popełniła błąd, daje przeciwnikowi fant.
  • Koniec gry to czas wykupowania fantów (jeżeli taki mamy) lub np. za każdą pomyłkę można robić przysiady, lub podskoki na skakance. My zamiast fantów wprowadziliśmy zabawy ruchowe.

Jak grać Kartami Grabowskiego

Poznaj  też nasze pomysły na gry kartami:

Gra „Rozsypanka” do 20

Z Jasiem w rozsypanke graliśmy do  20, z dowolnie dobiaraną ilością kart.   Było to nieco urtudnione zadanie, ale świetnie sobie z nim poradził. Bardzo fajna żywiołowa gra. Mój przedszkolalak z szybkością liczenia nieźle mnie zaskakiwał.  Tak naprawdę w ten sposób można grać dowolnie wybraną z sumą  kart.  Warto do tej gry dolączyć wszystkie karty z zestawu bez Jokerów, będzie ciekawiej.

Od najmniejszej do największej i na odwrót

Układanie od najmniejszej do największej i na odwrót : gra polega na ułożeniu  wszystkich kart według ustalonej kolejności. Gra ta  sposób pozwala dziecku  doskonalić liczenie.

Od najmniejszej do największej. Jest zabawa jest radość
Układa od największej z zakresu (0-10)

Dodawanie i odejmowanie przy użyciu znaków

Dodawanie i odejmowanie do 20 z użyciem znaków  działań dodawania i  odejmowania.  Z czasem można używać znaków mnożenia, dzielenia oraz równości i nierówności.  Dodawanie i odejmowanie  dla mojego przedszolaka  w zakresie 20 to już nie problem.  Ostatnio zabieramy się za trudniejsze działania, czyli  równości i nierówności.

Jakie umiejętności rozwijają „Karty Dodawanie i odejmowanie”?

Dzięki Kartom Grabowskiego dzieci nabywają doskonalą się w liczeniu, dodawaniu odejmowaniu. W trakcie rozgrywek wykonują wiele obliczeń  nie zdając sobie do końca z tego sprawy,  dzięki czemu można później przechodzić na kolejne poziomy. Rozgrywki z Kartami uczą cierpliwości, uwagi i przestrzegania zasad fair-play oraz logicznego myślenia. Gra w karty daje duże możliwości rozwoju umiejętności matematycznych, personalnych i strategicznych. Poza aspektem nauki dodawania i odejmowania gry karciane Karty Grabowskiego mają dobry wpływ na psychikę dzieci.

W naszym przypadku karty to doskonała forma spędzania wolnego czasu. Niby zwykłe, proste karty do gry, naprawdę super można spędzać czas, grając w nie.  Jeżeli skusicie się na ich zakup, to pozostaje mi życzyć Wam pasjonujących rozgrywek.  Mam nadzieję, że wciągną Was, tak jak nas. Pokazałam Wam jedną z  gier i zabaw, do których można wykorzystać Karty Grabowskiego. Jest ich zdecydowanie więcej. Dla mnie to prawdziwy HIT. Są naprawdę genialne.

Karty Grabowskiego  to  sprawdzony sposób na naukę dodawani i odejmowania przez zabawę!  Ktoś z Was zna te karty?  Jestem ciekawa co o nich myślicie?

Karty Grabowskiego można kupić na stronie  https://kartygrabowskiego.pl/

 

10 thoughts on “Karty Grabowskiego – Dodawanie i odejmowanie podczas zabawy”

  1. Nie znałam tej pomocy edukacyjnej, wygląda bardzo ciekawie. My też dużo ćwiczymy matematykę w domu, wychodzę z założenia, że później łatwiej będzie dzieciom w szkole.

  2. Nie znam tych kart, ale dopiero zaczynam się rozglądać za tego typu wspomagaczami rozwoju. Córka nie ma jeszcze trzech lat, więc na początek startujemy z czymś prostszym. Ale niedługo myślę, możemy zacząć zabawy z waszymi kartami. Bardzo ciekawa rzecz i jak dokładnie opisana 🙂 Dziękuję, fajny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *