Kiedy rodzi się dziecko, nasze życie zmienia się diametralnie. To wszystko przez i dla tego małego, a zarazem wielkiego człowieka, który jest dla nas całym światem, a doba staje się zbyt krótka. Pozornie niewiele: 4 kg i 57 cm, a cały dom wypełnia radość i euforia. Tak też było u nas. To fantastyczne, że nasze życie staje się inne, piękniejsze, z nową ścieżką dźwiękową w tle, splecioną ze śmiechu, płaczu i gaworzenia. I to my rodzice jesteśmy odpowiedzialni za jego życie i jego rozwój. Czy warto czytać dziecku? Warto po to by zapewnić mu prawidłowy rozwój i zbudować z nim odpowiednie relacje. Dlatego powinniśmy znaleźć czas, aby dziecku czytać choćby 10 minut dziennie. Bo wprowadzenie dziecka w świat dorosłych, pokazanie mu życia to głównie rola nas rodziców.

Czy warto czytać dziecku?

Czytanie ma bardzo duży wpływ w późniejszym etapie jego rozwoju. Na początek nie muszą być to bardzo długie opowiadania, trzeba dostosować je do wieku maluszka. Staram się dobierać książeczki odpowiednie do jego wieku, czasem tylko przeglądamy książeczki mamy sporą kolekcję książek bez tekstu, które Wam pokazywałam we wpisie, który macie poniżej.

Czytam od zawsze i dobrze mi z tym

Sama uwielbiam czytać i dlatego staram się już od najwcześniejszych godzin naszego wspólnego życia czytać synkowi i zachęcać go w ten sposób do poznawania przygód różnych bohaterów. Czytam synkowi już od chwili, kiedy zamieszkiwał mój brzuszek, choć niektórym wydawało się to śmieszne, ale nie mi. Niezwykle ważne jest, by czytać dziecku codziennie i poświęcać na to, choć 10 minut dziennie. Po pewnym czasie sami zobaczycie, że jest to doskonały rytuał i cudowny czas, który poświęcacie dziecku.

Codziennie bawimy się książeczkami. Czytamy je, czasem tylko przeglądamy. Mamy już swoją całkiem niemałą dziecinną kolekcję książek, w której są i czarno białe, te pierwsze książeczki w życiu Jasia. Mamy mnóstwo książek po starszym synku, część została kupiona teraz dla Jasia, bo 13 lat temu nie było takich, jakie pojawiają się teraz. pięknych i niezwykle kolorowych.

Czy warto czytać dziecku? Korzyści ze wspólnego czytania

Co zyskamy, czytając z dzieckiem od najmłodszych lat? Czytając, możemy mówić z dzieckiem o sprawach, które są trudne, a dzieci uczą się, co jest dobre, a co złe. Książki dają im moralny kręgosłup. Na pewno zyskamy poprawę kompetencji językowych, zasób słownictwa u malucha.

Wspólne czytanie bajek i opowiadań, dopasowanych do wieku małego czytelnika przynosi wszystkim same korzyści. 

  • Zapewnia prawidłowy rozwój emocjonalny dziecka oraz buduje mocną więź między dorosłym i dzieckiem. Jest ona jedną z najważniejszych potrzeb rozwojowych dziecka. Czas, który poświęcamy dziecku, jest dla niego bezcenny. Nam dorosłym czasem ciężko się tak zorganizować, by co dzień wygospodarować chwilę na wspólne czytanie, ale naprawdę warto. Dla dzieci to na pewno będą miłe wspomnienia i pozytywne uczucia takie jak bliskość oraz poczucie bezpieczeństwa u dziecka.
  • Dziecko uczy się języka, słownictwa i struktur gramatycznych przez słuchanie tego, co mu czytamy. Dziecko oczytane umie się dogadać z każdym, nie czuje się zawstydzone i jest pewniejsze siebie.
  • Głośne czytanie uczy dzieci wartości moralnych i pomaga w wychowaniu, dlatego warto po przeczytaniu książek zawsze przeprowadzić krótką rozmowę o treści książki i sprawdzić co dziecko zapamiętało z naszego czytania.
  • Słuchanie czytanych przez nas książek zapewnia im dostęp do nieznanego świata pojęć i słów, z którymi się wcześniej nie zetknęli. Rozwój słownictwa i zasobu słów to jedna z ważniejszych korzyści ze wspólnego czytania. Głośne czytanie rozwija zasób słownictwa, język, pamięć i wyobraźnię. I tu chyba nikogo nie muszę przekonywać, że tak nie jest. Uczy myślenia, poprawia koncentrację oraz wiedzę ogólną.
  • Wspólne czytanie daje dobre wzorce na przyszłość i zapobiega uzależnieniu od telewizji, komputera i innych tego typu pułapek jak gry w sieci.

Jak wybierać literaturę dla dziecka?

Wspólne czytanie książek to bezcenne doświadczenie zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Czytając dziecku książki, musimy mu oddać swój cenny czas. Wspólne oglądanie obrazków i poznawanie historii z książek to doskonały sposób na spędzanie wspólnego czasu. Im wcześniej zaczniemy z dzieckiem czytać, tym lepiej dla jego rozwoju oraz zasobu słownictwa. Nawet kilkunastomiesięczne maluchy często wykazują zainteresowanie książkami i fantastycznie, że jest dość duży wybór na rynku książeczek właśnie dla najmłodszych. Dlatego na początek najlepiej sięgać po te solidne, tekturowe z grubymi stronicami lub takie typowo dla dzieci miękkie z tworzywa. Na początek niech to będą same obrazki, a w miarę upływu czasu i zainteresowaniu małego czytelnika niech w książkach dla dzieci pojawia się coraz więcej tekstu. Pamiętaj tylko by nie zniechęcić do czytania malca zbyt długimi na początek historiami, niech ono samo upomina się o kolejną część. Nie dopuszczaj do sytuacji, że Ty czytasz, a dziecko zupełnie nie jest tym zainteresowane. Wydłużaj czas wspólnego czytania z wiekiem małego czytelnika.

Książki kartonowe dla najmłodszych-nasze hity   sprawdzcie sami

IMG_4207

 Opowiadam mu, co jest na danym rysunku, a jego to bardzo wciąga lub czekam, co on mi powie. Nazywam każdą rzecz ze strony, a potem proszę, by pokazał mi konkretną rzecz lub osobę z ilustracji. Jeżeli rozmawiam z nim o zwierzątkach, to również naśladujemy ich dźwięk lub pytam, jak robi krówka? I nawet dziś kupiłam kolejną książeczkę dla Jasia o zwierzętach, które uwielbia.

Jakie książki kupować?

Należy je dobierać do wieku dziecka. Uważnie i z precyzją. Warto wybrać się do księgarni z dzieckiem i wspólnie oglądać książki. Zobaczyć co zainteresuje nasze dziecko i z czasem pozwolić i jemu wybrać coś dla siebie. Warto zwracać też uwagę na wydawcę oraz wysoki poziom wydania książki. Bo niestety, zdarzają się książki, które są zniekształconymi słowami, średnimi ilustracjami, które tylko mogą odstraszać, a nie zachęcać do czytania. W przypadku najmłodszych dzieci może to mieć potem wpływ na ich słownictwo. Na początku, proste i niezbyt skomplikowane. Warto kupować klasykę dla dzieci i pokazać im prawdziwe perełki takie jak Tuwim i Brzechwa, które goszczą na naszych półkach, a które możecie zobaczyć tu (klik). Klasyka dla najmłodszych może być doskonałym wstępem do samodzielnego potem czytania. Krótkie rymowane i rytmiczne wierszyki, które łatwo wpadają w ucho jak najbardziej polecam na początek dla np. 3-latka. Któż z nas nie zna choćby początku „Lokomotywa”, „Abecadło”! My je uwielbiamy.

Warto czytać z dzieckiem i dziecku

Uwielbiam z nim wspólnie czytać, przeglądać i spędzać w ten sposób wolny czas. Każda minuta wspólnego czytania ma dla mnie niesamowita moc. I bardzo się cieszę, że Jaś lubi jak ja mu czytam. Staram się mu czytać zawsze przed snem. Czasem rankiem siedzimy pod kołderka i czytamy i są to naprawdę bardzo miłe poranki.

Codzienne głośne czytanie dziecku, wpływa doskonale na jego rozwój emocjonalny, dziecko czuje się ważne i kochane, gdy my rodzice spędzamy z nim czas. Czas, którego nie da się wycenić a pozwoli nam na nawiązanie odpowiedniego kontaktu emocjonalnego z naszym malcem i wspólne odkrywać sens i piękno literatury dziecięcej.

Dlatego warto czytać, kiedy tylko mamy taką możliwość, ale o czytaniu wieczornym zapominać raczej nie powinniśmy. Warto czytać na dobranoc jest to idealny sposób na wyciszenie po  dniu pełnym wrażeń pod warunkiem, że i historia, którą przeczytamy naszemu dziecku, jest spokojna, stonowana i ze szczęśliwym zakończeniem. Takie książki wybierajmy na wieczór, by wyciszyć malucha.

Pamiętacie co Wy ostatnio czytaliście z Waszym dzieckiem, może możecie polecić nam coś szczególnego dla 3-4 latka? My możemy Wam polecić książki z naszej zakładki  z ciekawymi propozycjami dla maluchów (klik). Dziecko z książką to cudowny widok dla każdego rodzica.

IMG_7925

51 thoughts on “Czy warto czytać dziecku?”

  1. Zawsze na wieczor albo jak młodsza zasypia w dzien siadamy sobie i czytamy, opowiadamy, wymyślamy historyjki 🙂 📚 są z nami od najmłodszych lat 🙂 czasem jak zapomnę na wieczor albo poprostu jestem padnieta i chce szybko uspac dziewczyny, nie da się same przynoszą książki i siadają obok więc nie mam wyjścia 🙂

  2. U nas podobnie. Choć często też robimy sobie wieczór z opowadaniami i historiami z naszego dzieciństwa, które Jaś uwielbia. Tylo kończą się już mam co ciekawsze opowieści.

  3. Czytam codziennie, przeważnie na wieczór do spania, ale też i w ciągu dnia 🙂 Czytam praktycznie zawsze wtedy kiedy Franek mnie o to poprosi i jeśli mogę, jeśli młodszy brat pozwoli to przeczytam mu kilka bajek. Bardzo często też czytamy jak młodszy brat śpi 🙂 To jest rewelacyjna pora, bo starszy brat jest wyciszony, nie hałasuje, nie bawi się głośno a młodszy może spokojnie spać 🙂

    1. Pięknie to podsumowalas. Ja mojemu małemu czytelnikowi też daje wybór. Choć sporo książek wybieram sama,czasem dostajemy coś w prezencie to czytamy sporo. Bywa, że i kilka razy dziennie sięgamy po książkę. Uwielbiam z nim w ten sposób spędzać czas. Dlatego ostatnia niespodzianka do Was była książkowa.

  4. Tak:) Czytanie przed snem to rytuał, okazja na wyciszenie, poprzytulanie i przeniesienie się do świata wyobraźni. Bardzo to cenię! Największym wyzwaniem jest dobór książek – cześć książek staram się córkom podsuwać, cześć kupuję z dużym entuzjazmem, kiedy je wskażą w księgarni, ale pewną część, owszem, kupuję jak poproszą (i inne podsuwane książki ich nie zainteresują), a potem przesuwam na sam dół stosiku książek… To dla mnie trudny orzech do zgryzienia – z jednej strony chcę pokazać córkom, że szanuję ich zdanie, że mają prawo wybrać same to, co czytają, z drugiej strony nie zawsze są to pozycje, które bym dla nich wybrała…

    1. Pięknie to podsumowalas. Ja mojemu małemu czytelnikowi też daje wybór. Choć sporo książek wybieram sama,czasem dostajemy coś w prezencie to czytamy sporo. Bywa, że i kilka razy dziennie sięgamy po książkę. Uwielbiam z nim w ten sposób spędzać czas.

  5. Czytanie dziecku to dar, który możemy mu zaoferować, bo wiąże się z naszym czasem. Zwykle mamy go mało, a chwile kiedy czytamy dziecku książkę bardzo zbliżają, dają poczucie bezpieczeństwa, uczą wyrażać emocje i wzbogacają wiedzę, nie tylko u dziecka, ale też naszą o dziecku. Moje starsze dzieci czytają najmłodszej córce, a ja uwielbiam je obserwować. Jest tyle w nich wtedy ciepła, bliskości, radości i zabawy, bo zwykle po przeczytaniu książki lubią się jeszcze powygłupiać. Poza tym moja najmłodsza córka szybciej wszystkiego się uczy dzięki takim właśnie m.in. wspólnym chwilom.

  6. Mamy w domu mnóstwo książeczek. Niektóre zawierają więcej tekstu, inne więcej obrazków. Wydaje mi się, że warto po prostu spędzać dużo czasu z dzieckiem, dzięki temu nawet oglądając obrazki możemy przenieść się w świat nieskończonej wyobraźni naszych dzieci

  7. Ja właśnie na początku popełniłam błąd, bo czytałam mojej córce wierszyki, które były za długie. Dobrze, że piszesz, że pierwsze książki to głównie obrazki, o których można dziecku opowiadać. Moja córka właśnie w ten sposób polubiła książki, że sama oglądała strony, a my jej opowiadaliśmy, co konkretnie się na nich znajduje.

    1. Tak chodzi o to by na samym początku nie zniechęcić dziecka zbyt długimi wierszykami lub opowiadaniami. Lepiej niech czuje niedosyt niż zniecierpliwienie. Jak dziecko chce przerwać to należy skończyć czytanie i tyle:)

  8. My, jak zapewne dobrze wiesz, czytamy sporo córce, teraz właściwie większość czyta sobie sama 🙂
    Ja nie zawsze lubiłam czytanie, można powiedzieć, ze córka zaszczepiła we mnie te miłość 🙂 Odwrotnie powinno być, ale tak wyszło, że czytając jej przed snem uznałam, że chyba sama chętnie sięgnę po ksiażki dla siebie 🙂

  9. Mój Franek, mimo swoich 15 miesięcy raptem, ma już pokaźną biblioteczkę, a ja wciąż kupuję i kupuję, nie wiem czy dla niego bardziej, czy dla siebie 😉 Takie piękne teraz książki dla dzieci wydają!

  10. A my chodzimy do biblioteki odkąd córka skończyła 2 lata. Namówiłam tez znajomych i wymieniani sie książkami z ich dziećmi. Nie ma nic bardziej twórczego jak czytanie od najmłodszych lat!

  11. My też czytamy od urodzenia😊Do tej pory książki to ulubione zabawki naszego syna. Kontrastowe, dźwiękowe, bajki, baśnie. Nawet też miałam o tym wpis na blogu😊 Widzę efekty naszego czytania, coraz więcej słów poznaje, coraz więcej rozumie. Super, że promujesz czytanie, podpisuje się pod tym😊

  12. Czytanie to fajna sprawa! Mnie nie trzeba przekonywać, jednak nie zawsze nam to wychodzi i niestety nie czytamy od początku. Gdy byłam w ciąży z Zuzią, miałam ambitne plany: będę codziennie czytać do malucha w brzuszku, a potem to kontynuować. Cóż, na planach się skończyło. Zaczęliśmy czytać książeczki po paru miesiącach, chociaż oglądanie zaczęło się wcześniej. Jednak dopiero w kwietniu tego roku Zuzia pozwala sobie czytać, wcześniej nie pozwalała, chciała tylko oglądać. Teraz się cieszę, że mamy wieczorny rytuał czytania 3 bajek na dobranoc dopasowanych do jej wieku, ale czasem w dzień też czytamy. Przy okazji maluch w brzuszku skorzysta. 🙂 Pozdrawiam!

  13. Czytamy codziennie rano, po obiadku i na dobranoc (czasami pomijamy rano i południe, ponieważ nie zawsze nam się to udaje, ale przed spaniem ZAWSZE jest czytanie). Ostatnio są to 2 czytanki z racji różnego wieku moich chłopców. Starszemu ( 6 lat) czytam Małego Księcia a młodszy (3 latka) uwielbia książki wyd. Babaryba i wyd. Adamada 😉 A mama (ja) uwielbiam Sparksa 😉

  14. Czytanie dzieciom powinno byc absolutnym obowiązkiem rodziców, niezależnie od braku czasu i chęci. Książki rozwijają wyobraźnię, a wspólne czytanie buduje więź z dzieckiem, płyną z tego same korzyści. 🙂 Ja czytałam książki od zawsze, kochałam je w dzieciństwie i kocham nadal.

  15. Oczywiście, że warto! Całkiem niedawno też o tym pisałam 😉 My również uwielbiamy czytać i robimy to od zawsze. Nie wyobrażam sobie dnia bez książki i nasz syn także (uważam to za jeden z pierwszych małych sukcesów wychowawczych, hihi ;))) ). Ostatnio nasze ulubione książki to wszystkie z serii o Kici Koci. Syn lubi też Kastora, Pana Brumma, Elmera i całą masę innych (zapraszamy do naszej zakładki biblioteczka malucha). Zainteresowały mnie u Ciebie książeczki o lisku – wpisuję na naszą listę książek do kupienia w najbliższym czasie 🙂

  16. Ja czytam dzieciom od pierwszych dni. Sama lubię czytać książki, więc robię to w każdej wolnej chwili. Tym samym chcę zarazić swoje dzieci do miłości do książek, niestety jak na razie mój syn woli jak ja mu czytam 🙂

  17. Do dziś pamiętam mojego tatę, który codziennie wieczorem czytał mi bajkę. Pamiętam te bajki i ten cały rytuał. Więc, jeśli ktoś uważa, że czytanie dziecku to niepotrzebna fanaberia, to chyba nie wie ile mu odbiera 🙂

  18. Pewnie, że warto! Ja widzę w tym same plusy. Sama czytam dziecku od urodzenia, codziennie. Efekt jest taki, że w wieku sześciu lat sama płynnie czyta, ma piękną wymowę, buduje rozbudowane zdania bez zająknięcia, ma bogaty zasób słownictwa. Mogłabym wymieniać tu jeszcze inne zalety czytania. Myślę, że dzięki książkom dziecko po prostu rozwija się lepiej.

  19. Tak dla uzupełnienia mojej wcześniejszej wypowiedzi, zawsze miałam wrażenie, że czytając dzieciom daję im możliwość poznania wielu światów, z czasem same zaczęły się orientować, które im najbardziej odpowiadają, i to właśnie jest piękne, że książki dają również możliwość wyrażania samego siebie, podkreślania własnej indywidualności. 🙂

  20. Zasypiamy przy książce. Po pełnym emocji dniu czytanie zwykle trwa nie dłuzej niż 3 minuty, bo dziecko szybciutko zasypia. Najważniejsze co mnie cieszy, że mają nawyk czytania i nie chcą zasypiać bez książki :)))

  21. Ja bym jeszcze dodała do zalet, że dzieci szybko zapamiętują czytaną bajkę i potem szybko umieją same przeczytać. Jeśli nawet nie umieją jeszcze czytać, to udają czytanie z pamięci – to jest urocze 🙂

  22. Uwielbiałam, jak mi rodzice czytali. Wierszyki czy książeczki ze zwierzątkami. Potem zapamiętywałam wierszyki i jako 4-latka próbowałam wmówić mamie, że nauczyłam się czytać recytując te wierszyki i obracając kartki w odpowiednich momentach. Najbardziej lubiłam Brzechwę, ale Tuwim też był genialny. A dzisiaj mogę powiedzieć że dzięki rodzicom jestem molem książkowym 🙂

    1. To fantastycznie że zaszczepili w Tobie miłość do książek. Ja chcę to samo zrobić z moimi synami, choć ze starszym mogę mieć już problem to Jaś wciąga książkę za książką.

  23. Czytanie nie tylko przed snem zabieram ksiazki wszędzie do lekarza na spacer w odwiedziny do babci gdy jedzemy do miasta mamy w samochodzie stos ksiażek i czytamy Lena nosi ulubione ksiazki jak Jas pluszaka wybiera sama co chce czytac sama czyta swojemu królikowi

  24. Ostatnio zadałam mojej klasie pytanie, czy lubią czytać. Bardzo przykro zrobiło mi się , gdy połowa klasy powiedziała, że nie. Tłumaczyłam im, że gdy trafią na ciekawą wciągającą książkę, którą przeczyta im mama lub tata, na pewno pokochają je z całej siły.

  25. Czytam córce codziennie, nawet gdy jestem zmęczona Melania mi nie odpuszcza. Czytamy przeróżne książki: od terapeutycznych bajek przez znane dzieciom serie np. Basię, aż po grubszych lekturach kończąc. Sama kocham czytać i cieszę się, że udało mi się zarazić córkę miłością do lektury.

  26. Czytanie dzieciom ma strasznie wiele zalet. Jednak w sumie dla mnie najważniejszą jest wspólnie spędzony czas, najpierw na czytaniu, a później na rozmowie, którą omawiamy książeczki. Ta rozmowa nie raz przyniosła wiele korzyści.

  27. Ja wiem, że warto czytać dziecku. oi chłopcy sami niekiedy przynoszą mi jakąś książeczkę, choć jeszcze na długo nie potrafią się skupić na treści 🙂 trening czyni mistrza, więc jeszcze wiele tomów przed nami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *