Posiadając dzieci rodzice często decydują się na psa. Dlaczego? Powodów jest wiele: bo dzieci dobrze chowają się z psem, bo bardzo proszą, bo to uczy odpowiedzialności. No właśnie – odpowiedzialność! Decydując się na przygarnięcie czy kupno psa pamiętać trzeba, że to nie nasze dzieci, a właśnie my rodzice będziemy za zwierze odpowiedzialni. To dorośli, jako przywódcy stada, którym niewątpliwie jest rodzina, staną się psim właścicielem i to na ich barkach spoczywa cała odpowiedzialność za psa i praca związana z jego wychowaniem i pielęgnacją.

Spacery

Spacer z psem to podstawa. Pamiętać trzeba, że chodzi tu nie o jeden, a trzy dziennie. Warto zaznaczyć, że  przynajmniej jeden z nich powinien trwać co najmniej 30 minut. To duże zobowiązanie. Wyjście przed pracą, po pracy i wieczorem nie dla każdego będzie przyjemne. Oczywiście można poprosić starsze dzieci o pomoc w wyprowadzaniu psa. Niemniej jednak wyjścia w niepogodę czy ciemne wieczory raczej przypadną w udziale dorosłemu. Dodatkowo dziecko nie zawsze ma możliwość “wybiegać” psa, a ten nie zawsze chętnie słucha się dzieci. Biorąc to wszystko pod uwagę pamiętać trzeba, że jeśli my, rodzice nie lubimy spacerów, lub też rzadko mamy na nie ochotę, to być może nie powinniśmy decydować się na psa.

pies dla dziecka
Obraz Spiritze z Pixabay

Pielęgnacja

Posiadając psa zobowiązujemy się do opieki nad nim. Codzienna pielęgnacja kosztuje sporo czasu i nierzadko wymaga dorosłej ręki. Regularne wyczesywanie sierści, szorowanie psich zębów, dbanie o zawsze pełne miski dla psa to czynności, w których dziecko, zwłaszcza te młodsze nie zastąpi dorosłego. I znowu, oczywiście można poprosić dziecko, by nakarmiło psa, jednak odpowiedzialność za to, by zwierzak był najedzony leży po stronie rodzica.  Osobną sprawą są regularne, szczepienne wizyty u weterynarza czy organizacja ochrony przeciwkleszczowej – tu dorosły po porost jest niezastąpiony.

Emocje

Pies, jak dziecko, potrzebuje opiekuna pewnego, któremu będzie mógł zaufać, przy którym poczuje się bezpiecznie i tym samym chętnie podporządkuje się jego woli. Tak zadbany pies z pewnością stanie się częścią rodziny, przyjacielem dzieci i towarzyszem dorosłych. Pamiętać jednak trzeba, że niezależnie od tego, jak bardzo dzieci pragną mieć psa musi on również być marzeniem dorosłych.

Pies - marzenie dzieci i pragnienie dorosłych
Obraz PicsbyFran z Pixabay

Jaś od lat marzy o psiaku. Jak na razie nie zdecydowaliśmy się na zwierzaka w domu. Choć nie poeiwm coraz częściej ta myśl pojawia się w naszych głowach. Macie w domu psiaka, jeżeli tak to kto się nim najczęściej opiekuje? Jaką rasę polecacie do mieszkania w bloku?

12 thoughts on “Pies – marzenie dzieci i pragnienie dorosłych”

  1. Ja akurat jestem z tych co od dziecka boją się zwierząt, więc nigdy nie namawiałam na niego rodziców.
    PS. Masz literówkę powinno być powiem o tu : Choć nie poeiwm coraz częściej ta myśl pojawia się w naszych głowach.

  2. Małgosiu ja tak walczyłam 3 lata z tymi myślami,az w końcu pojechaliśmy na wycieczkę rodzinną..w róciliśmy z 4 miesięcznym buldogiem ..Weszłam do dom,u i panika…co ja zrobiłam:) 2go rok będzie w lecie jak jest z nami.Teraz nie wyobrażam sobie domu bez niego.Dziewczyny sa w nim zakochane, dbaja ,pomagają a on….mimo pierdziocha kochamy go bardzo:)

  3. Moi synowie mają czasami takie zrywy, że chcieliby psa.
    Tłumaczę im wtedy jaka to odpowiedzialność np. wychodzenie na spacery nawet mimo brzydkiej pogody, zaplanowanie, co ze zwierzakiem, gdy planujemy urlop, choroby itp.
    Mam sporo osób wśród znajomych, którzy mają psy i mam jedną myśl: pieskowi lepiej jest w domu niż w bloku. Mnóstwo ludzi „męczy” ogromne psy w 1-2 pokojowych mieszkaniach.

  4. U nas nigdy nie było psa w domu jedynie kociaki więc nie polecę ci szczególnej rasy. Uważam jednak (nie weź tego do siebie), ale pies w bloku to nie jego miejsce, ale tego się nie przejdzie bo jak się kocha zwierzę to i tak ona wyląduje z nami w miejscu gdzie mieszkamy:)

  5. U nas na stanie 3 koty, ale czasem marzy mi się jeszcze pies… Wiem jednak, że z moimi kolanami nie byłabym w stanie wychodzić z nim na spacery zimą, a pozostali domownicy nie palą się do posiadania czworonoga, którego trzeba by było wyprowadzać.

  6. Nie mamy zwierząt ze względu na tryb życia jaki prowadzimy. Mój syn mimo 7 lat sam stwierdził, że nie powinniśmy mieć, bo: „jednak woli ze spokojną głową podróżować ” 🙂 nie wiem skąd Mu się to myślenie wzięło, ale mogę potwierdzić, że wszyscy w naszym domu cenimy spontaniczne życie, i często spędzać dłuższe chwile poza domem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że może nie być to dobre dla jakiegokolwiek zwierzęcia, a przekazywanie go po hotelikach, znajomych (rodziny nie mamy w UK) to nie wchodzi w grę. Nie sądzę, aby się to zmieniło przez najbliższe lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *