Pierwszy śnieg pojawił sięjuż za oknem a mnie nagle olśniło. Że  trzeba zacząć szukać jakiegoś lokum na zimowe ferie.  Wybór miejsca na wyjazd w góry na narty z dzieckiem, to nie lada wyzwanie. Jasiek jest jeszcze za mały na śnieżne szaleństwa, więc musimy wybrać miejsce, w którym nie będziemy się nudzić jak pozostali będą jeździli na nartach czy desce. Więc już powoli się rozglądam za tym gdzie by tu jechać. Ofert na rynku znajdziemy całe mnóstwo. Myślę, że jak się mądrze zorganizujemy i podzielimy opiekę nad Jasiem w trakcie, gdy jeździ druga osoba to będzie  całkiem ok. W ubiegłym roku tak opanowaliśmy do perfekcji plan dnia, że wszyscy byli zadowoleni.

A to kilka moich typów na ferie ziomowe.

Dla rodziców z małymi dziećmi, które dopiero rozpoczynają naukę jazdy na nartach, wyszperałam kilka atrakcyjnych miejsc.Trzeba tylko pamiętać, że najlepszy czas na naukę jazdy u takiego malucha to minimum 4 lata. Tak w tym temacie wypowiadają się ortopedzi.

Szczyrk znajduje się tu Ski-Przedszkole Eskimoski, bardzo fajna kadra, znajomi byli w ubiegłym roku i byli bardzo zadowoleni. Ja nie byłam, ale być może to tu w tym roku wyruszymy a rodzinką.

Małe Ciche znajduje się prawie pod samym Zakopanem. Znajdziecie tu specjalny wyciąg Baby Lift, przedszkole narciarskie oraz salą zabaw z opiekunkami dla maluszków. Choć nie wiem, od którego roku życia sa przyjmowane dzieciaczki. Nie jest stąd daleko do basenów termalnych w Białce i Bukowinie.

Wisła znajdziemy tu stację narciarską Cieńków z  taśmą w sam raz dla osób uczących się jeździć na nartach, „ogrodem niespodzianek”, i przedszkolem narciarskim dla dzieci oraz Stację Rowienki, która ma specjalną trasę dla maluchów.

Białka Tatrzańska. Znajdziemy tu takie  ośrodki jak Bania i Kaniówka, obydwa ze specjalnymi trasami do nauki jazdy, „ogródkami” dla dzieci oraz przedszkolem narciarskim, w którym można pozostawić malucha. Choć to n pewno nie dla nas, bo nie wyobrażam sobie by Jasiek został z kimś obcym. Ale sam ośrodek i infrastruktura jak dla mnie rewelacja, ale bardzo ważne jest to, że na terenie ośrodka są baseny termalne. My uwielbiamy. W ubiegłym roku jak Paweł jeździł z Kacprem ja z Jaśkiem wygrzewaliśmy się na basenach.

Szklarskiej Poręba znajdziecie tu super wyciąg narciarski Baby Lift i przedszkole narciarskie na Ski-Arena Szrenica, oraz przedszkole narciarskie w ośrodku Pietkiewiczówka, które ma bardzo dobra opinię. Nie byłam ale moi znajomi jeżdżą tam od kilu lat.

Karpacz tu tez znajdziecie przedszkole na nartach. Zajęcia tu rozpoczynają się o godz. 9.30 i trwają przez 3 dni po 4 godziny dziennie. W trakcie zajęć przewidziana jest  tez przerwa na drugie śniadanie. Można też w okolicy znaleźć super pensjonaty i hotele z basenami.

37082044

Zdjęcie pobrano z http://hotelgreno.pl/

Ale wiecie, co jest dla mnie bardzo istotne na wyjazdach na narty? Baseny, baseny i jeszcze raz baseny. Uwielbiam wygrzać się po paru godzinach na stoku w cieplutkich termalnych wodach lub popływać w basenie hotelowym. Cudownie jest rozruszać kości i zrelaksować się. Jasiek też uwielbia basenowe szaleństwa, więc w tym roku szukamy czegoś w pobliżu basenu lub z basenem na terenie ośrodka.

5 thoughts on “Na narty z dzieckiem.”

  1. Nas się jeszcze choroby nie imają, a wy trzymajcie się cieplutko.
    Narty świetna rzecz lecz nie dla mnie, raz czy dwa próbowałam i całą górę zjeżdżałam na tylku, ale śmiechu było co niemiara. Wybieram łyżwy i chyba tym zarażę Sebka i oczywiście sanki, mam kilka górę blisko domu. ☺

  2. My mamy wyciągi w miarę niedaleko więc liczę, że w tym sezonie kilka razy uda się wyskoczyć na parę godzin 🙂 bo już dwa lata przerwy. Misiek jeszcze na to za mały więc zostanie z babą i na pewno też przyjemnie spędzi czas 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *