Zawsze uwielbiałam robić zdjęcia, ale również podziwiać zdjęcia słynnych fotografów. Moim hobby stała fotografia. Sama nie wiem, kiedy to  się stało, ale przyszedł taki dzień, że stwierdziłam, że muszę kupić aparat. Swój własny, pierwszy aparat kupiony za ciężko zarobione pieniądze. Na początku był to mały zwykły podręczy Sony. Taki na szybkie wyjazdy, tak zwany kieszonkowy. Potem kupiłam Fujifilm S8000fd, mam go do dziś, ale już nie kręci mnie robienie nim zdjęć. A po narodzinach Jasia przeszłam na obecną lustrzankę Canon Eos 600 D. Jedyny mankament tego aparatu to obiektyw, niestety na ten z zestawu, czyli EFS 18-55 mm. Dla nie to ciut za mało, więc moim marzeniem jest zmiana obiektywu i profesjonalny kurs fotograficzny. Ale wiadomo wszystko kosztuje, więc trzeba zacisnąć pasa i zacząć odkładać do skarpety na spełnienie marzeń.

Fotografia jest moją pasją od bardzo dawna. Jednak dopiero po narodzinach Jaśka uświadomiłam sobie, że jest to coś, co chciałabym robić w przyszłości. Tak dla niektórych może wydawać się śmieszne, że osoba mająca 35 lat ma takie marzenia, ale ja tak właśnie mam i zrobię wszystko by się one spełniły. W tym mniej więcej czasie z aparatu przerzuciłam się na lustrzankę, nie jest to może szczyt moich marzeń, ale jest to już sprzęt na tyle zaawansowany technicznie, że na moje potrzeby na razie wystarcza. Jest on z klasy dobrych aparatów amatorskich. Jednak marzeniem na najbliższe miesiące jest dokupić do niego obiektyw, bo niestety cały czas robię zdjęcia tym z zestawu.

Zawsze, kiedy mam wolny czas biorę aparat i znikam. Często jest też tak, że jest to coś ta chwila i ten moment a tu bark aparatu przy sobie i wielkie rozczarowanie. Chwila, w której chciałoby się mieć aparat w dłoni a tu nic, pustka. To chyba największe moje porażki. Mam nadzieję, że zawodowo w niedalekiej przyszłości będę się zajmować tym, co kocham, czyli fotografią. Moim pierwszym pomysłem na siebie i swoją przyszłość jest fotografia dziecięca i noworodkowa. Boże jak ja uwielbiam fotografować takie małe istotki. Ich miny, pierwsze grymasy, uśmiechy, gesty.

Wiadomo, że każdy fotograf robi inne zdjęcia, ma na nie zupełnie inne pomysły i wizje swoich fotografii. Mi w głowie rodzą się pomysły sesji z maluchami. Choć uwielbiam również robić zdjęcia krajobrazów i przyrody. A teraz zwłaszcza jesienią, kiedy można dostrzec tysiące barw i odcieni. Piękne kolorowe drzewa skąpane w słońcu to są widoki, które motywują mnie do robienia zdjęć. Moim marzeniem teraz na najbliższe tygodnie to zaszyć się gdzieś w górach, sam z aparatem w dłoni i cieszyć oko pięknymi widokami skąpanych w tysiącach barw szczytach gór i pobliskich lasów. Do października ma jeszcze na to chwilę czasu, bo zaczynam pracę, po 15 października, więc może rzucić wszystko i pojechać, choć na 2-3 dni, zrobić sobie reset od wszystkiego i tak naprawdę odpocząć. Przed nowymi wyzwaniami w pracy taki relaks byłby wskazany. Choć wymagałoby to znowu kolejnych nakładów pieniędzy, bo moje buty do górskich wycieczek niestety po poprzednich feriach zostały w pensjonacie i przepadły. Więc należałoby kupić nowe, bo widok ludzi w klapkach, trampkach i innych tego typu butach na górskich szlakach przyprawia mnie o gęsia skórkę. Zaczęłam przeglądać oferty sklepów i znalazłam ten, który wydaje mi się w miarę sensowy a i ceny mają całkiem przystępne. Jeżeli i Wy wybieracie w górskie szlaki to zapraszam tu .

Bardzo często też tak jest, że robi się nieliczone ilości zdjęć a potem przeglądając je zachwyca nas jedno, dwa lub trzy. Wiem ze są też takie osoby, co robią  zdjęcia dla samego robienia i  nie oglądają ich w ogóle. Ja od jakiegoś czasu założyłam sobie specjalny folder, do którego wrzucam te zdjęcia, które skradły moje serce. I myślę, że to jest właściwa segregacja zdjęć. A cóż to jest zdjęcie, jedna maleńka chwila, ułamek sekundy a jednocześnie pamiątka na długie lata, czasem i wieki.

Moim ambitnym planem jest w tym roku zakup jeszcze jednego obiektywu, tylko tu powstaje dylemat. Czego ja właściwie od niego oczekuję, jaką funkcje ma spełniać i do jakich zdjęć będę go używała? Pytań mam zdecydowanie więcej, a może ktoś z Was pracuje na Canonie. Tak jak pisałam wcześniej mam Canon Eos 600 D. Co moglibyście mi polecić do tego aparatu, tak by wykorzystać jego możliwości a nie zruinować się finansowo? Bo musze się przyznać jeszcze do jednej rzeczy, że zdarzało mi się dość często robić zdjęcia na automacie. A to już chyba nie wypada, jak myśli się o fotografii na poważnie. A Wy jakie macie marzenia, czy marzycie czy raczej twardo stąpacie po ziemi? Bo moim marzeniem jest spełniać się w roli fotografa i robić wspaniałe zdjęcia które będą zachwycały innych, nie tylko mnie. Puki co bawię się fotografią, robieniem zdjęć i bardzo nie to kręci. A czy coś wyjdzie z tego na poważnie czas pokaże.

A teraz kilka moich ulubionych zdjęć

IMG_6445

cropped-img_64221.jpg

IMG_7550

IMG_8132 (2)

IMG_3256 - Kopia k

cropped-img_13001.jpg

IMG_7584

IMG_9020

IMG_9007

IMG_9003

22 thoughts on “Fotografia – moja pasja.”

  1. Jesteśmy w tym samym wieku i mamy tę sama pasję 🙂 Mój obiektyw ostatnio się zbuntował i wział się zepsuł…..planuję zakup jakiegoś szerokątnego bo kocham robic portrety a te obiektywy między innymi robią takie fajne rozmazane tło 🙂

  2. a ja dopiero mam zamiar rozpocząć fotografowanie, na razie chciałabym się skupić na tym, żeby dziecku ładne zdjęcia umieć zrobić, a profesjonalizm to tak gdzieś z tyłu zostawiam raczej.

  3. U mnie podobnie , po urodzeniu Sebka aparat przykleił się do mojej ręki i jakbym wywołała wszystkie zdjęcia to bym miała taki misz masz jaki był u ciebie jakiś czas temu 😉☺, zastanawiam się nad prowadzeniem foto bloga 📷

    1. Dziękuje 🙂 Coś tam wrzucam na papier, bo uwielbiam oglądać takie na papierze. A teraz mam do zrobienia 2 fotoksiążki i nie wiem jak się do tego zabrać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *