Historia, jakich pewnie wiele. Czy komuś z Was zdarzyło się kiedyś coś zgubić – telefon, kluczyki od auta, dokumenty, aparat i wiele innych? Dwa tygodnie temu wybraliśmy się na grzyby, w końcu trzeba zrobić zapasy na zimę. W tej historii nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że wróciliśmy do domu z dwoma koszykami grzybów i cudzym telefonem. Na nasze nieszczęście telefon dokonał żywota, nie wiemy sami, ile czasu leżał w trawie, fakt był taki, że nie działał. Nie było innego wyjścia jak zabrać go do domu, bo w aucie jak na złość ładowarki akurat zabrakło.

Wróciliśmy do domu, włączyliśmy do zasilacza, och jak dobrze, że teraz ładowarki są takie same. Na szczęście telefon nie miał żadnych zabezpieczeń i w końcu  zadziałał. Po nitce do kłębka zadzwoniliśmy do ostatnio wybieranych numerów i się udało. Znalazła się pani, do której należał telefon. Była ona na grzybach kilka godzin przed nami  i pech chciał, że gdzieś jej wyleciał. Niestety odległości jakie nas dzieliły, nie pozwoliły spotkać się osobiście, więc ustaliliśmy, że zgubę wyślemy paczką.

Pani chciała odzyskać telefon jak najszybciej i doskonale wiem, że bez telefonu jak bez ręki, a my chcieliśmy pozbyć się kłopotu. Postawiłam na szybką i skuteczną przesyłkę – paczkę w RUCHu, wcześniej umówiliśmy się z Panią na odbiór w konkretnym punkcie. I dzięki tej kobiecie po raz pierwszy mogłam przekonać się o niezawodności tej usługi. Po wejściu na stronę https://www.paczkawruchu.pl wystarczyło, żebym wybrała punkt, z którego chcę nadać paczkę oraz zlokalizować odbiór w punkcie. Po ustaleniu z Panią miejsca odbioru nadałam przesyłkę.

Starałam się zabezpieczyć telefon tak, by podczas transportu nie ucierpiał, zapakowałam go w niepotrzebne opakowanie po moim starym telefonie, owinęłam folią bąbelkową, a także włożyłam do paczki nieco kolorowego papieru i napisałam kilka miłych słów od nas. Moja paczka z telefonem została dostarczona bardzo szybko do wskazanej lokalizacji, nadałam ją w pobliskim kiosku RUCHu*w pobliżu mojego domu. RUCH posiada ponad 4000 punktów odbioru Paczki w RUCHu, dlatego jest to wygodna opcja dla zaganianych osób i nie tylko.Korzystanie z serwisu jest niesamowicie proste w obsłudze. Wystarczy wybrać opcję listu przewozowego lub kodu nadania. Pierwszy należy wydrukować, drugi tylko zapisać i podać przy nadawaniu. Za przesyłkę zapłaciłam na miejscu podczas wysyłania paczki w kiosku RUCHu. Dzięki temu wiem, gdzie teraz będę wysyłała pozostałe przesyłki. Jak dla mnie oferta cenowa jest bardzo dobra.

Jeżeli Ty też kiedyś coś znajdziesz i będziesz w stanie namierzyć właściciela zguby, nie wahaj się. Postaw się na jego miejscu i zastanów się, jak byś się czuł w jego sytuacji. Zrobisz dobry uczynek i poczujesz się lepiej. A być może i tobie kiedyś ktoś zrobi taką przysługę. Ja wciąż wierzę w to, że karma wraca. Warto dbać o spokój ducha i żyć w zgodzie ze sobą. Jestem przekonana o tym, że dobro do nas wraca. Dla nas to była dodatkowa dobra lekcja życia. Na tym przykładzie pokazałam chłopcom, że uczciwość jest bardzo ważna, że nie warto cieszyć się cudzym nieszczęściem. Mam nadzieję, że zapamiętają to na zawsze. Jasiek nawet uczestniczył w całym procederze nadawania paczki i wciąż tylko pytał, czy Pani na pewno otrzymała przesyłkę.

A tak teraz na poważnie, tylko się nie wstydzić. Zgubiliście kiedyś coś wartościowego?  Co to było i czy się zguba się znalazła, czy raczej przepadła? Ile razy mi się zdarzyło coś zgubić to szok. Choć mój syn bije rekordy, zgubił kiedyś plecak w tramwaju, wracając ze szkoły.

*Paczkę w RUCHu można nadać wyłącznie w kiosku RUCHu, natomiast można ją odebrać zarówno w innym kiosku RUCHu, jak i w dowolnym Punkcie Partnerskim. Mapa dostępna jest na stronie www.paczkawruchu.pl.  Paczka w takim punkcie będzie czekała 5 dni roboczych. Odbiór paczki jest możliwy w godzinach otwarcia. O tym, że paczka czeka, odbiorcę informuje się SMS-em.

Wpis powstał przy współpracy z firmą RUCH S.A.

29 thoughts on “Historia pewnego znaleziska, warto być uczciwym, karma wraca”

  1. Ja nie wyobrażam sobie, żebym mogła sobie przywłaszczyć cudzą rzecz. Znalazłam portfel z pieniędzmi-oddałam, mąż znalazł telefon-również oddał.
    A paczki w Ruchu bardzo lubię, choć jeszcze nigdy nie nadawałam, to bardzo często odbieram:)

  2. Korzystałam wiele razy z przesyłki właśnie z Paczki w RUCHu. Jak dotąd – bez zarzutu 🙂 No i kiosk mam baaardzo blisko, więc jak tylko się da, to właśnie tu zamawiam.

  3. Zgubiłam obrączkę na weselu znajomych. Zdjełam ją i wsadziłam do torebki-kopertówki bo w tańcu zsuwała mi się z palca i bałam się że ją zgubię. I rzeczywiście zgubiłam, ale nie z palca. Nie wiem jakim cudem wyleciała mi z torebki. Przeszukałam z koleżanką całą salę, samochód stojacy na parkingu, zespół ogłosił ze została zgubiona obrączka i nic. Juz się z nią pożegnałam, a następnego dnia jeden z gości weselnych mi ją przynosi i mówi że znalazł na parkingu. 😀

  4. Ja ostatnio zgubiłam piękną rękawiczkę w autobusie. Było mi strasznie przykro! zwłaszcza, że staram się zawsze trzy razy spojrzeć, czy na pewno nic nie zostało… A tym razem jakoś pechowo tego nie zrobiłam. A o paczkach Ruchu nie wiedziałam, fajna alternatywa dla drogiej i zatłoczonej poczty.. Pozdrawiam! magda

  5. Osobiście wolę korzystać z paczkomatów ale ogólnie taka metoda jest zawsze lepsza niz poczta polska, na której trzeba odstać swoje, jeśli chcemy coś wysłać lub odebrać.

  6. Zgubiłam telefon na spacerze z psem, gdy się zorientowałam, szybko zawróciłam. Widziałam, że leży na poboczu i starałam się biec nawet, ale mój 100kg pies nie bardzo biegi preferuje. Z 15 metrów od celu ominął nas samochód i wyraźnie specjalnie zjechał na pobocze, by telefon rozjechać! Jedynie kartę SIM udało się uratować :-/
    Skradziono mi także kiedyś portfel, opróżniony z gotówki złodziej wrzucił do kosza. Ktoś go znalazł i zaniósł na najbliższą pocztę, a tam miła pani wysłała mi cały portfel z dokumentami 🙂
    Sama niczego nie znalazłam, ale z pewnością oddałabym jak najszybciej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *