Kształty i kolory, czyli nauka przez zabawę. Naukę rozpoznawania kolorów i kształtów zaczynaliśmy z Jasiem bardzo wcześnie. Synek z radością uczył się nazw kolorów i różnych kształtów. Dla nas to była wspaniała zabawa. Polecam na początek do tego typu zabaw używać klocków, zabawek i innych rzeczy dostępnych w domu. Każdy dorosły powinien wiedzieć, że najlepsze rezultaty daje nauka poprzez zabawę. Kształty i kolory, dziś nauka przez zabawę w naszym wykonaniu.

Kształty i kolory, czyli nauka przez zabawę

Pewnie zadajecie sobie pytanie, kiedy można podjąć takie działania?

Odpowiedź jest prosta – jak najwcześniej. Nie możemy się jednak nastawiać, że nasze dziecko po pierwszym dniu od razu będzie rozpoznawało kształty i kolory, aczkolwiek przy naszym zaangażowaniu już dwulatek spokojnie będzie umiał popisać się taką umiejętnością, o czym możecie przekonać się, czytając ten wpis.

Nauka kolorów – jak to było u nas?

Zabawę w poznawanie kolorów zaczynałam poprzez pokazywanie i nazywanie przedmiotów w różnych kolorach i grupowanie ich ze względu na barwę. Idealnie do tego sprawdzały się u nas klocki Lego. Najpierw poznawaliśmy kolory i uczyliśmy się ich, a potem prosiłam synka, by wskazał konkretny kolor lub go nazwał. Potem było grupowanie klocków kolorami, a następnie kształtami. Ponieważ świat składa się z tysiąca barw i kolorów a kolory są wokół nas, w ich poznawanie bawiliśmy się od zawsze, odkąd sięgam pamięcią. Od zawsze mówiłam mu jaki kolor mają drzewa, liście, jaki samochód właśnie nas minął na spacerze, jaki kolor ubranka ma młody na sobie i mogłabym tu tak wymieniać i wymieniać.

IMG_4807

IMG_4791

Nauka kształtów – jak to się zaczęło?

To u nas był kolejny etap w rozwoju i poznawaniu świata. Zaczynałam od najprostszych kształtów, z którymi spotykaliśmy się na co dzień: kwadrat, prostokąt, trójkąt, koło, potem była gwiazdka, trapez i romb. Rysowaliśmy na kartkach, wyszukiwaliśmy ich w zabawkach – idealnie sprawdził się też Garnuszek na Klocuszek z FP. Na rynku znajdziecie bardzo wiele zabawek i pomocy dydaktycznych, które mogą nam rodzicom pomóc w nauczaniu naszych maluchów zarówno kształtów i kolorów.

IMG_4782

Ostatnie nasze odkrycie to książka z wydawnictwa Zielona Sowa „Baby Looney Tunes – Poznaję kształty” ja bym się jeszcze zdecydowała dopisać tu kolory, bo ta książeczka doskonale sprawdza się również do nauki barw. W tej pozycji znajdziecie proste zadania dla dzieci, dzięki którym nasze dzieci nauczą się rozpoznawać, nazywać i rysować różne kształty. Książeczka ta to kilka wesołych historyjek z bohaterami z serii Baby Looney Tunes dla najmłodszych dzieci.

Kształty i kolory, czyli nauka przez zabawę

My poznawanie kształtów z Jasiem przerabialiśmy już jakieś pół roku wcześniej, a dzięki tej książeczce mogliśmy sobie to wszystko utrwalać. Dodatkową atrakcją jest również nauka kolorów. Poznawanie kształtów i kolorów była dla nas doskonałą zabawą! W serii tych książeczek znajdziecie jeszcze „Poznaję owoce” i „Poznaję kolory”.

IMG_4784

nauka kształtów i kolorów

Bardzo ważne w zabawach z dziećmi, jest to, że wszystkie te czynności związane z nauką powinny pozostać zabawą, dzięki której nasze dziecko odkrywa świat i poznaje go.

I jeżeli nasze dziecko jest już znudzone,  wtedy należy ją przerwać i powrócić do niej kiedy indziej. Tylko zabawa gwarantuje nam to, że dziecko szybciej i chętniej będzie zdobywało nowe umiejętności. Bez presji, nerwowej atmosfery z uśmiechem na ustach mamy lub taty. Pamiętajmy również, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie i nie jest to wyścig szczurów i licytowanie się ze znajomymi lub rodziną.

Oczywiście my jako rodzice powinniśmy wspierać rozwój naszych pociech poprzez odpowiednie stymulowanie, ale wszystko dostosowując do tempa rozwoju naszego malucha. Należy tu trzymać się zasady nieporównywania dziecka z rówieśnikami. Jest to najczęściej popełniany błąd przez młodych rodziców. Dlatego wspieraj rozwój swojego dziecka, ale nie porównuj i nie oceniaj zbyt surowo jego postępów. Nagradzaj i chwal małego ucznia, bo takim postępowaniem zyskasz więcej, niż swoją niezadowoloną miną, lub zbyt wygórowanymi ambicjami.

Poniżej 2 filmiki z naszego nauczania.

Tak poznawaliśmy kolory nagranie było zrobione jak Jaś miał 2 latka.

Potem przyszedł czas na poznawanie kształtów i kolorów. Nagranie z dziś:)

 Do nauki posłużyła nam książeczka z Zielonej Sowy i garnuszek na Klocuszek z FP.

     Baby Looney Tunes – Poznaję kształty

Opracowane redakcyjne: Sylwia Burdek

Zdjęcia: fotolia.com

Rok wydania: 2015

Oprawa: Twarda, sztywne kartki

Liczba stron: 10

Format:  19X19 cm

Wydawnictwo:  Zielona Sowa

Przedział wiekowy: 0-3 lat

25 thoughts on “Kształty i kolory, czyli nauka przez zabawę”

    1. Super, u nas w sumie to samo jakoś tak wychodziło z kolorami.Potem był czas na figury. I Jasiek w wieku 2,5 roku zna podstawowe figury i kolory.

  1. Cudownie się patrzy na Was!
    Mysmy dostali książeczkę do wycinania kształtów, co prawda dla dzieci od 5 rż jest przeznaczona, ale siadłam z Tobim i „wycinalismy” kółeczka, z ktorych wykleilismy ślimaka 🙂 frajda niesamowita.
    A kształty poznawał już wcześniej. Kiedyś na @ dostałam czarno białe karty własnie na bazie kołek i kwadratow i od malenkiego Tobiemu pokazywalismy. Pamietam, że jeszcze nie chodził ( czyli przed 10 miesiacem) potrafił je rozroznić. Przy sorterze też problemow nie ma.
    Kolory idą ciut gorzej i ma problem z zielonym w szczególności 🙁

    1. To super że sie tak bawicie. Widzę, że jesteś bardzo zangażowana w jego rozwój i bardzo dobrze. To dla jego dobra i rozwoju jest bardzo ważne.

  2. My również na etapie poznawania i nazywania kolorów i kształtów. Przyznam,że nie wszystko wychodzi nam idealnie ale nie stresujemy się a ja nie naciskam. Nauka przez zabawę to jest to 🙂

  3. Ja z moją starszą córcia tak samo pracowałam na klockach później starsza kuzynka jak z nią rysowała to prosiła ją o konkretną kredkę i to też jej duuużo pomogło w nauce. Jako 3 latek i kształty i kolory znała wszystkie. Młodsza córeczka ma 1,5 roku i też jej dużo opowiadam o otaczających nas barwach… później maluch szybko odnajduje się w przedszkolu, czuje się pewny siebie jak widzi,że coś umie jak Pani pyta😊

  4. To jeszcze nie jest dla mnie etap bycia mamą 🙂 nie mniej jednak podobają mi się Twoje treści, pewnie jak przyjdzie „czas” będę częściej wpadać 🙂

  5. Bardzo mi się podoba to, że pracujesz z Jasiem i sięgasz po „tradycyjne” metody, jak klocki, gry itp. Gdy ja wychowywałam syna to było normalne, ale dziś komputer i smartfon zaczyna zastępować rodziców. Byłam przerażona, gdy na spotkaniu ze znajomymi moja koleżanka, by synek nam nie przeszkadzał, dała mu tablet. Dziecko wsiąkło… I co z tego?

  6. U nas tez wszystko zaczelo sie od klocków ale Wadera,układalismy kolejki w róznych kolorach i po jakims czasie synek juz sam pokazywał dany kolor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *