Uwielbiam, jak coś się dzieje, jak sama mogę coś zmienić, pomalować i odświeżyć. Tak naprawdę małym nakładem finansowym, jednak przy sporym nakładzie pracy można stworzyć naprawdę przytulny pokój. Podobno wiosna to idealny czas na zmiany w głowie i walkę o lepsze samopoczucie i zdrowie, ale to również idealny czas na metamorfozę w mieszkaniu. Od zawsze lubiłam coś zmieniać, skręcać, malować, naprawiać. Uwielbiam to robić i często szukam inspiracji w gazetach wnętrzarskich lub Internecie. W sieci można znaleźć masę pomysłów na aranżacje wnętrz i design w świetnym stylu. Naprawdę wszystko tam wygląda przepięknie, z tym że bardzo często ograniczają nas finanse. Jednak jak się okazuje trud i własna praca włożona w odmianę wnętrza się opłacaj i dają satysfakcję. Jest bardzo  przytulnie, jednocześnie dziecięcko, kolorowo  i zupełnie inaczej niż przed zmianami.

Zacznijmy od początku, tak było wcześniej! Przed zmianami….

Stara sosnowa zabudowa zrobiła się ciemna i wymagała odświeżenia. Fakt można było ją przeszlifować i położyć nowy lakier, ale mi się zachciało bieli i skandynawskiego stylu.

Tak jest po zmianach w pokoju i pomalowaniu mebli!

Tanio i efektownie, czy to się da pogodzić? Myślę, że tak i że zmiany, jakie zaszły w pokoju,  są zdecydowanie na korzyść. Myślę, że  nasz mały pokój wiele zyskał przez to ze zrobił się jaśniejszy i jakby bardziej nowoczesny. Wydaje się być bardziej przestronny.

Stwierdziliśmy, że nie ma sensu ruszać zabudowy, a że w środku mamy ukryte rury, które niestety muszą być w rogu ściany, stwierdziliśmy, że dobrze będzie przemalować meble w zabudowie, jak już się tak rozszalałam z tym malowaniem, przemalowałam też nasze łóżko. Choć o malowanie łóżka były w naszym domu tarcia, ja jednak postawiłam na swoim i mam kolejny biały mebel w domu. Jak pomalować i odświeżyć stare meble, jak się do tego zabrać nie mając bladego pojęcia, opisałam w pierwszej części z metamorfozy. W przypadku naszej zabudowy było to inspiracją do dalszych zmian i do tego by małymi kosztami, zmienić kolor i odświeżyć wnętrze naszej wspólnej przestrzeni! Malowanie ażurowych mebli to nie było tak proste, jak mi się na początku wydawało, ale dałam radę. Natomiast łóżko Jasia, to mój projekt zrealizowany wspólnie ze  Scandi Room Łóżka Domki House Beds. Do łóżeczka zamówiłam nowe materace dla nas i dla Jasia.

Miejsce do spania i pościel

Korzystając z okazji tego, że nasze łóżko wymagało odświeżenia, przemalowałam je na biało, ostatecznie postawiłam wymienić też nasz materac, w sumie po prawie 10 latach czas był najwyższy na jego wymianę. Wybrałam więc dla nas ekologiczny materac piankowy PlantPurNatural z 7-letnią gwarancją.

Po wymianie   Jasiowego łóżeczka poprzedni materac  zupełnie nie pasował do nowego i trzeba było go wymienić na nowy. Szukając tego idealnego dla mojego małego alergika, wybraliśmy sklep z materacami, nasz wybór padł na materace zarówno dla nas, jak i dla Jasia.  Do   dziecięcego łóżeczka wybrałam  PlantPurBaby.

Dodatkowym atutem do zamówienia materacy w tym sklepie było to, że firma zrobiła nam materac pod nietypowy wymiar łóżka, a mianowicie o długości 192 cm. Materace są ekologiczne i jak na razie po kilku tygodniach spania na nich sprawdzają się bez zarzutu. Nie od dziś wiadomo, że dobry i wygodny materac to podstawa komfortu snu i regeneracji po całym dniu. Odpowiednia ilość i jakość snu ma ogromne znaczenie, więc warto zadbać o jego jakość.

Przytulny kącik przedszkolaka

Pościel dla Jasia po raz kolejny raz zamówiłam od SangoTrade. Tym razem zamówiłam też prześcieradła z gumkami na wymiar, wreszcie mi się nic nie zsuwa i nie napina. Zdecydowanie polecam takie rozwiązanie. Prześcieradła do tej pory niestety średnio się u mnie sprawdzały. Muszę przyznać, ze gumka w prześcieradłach to super patent.

Pokój dziecka z rodzicami- metamorfoza wnętrza tanio,szybko, efektownie! (część druga)

Kącik przedszkolaka, jak go zaaranżować na tak małej przestrzeni?

Sprawa nie była prosta, bo jak zmieścić 2 łóżka, zabudowę, szafkę na książki, tez mojego projektu plus do tego pomieścić wszystkie zabawki i stworzyć kącik do zabawy i nauki dla przedszkolaka i mieć kawałek miejsca na poruszanie się. Do tej pory Jasiek korzystał z małego stolika i krzesełka, który też przeszedł gruntowną metamorfozę i teraz będzie nam służył na balkonie.

Dla Jasia postanowiłam wybrać coś bardziej dorosłego i innej wysokości. Ostatecznie jak widać, chyba się udało, a Jasiek bardzo polubił swój nowy kącik do zabawy i nauki. Pytałam Was o biurka i krzesła dla dzieci, doradzaliście mi różne rozwiązanie i  dzięki Wam znalazłam biurko idealne dla nas. Postawiłam na małe biurko w skandynawskim stylu z szufladą LARS SONOMA    o długości 83,5 cm z szulkadą  i małą nadstawką.

Proste kształty oraz stonowane barwy zostały połączone z drewnem i idealnie nam spasowało się z białą komodą z drewnianymi elementami. Urządzając  kącik do nauki i zabawy, warto postawić na lekką formę, która nada delikatności i przejrzystości wnętrzu. I nie zagraci pomieszczenia aż nadto. Biurko przyszło w kartonie do samodzielnego montażu i to było lepsze niż klocki lego.  Mały inżynier od samego początku nazdrorował jego składanie.

Biurko jest dla nas idealnych rozmiarów, co miało ogromne znaczenia. Dzięki pakownej szufladzie pomieści wiele gadżetów przedszkolaka. Drewniana dobudowa, zwiększająca wysokość mebla została podzielona na dwie części, które dodatkowo zwiększają przestrzeń, służącą do przechowywania.

Dopełnieniem zestawu było białe krzesło LUIS ROT, które zostało wyposażone w funkcje obrotowego siedziska. Białe obrotowe krzesło z wyściełanym siedzeniem w stylu skandynawskim idealnie się zgrało z całością.

Mechanizm obrotowy został bardzo dyskretnie umieszczony pod siedziskiem i świetnie spełnia swoją funkcję. Uniknęłam w ten sposób zakupu krzesła z kółkami, bo jazda po pokoju na krześle obrotowym zazwyczaj źle się kończy dla podłogi.  Czego efektem jest zniszczona podłoga w pokoju u starszego syna.

Półki na książki i inne bibeloty z Ikei zostały również przeze mnie pomalowane. Teraz jeszcze zastanawiam się nad zmianą gałek w zabudownie lub ewentualnym ich przemalowaniem. Wszystkie oryginalne gałki czekają, aż wpadnie mi do głowy genialny pomysł.

Kolejne pomysły i dalsze plany na zmiany

Zastanawiam się, czy nie zdecydować się na coraz częściej wracającą do łask fototapetę. Moja trójwymiarowa w kółka już mi się znudziła i szukam pomysłu na zagospodarowanie miejsca za moim łóżkiem. Czegoś, co będzie pasowało do całości. Przy zmianach w pokoju postawiłam na biel, ponieważ miałam już dość ciemnego wnętrza. Kontrastowa pozostała ciemna podłoga, dodatki w postaci ciemnego koca, poduch i oczywiście zabawek Jaśka. Planuję jeszcze zakup kilku zielonych roślin, które dodatkowo będą spełniały funkcje oczyszczacza powietrza.

Dodatki, jakie kupiłam to: poduchy kupiłam w Tesco i Pepco, czarny koc z Lidl, różowy lekki koc Pepco, naklejki nad łóżeczkiem, muszę nadmienić, że są już u nas 3 rok i Jaś nie pozwolił ich zerwać, są od RoomMates. Były już przeklajene 2 razy i nic się z nimi nie stało.

Dajcie znać, jak Wam się podoba? Za miesiąc zaplanowałam metamorfozę dużego pokoju, a w najbliższym czasie chcę zagospodarować balon. Na razie jednak cicho, co mąż jeszcze nie jest  do końca świadomy.

 

31 thoughts on “Pokój dziecka z rodzicami- metamorfoza wnętrza tanio,szybko, efektownie! (część druga)”

  1. Pięknie to wygląda. Co do pomalowania mebli, frontów szafek – podziwiam. Mam takie fronty jako drzwi do garderoby, tez mnie kusiło żeby przemalować na biało. ale nie mam odwagi. Przeraża mnie kurz, który lubi się na nich zbierać, masz jakiś dobry i szybki sposób na czyszczenie tego?

  2. Zachwycałam się poprzednią metamorfozą, zachwycam również tą – mobilizujesz do działania, może w końcu wezmę się za te moje krzesła 😛 A jak twardość materacy, jesteś zadowolona? My kupiliśmy nasz w IKEI, wybraliśmy twardy i nie wiem czy pomylili się w magazynie czy my źle wybraliśmy, ale niestety jest zbyt miękki 🙁

    1. Pierwszy raz wybrałam materac piankowy. I powiem dla mnie i mojego kręgosłupa jest idealny. Chciałam kupić w Ikei ale nie chcieli nam zrobić na
      wymiar.

  3. Małgosiu podglądałąm waszą metamorfozę od początku i już ci pisaląm, że wyszło pięknie. Biel jest cudowna, sama mam mieszkanie głównie urządzone w bieli i też czeka mnie mała metamorfoza kuchni, oraz łazienki. Podobnie jak ty mam ochotę przmalować całość na biało 🙂

    1. bardzo mi sie podoba.sama mam ochote wszystko pomalowac i odnowic a maz chce wszystko wyrzucic i nowe.sama nie wiem jak sie do tego zabrac.podziwiam

  4. Mnie się podoba i to bardzo!
    Przede wszystkim podziwiam zacięcie by taką metamorfozę zrobić samodzielnie. Efekt końcowy wow!
    I jestem pełna podziwu jak sprytnie aranżujesz małą bądź co bądź przestrzeń tak, by wszyscy ją zamieszkujący mieli miejsce dla siebie!
    Jest pięknie!
    Na zdjęciach widać wyraźnie, że Jaś dorasta 🙂

  5. Bardzo podoba mi się ta metamorfoza! Biel daje wspaniałe możliwości aranżacyjne. Wystarczy zmienić akcenty kolorystyczne i całość wygląda zupełnie inaczej 🙂

  6. Pokój nie do poznania! Bardzo mi się podoba! Jest jasno, przestronnie. naprawdę piękny pokoik. Świetny pomysł z pomalowaniem szafy na biało!

  7. Ubóstwiam takie gadżety do pokoju jak poduszki, kocyki itp. Jestem wielbicielką HG TV i bardzo mi się marzy własna metamorfoza w domu, ale to jeszcze troszkę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *