Jak niektórzy już zapewne wiedzą nasza przygoda z czytaniem globalnym trwa już od jakiegoś czasu. Dokładnie od około 14 miesiąca życia Jasia.  Na samym początku były to wyrazy pisane przeze mnie  a potem zostaliśmy posiadaczami zestawu super kart do nauki czytania dla maluszków. Zestaw kart przyszedł z poradnikiem autorstwa Pani Mari Trojanowicz-Kasprzyk zapraszam do odwiedzania jej bloga. Ja odwiedzam go regularnie, więc zaineresowanych również zachęcam. A co do samego poradnika znajdziemy tam naprawdę  bardzo dużo fantastycznych porad.

IMG_2751

IMG_2744

IMG_2743

Dziś Jaś ma 20 miesięcy a czytamy z nim  od jakiegoś czasu i widzę zdecydowane postępy, jeżeli chodzi o jego czytanie. Pierwsze próby czytania podjęłam jak synek miał ok 14 miesięcy. Dla mnie bardzo ważne  ważna jest również to, że dzięki temu, że bawimy się w czytanie, oglądamy karty to  zasób jego  słownictwa bardzo się powiększył.

Kilka słów na temat kart:  

Każda karta jest kwadratowa  ma wymiary 18,5 cm na 18,5 cm. Po jednej stronie karty jest sam napis a po drugiej stronie jest obrazek ilustrujący dany  wyraz  oraz napisany pod obrazkiem  wyraz. Karty są  dość sztywne, nie ulegają  tak szybko zniszczeniu, choć wiadomo, że małe zwinne  łapki mogą wiele zdziałać w tej materii. Choć mam jedno małe zastrzeżenie, bo u nas Jaś zdecydowanie bardziej woli obrazki zdjęciowe i na kartach np. z wyrazem Zoo nie mógł sobie poradzić. Może dla niego bardziej odpowiednie były by obrazki ze zdjęć.  Ale to drobnostka.

IMG_2745

IMG_2749

IMG_2750

Czytamy tylko wtedy, kiedy Jaś  wykazuje takie zainteresowanie, były dni, że nie czytaliśmy wcale i nie uważam, że jest to coś złego. Czasem mnie bardzo zaskakuje, bo przynosi etui, w którym trzymamy karty  i mówi mama citam. Znaczy mama czytamy. I super, bo bardzo często inicjatywa tej zabawy wychodzi od niego. Czasem to ja proponuję ale nic na siłę. Bo zdarzają się i takie dni, że ja wyjmuje karty a synek  kategorycznie mówi nie, więc wtedy nie czytamy. Stopujemy i dajemy sobie zatęsknić za czytaniem. Potem do tego wracamy ze zdwojoną energią.

IMG_2752

IMG_2753

Wiem, że czas, który spędzamy na zabawach czy to kartami, czy budując z klocków, czytając lub czasem tylko na przytulaniu przyniesie i już przynosi efekty. Cieszę się każda wspólna chwilą, bo wiem że ten czas jest bezcenny. Czasu nie kupimy i nie cofniemy, więc warto go wykorzystać jak najlepiej. Wiem, że są  osoby, które się łapią  za głowę, jak dowiadują się, że Jasiek czyta, ale uważam, że nie robię  mu w ten sposób krzywdy. Dbam o jego rozwój i staram się  wykorzystać   czas, który nam jest dany, jak najlepiej potrafię.

A o samych kartach więcej informacji  możecie znaleźć TU.  Marzymy o całym zestawie do czytania, ale może niebawem zajączek nam go przyniesie:) Ja bardzo zachęcam do takich zabaw, oczywiście jeżeli  tylko dziecko tego chce. A już niedługo filmiki z naszego czytania i kolejny wpis, na który zapraszamy.

Co robimy w wolnym czasie – Karty do nauki czytania dla małych dzieci

A to kilka zdjęć z naszej wspólnej fajnej zabawy w czytanie 🙂

Jest to świetna metoda nauki czytania, rozwoju mowy i zasobu słownictwa u maluszka, ja polecam sprawdzone przez naszego Jasia:) I jeszcze raz zaznaczam Jaś  nie jest do niczego zmuszany i mam nadzieje, że  ze zdjęcia w jakiś sposób  zachęcą Was  do podjęcia próby czytania z Waszymi dziećmi.

Tak siębawiliśmy jak miał 21 miesięcy. Zapraszam na filmik.

Postępy mojego 3 latka w czytaniu możecie zobaczyć w wpisie:

 Nasze sposoby na naukę czytania dla 3 latka

IMG_2965

IMG_2966

IMG_2967

IMG_2968

IMG_2969

IMG_2970

IMG_2971

IMG_2972

IMG_2974

Zapraszam również do wpisu

Geniusz Domana w wykonaniu 21 miesięcznego Jasia

6 thoughts on “Co robimy w wolnym czasie – Karty do nauki czytania dla małych dzieci”

  1. Śliczne zdjęcia 🙂 widać że jasiowi się podoba a to najważniejsze. moja córcia narazie gaworzy ale już się nie mogę doczekać kiedy zacznie mówić 🙂

    1. Tak to super wsłuchiwać się w pierwsze wypowiedziane słowa naszych dzieci. To jest jak muzyka dla ucha 🙂 A jeżeli o samo czytanie to czytamy tylko jak oboje tego chcemy i mamy do tego odpowiedni nastrój .

  2. My niestety nie posiadamy nic co pomogłoby w nauce czytania i bardzo żałuję 🙁
    Może uda się namówić babcię, żeby kupiła wnuczkowi, choć jeden zestaw.
    Bardzo chciałabym, aby synek zaczął poznawać literki i nowe słowa,
    a dzięki temu z czasem, na pewno zacząłby czytać, jak Jaś.
    Widać że Jaś cudownie się rozwija, dzięki swojej wspaniałej mamusi, a i
    czytanie poprzez zabawę sprawia mu wiele radości i o to właśnie chodzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *