Oddaj cząstkę siebie, daj innym nadzieję. DKMS a Ty podejmiesz wyzwanie?, to nie boli

To wpis napisałam, który kilka lat temu. Teraz po spotkaniu Kobiety dla Kobiety, w którym miałam przyjemność uczestniczyć w ostatni weekend, pomyślałam, że warto go odświeżyć, przeredagować i puścić po raz kolejny w świat. Dla mnie to temat trudny jednak bardzo ważny i chciałabym, aby wieść całej akcji niosła się w świat. Dziękuje, że Fundacja DKMS  włączyła się w to wydarzenie, i że znaleźli czas, aby podzielić się z nami swoją wiedzą, doświadczeniem i historią, którą opowiedział nam Wojtek, który sam przez kilka lat walczył z chorobą.

Ten temat od bardzo dawna mnie interesował dziś przekazuję go dalej. Zarejestrowałam się, jako potencjalny dawca szpiku w 2013 roku, zaraz po urodzinach Jasia. Była to spontaniczna decyzja sama nie wiem, co ostatecznie skłoniło mnie, że podjęłam taka a nie inną. Jednak dziś z perspektywy tych lat wiem, że jest ona najlepsza, jaką mogłam podjąć i że zrobiłabym to ponownie. Do podjęcia tego kroku skłoniła mnie choroba małego chłopca, któremu w walce z rakiem mogło pomóc tylko przeszczepienie szpiku. Jemu się udało, ale tylko dzięki temu że jego genetyczny bliżniak zgłosił sie jako potencjalny dawca. Gdyby nie to, być może już by go z nami nie było?

Oddaj cząstkę siebie, daj innym nadzieję. DKMS a Ty podejmiesz wyzwanie?, to nie boli

Wciąż czekam na to, że  kiedyś zadzwoni telefon i  okaże się, że mój brat bliźniak potrzebuje mnie i mojego szpiku. Że jest ktoś, komu to właśnie ja mogę uratować życie. Choć mam nadzieję, że mój genetyczny bliźniak nigdy nie będzie potrzebował takiej pomocy. Jeżeli jednak tak się stanie to nie zawaham się choćby przez chwilę.  Do dziś jestem świadoma swojej decyzji i chcę dać komuś,  kto być może  tego potrzebuje, choćby cień  nadziei, nadziei,  która niektórym może uratować życie i dać siłę do walki o zdrowie.

3 proste kroki, jak można się zarejestrować i trafić do bazy danych DKMS!

Cała procedura jest banalnie prosta. Najprościej zrobić to przez Internet, lub podczas spotkań, które często są organizowane w różnych miejscach. Ja rejestrowałam się przez Internet. Wystarczy wypełnić ankietę, po jakimś czasie pocztą przychodzą materiały do pobrania wymazu z policzka, potem należy je odsyłać i gotowe. Następnie czekacie na swoją imienną kartę z przypisanym do Was nr dawcy. Ja ze swoja nie rozstaje się nigdy.  Tego jeszcze nie wiem, ale myślę, że uratowanie czyjegoś życia to dar od losu, to niezwykłe doświadczenie, które towarzyszy nam do końca życia, doświadczenie, które często zmienia nas i umacnia nasze morale. Jeśli masz jakiekolwiek pytania, wątpliwość lub sam nie wiesz, co zrobić napisz do nich.

Na spotkaniu miałam przyjemność spotkać się z Ewą i Wojtkiem z DKMS, Wojtek kiedyś sam potrzebował wsparcia i pomocy a teraz znalazł siłę i pomaga innym. Dzieląc się z nami swoimi przeżyciami i doświadczeniem upewnił mnie, że 4 lata temu podjęłam słuszną decyzję zostając potencjalnym dawcą.  W środku pani, która całkiem nie dawno oddała komórki macierzyste, ratując komuś życie. Komu nie wiadomo, ale jakie to ma znaczenie? Dla mnie  żadne? Liczy się przecież każde życie!

Oddaj cząstkę siebie, daj innym nadzieję. DKMS a Ty podejmiesz wyzwanie?, to nie boli

Jak się pobiera szpik od potencjalnego dawcy?

Pobranie szpiku wbrew temu, co się mówi nie boli, ponieważ ponad 80% pobrań, to wcale nie szpik, a  komórki macierzyste z krwi dawcy. Robi się to na zasadzie jakby przetoczenia krwi i odseparowania komórek macierzystych od dawcy.  Komórek, które po około 2 tygodni od pobrania w 100% się regenerują. Pozostałe 20% to pobrania szpiku z talerza kości biodrowej, które odbywają się w pełnej narkozie. Fundacja DKMS zapewni również dawcy opiekę lekarską i monitoruje jego zdrowie przez 10 lat od oddania szpiku.

Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego Dawcy niespokrewnionego dla Pacjenta jest bardzo trudne i wynosi  1: 20000 do 1: kilku milionów.  Tak takie są  dane i sami wiecie, że im więcej potencjalnych Dawców się zarejestruje, tym więcej szans na uratowanie życia dla chorych cierpiących na raka krwi. Jednak każdy z nas ma genetycznego brata bliźniaka, który być może kiedyś będzie potrzebował naszej pomocy. Każdy z nas Ty też możesz podarować komuś szansę na nowe życie! Wystarczy, ze zarejestrujesz się, jako potencjalny Dawca komórek macierzystych. Nie jest to trudne wszystko   na ten temat przeczytasz tu FUNDACJA DKMS.

Oddaj cząstkę siebie, daj innym nadzieję. DKMS a Ty podejmiesz wyzwanie?, to nie boli

„Nasz szpik nie tylko choremu daje życie. Daję życie dla całej rodziny. Nasz szpik staje się przedłużeniem marzeń, oddechów i planów na przyszłość. Nasz szpik to paszport do zwykłego życia….” 

Więc jeżeli i Ty chcesz pomóc dać komuś choćby cień nadziei nie zastanawiaj się dłużej, tylko  podziel się życiem. Ja już to zrobiłam i mam nadzieje, że  ten wpis przekona również Ciebie.  Wojtek otrzymał swoją drugą szansę od życia a teraz spałaca swój dług poprzez pomaganie innym.

024-FB2048px-_DSC7369

Na swoja kartę  czekałam 2 miesiące. Teraz noszę ją  cały czas przy sobie i czekam, czekam, że być może ktoś będzie potrzebował cząstki mnie by dalej móc żyć. I wiem, że nie zawaham się choćby przez chwilę, to przecież nie boli. Więc warto się zastanowić, bo być może ktoś na gdzieś tam daleko  liczy właśnie na Ciebie. Może to właśnie Ty dasz mu nadzieję na życie.

Nigdy nie wiadomo, czy Ty, ja lub ktoś z naszych bliskich nie będzie potrzebował takiej pomocy, „Karma powraca” myślę, że tak jest i jeżeli my zrobimy dla innych coś szczególnego, wyjątkowego w prezencie od życia otrzymamy to samo.

Jeżeli jednak z różnych przyczyn nie możesz zostać potencjalnym dawcą, możesz pomóc w inny sposób np.  zachęcając i udostępniając tą informacje dalej w świat, niech wieść się roznosi. Możena to zrobić również poprzez przekazanie 1% (KRS 0000 318 602 lub poprzez POBRANIE BEZPŁATNEGO PROGRAMU PIT  na dkms.pl/1procent Twój procent zasili konto fundacji, lub  poprzez inne wpłaty na jej konto. 

Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu zrealizowanego przez Fundację 3-4-Start,  w ramach akcji Kobiety dla Kobiety, która jest zorganizowana, by pomóc 37letniej Oli, samotnej mamie cudownego chłopca, walczącej z białaczką. Warto, go obejrzeć, do samego końca i zatrzymać się na chwilę, dać ponieść się emocją i pozwolić na spływające po policzkach łzy.

Przyszedł czas, by przedstawić naszą Bohaterkę. Poznajcie Olę i Jej historię…

Nazywam się Ola. Mam 37 lat.
Cztery lata temu, w dniu porodu dowiedziałam się, że mam ostrą białaczkę limfoblastyczną. Na szczęście mój synek urodził się zdrowy, ale ja zamiast iść z nim do domu, trafiłam na Oddział Hematologii na długą chemioterapię. W szpitalu spędziłam z krótkimi „przepustkami” pół roku. Potem wróciłam do domu i kontynuowałam leczenie ambulatoryjnie. Niecałe trzy lata temu miałam autologiczny przeszczep szpiku. Ze względu na to, że nie mam dawcy w banku szpiku nie mogłam mieć przeszczepu allogenicznego czyli od dawcy. Pół roku temu moje wyniki zaczęły się pogarszać i w październiku wynik trepanobiopsji szpiku wykazał, że mam ostrą białaczkę szpikową. Zaczęłam leczenie ambulatoryjnie. Nadal nie mam dawcy w banku, ale pojawiła się możliwość przeszczepu haploidentycznego czyli od dawcy z rodziny, który jest tylko w połowie zgodny ze mną. Jest to innowacyjna metoda, ale dla mnie jedyna. 19 stycznia miałam przeszczep szpiku od jednego z moich braci. Po pobycie w szpitalu czekają mnie intensywne kontrole i leczenie ambulatoryjne co najmniej przez rok.
Mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i będę mogła być z synkiem, kiedy będzie dorastał.

19 thoughts on “Oddaj cząstkę siebie, daj innym nadzieję. Jestem w DKMS a Ty podejmiesz z nimi wyzwanie?, to nie boli”

  1. „Wojtek otrzymał swoją drugą szansę od życia a teraz spłaca swój dług poprzez pomaganie innym.”

    To bardzo częsty scenariusz, z tego co obserwuję.

    A swoją drogą – szacunek za to, co zrobiłaś!

  2. Brawo! Ja niestety ze względu na chorobę autoimmunologiczną nie mogę być dawcą, ale mój mąż się zarejestrował 🙂 Choć mdleje nawet przy pobraniu krwi 🙂
    Ściskam!

    1. To tym bardziej brawa dla niego, ważne że ma wsparcie w Tobie. Tak jak pisałąm, nie każdy może zostać dawcą, ale może wtedy wspiarać w inny spoaób by wieść o fundacji niosła sie w świat.

  3. Małgosiu,
    ogromnie, ogromnie dziękujemy za wpis 🙂 To dla nas niesamowicie ważne, aby kolejne osoby dowiadywały się o idei i pomagały bezinteresownie. Pozdrawiamy
    Fundacja DKMS Polska

  4. Podziwiam osoby które się zdecydowały bo to piękna sprawa. Z uwagi na to, że to poważna decyzja z której wycofać się nie tyle nie wolno co nie powinno (ktoś może czekać, a nas w ostatniej chwili obleci strach) dojrzewam do niej powoli. Kiedyś chcę pomóc na pewno, ale muszę być tego pewna na 100%.

  5. Ja niestety nie mogę zarejestrować się w DKMS ze względu na chorą tarczycę, a szkoda, za to mój mąż zarejestrował się i jest. Ostatnio przyszedł po długiej przerwie list patrząc na nadawcę powiedział, że może będzie dawcą, list był informacją w temacie 1%.

  6. Ja chciałam zapisać się do DKMS z okazji WOŚP, przy okazji, bo miałam oddać krew. Ale… Krwi nie wzięli bo za mało ważę i formularza DKMS też nie. Dzięki za przypomnienie, bo teraz to takie proste. Muszę dokonać rejestracji 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *