Kampania, która poruszyła nie jedno a wiele serc. „Za zamkniętymi drzwiami”kampania przeciwko przemocy, która w rodzinach i związkach partnerskich to dość częsty problem. Dlatego ta kampania przeciwko przemocy jest tak bardzo potrzebna! Często milczymy, bojąc się o tym mówić, boimy się rekcji otoczenia i tego co pomyślą znajomi, rodzina! Niestety wciąż  zbyt dużo jest ofiar przemocy domowej, znęcania psychicznego, bicia i poniżania przez partnerów. Zbyt dużo zła i okrucieństwa się dzieje dzieciom, zła na które nikt nie zwraca uwagi.

Każda przemoc jest karalna, czy ta wobec dorosłych, czy dzieci. Na potępienie zasługuje także przemoc psychologiczna, czy ekonomiczna. Tak kampania ma pomóc bardzo wielu osobom będącym w trudnej sytuacji życiowej, którym brakuje odwagi na zamknięcie pewnego rozdziału w swoim życiu. Dzięki tej kampanii i wielu podobnych do niej, osoby, które żyją w patologicznych relacjach, być może odważa się i zaczną szukać wskazówek jak zakończyć chory związek po to, by być szczęśliwym i zapewnić sobie spokój. Ofiary przemocy zwykle są bezsilne, dlatego warto by wiedziały o tym, że jest wiele instytucji, które mogą im pomóc i wesprzeć ich w tych trudnych dla nich momentach. Nie  mówimy tylko o kobietach, bo panowie też czasem są po drugiej stronie drzwi, zamkniętych drzwi.

 Przemoc, której często nie wdać?

Przemoc to zachowanie, które poniża człowieka i ogranicza jego wolność. To sytuacje, w których naruszane są nasze prawa, działania takie powodują ogromne zmiany w psychiczne ofiary, oraz bardzo często fizyczny ból i cierpienie. Często ludzie doświadczają przemocy psychicznej, fizycznej, a nawet ekonomicznej. Dlatego warto o tym mówić głośnio i podjąć walkę o osoby, które znalazły się po drugiej stronie drzwi. Przemoc fizyczna to agresywne zachowanie, bicie, popychanie, szarpanie itd., wymieniłam tylko kilka z przykładów, a jest ich naprawdę bardzo wiele.  Jeżeli jesteś mamą lub tatą, a w Twoim życiu zadomowiła się przemoc, nie pozwól się zastraszyć. Nie bądź z kimś dla dziecka!, bo dziecko musi mieć ojca lub matkę, bo co powiedzą inni o rozwodzie? Uwolnij się z chorego układu dla siebie i dzieci. Odchodząc od kata, ochronisz siebie i swoje dzieci. Dzieci słyszą więcej, niż nam się wydaje! Nie warto, by patrzyły na kłótnie, awantury, poniżanie i agresję. Pokaż im, czym jest prawdziwe szczęście i spokojne życie.

Dwa dni „Za zamkniętymi drzwiami” – Kampania społeczna

Na spotkaniu kampanii społecznej „Za zamkniętymi drzwiami” rozmawiałyśmy o przemocy. O przemocy, która dotyka bardzo wielu ludzi, nie tylko kobiet, mężczyźni również bywają ofiarami. Spotkałyśmy się w Porębie Wielkiej w pięknym miejscu, jakim jest Hotelu Górski Raj. Podczas dwu dniowego wyjazdu uczestniczyłam w licznych warsztatach. Miałam okazję wysłuchać zwierzeń kobiet takich jak ja, które zechciały podzielić się swoimi historiami. Wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że ta kampania jest bardzo potrzebna. Uważam, że należy głośno mówić o problemie, jakim jest PRZEMOC.

Drugi weekend marca spędziłam w Hotelu Górski Raj w Porębie Wielkiej, do którego przyjechało 15 dziewczyn z całej Polski. Spotkałyśmy się żeby rozmawiać o bardzo ważnym problemie, jakim jest przemoc! Każda z nas na spotkaniu otrzymała dla siebie wiele cennych oraz wskazówek. Dzieliłyśmy się własnymi refleksjami i doświadczeniem oraz te z nas, które miały ochotę, podzieliły się z innymi własnymi historiami. Wiem jedno, że przemoc jest straszna i należy ją zwalczać. Nie można udawać, że nic się nie dzieje, warto pomagać tym którzy tej pomocy potrzebują. Warto te zdać sobie pomóc. Życie pisze różne scenariusze, wiem jedno, warto walczyć o własne szczęście. Zobaczcie sami, co się działo podczas spotkania „Za zamkniętymi drzwiami”.

Sobota – dzień pierwszy  –  terapia dla każdej z nas

Spotkanie rozpoczęło się 10 marca powitaniem przez fantastyczne kobiety z Fundacji 3-4 Start. Na specjalną uwagę zasługuje miejsce naszego spotkania i przesympatyczna obsługa. Rozpieszczano nas od samego początku, oddając do naszej dyspozycji piękne, przestronne pokoje hotelowe, które zachęcały do wypoczynku. Po oficjalnym przywitaniu rozpoczęły się pierwsze prelekcje. Rozpoczęłyśmy od tematyki zdrowych relacji w rodzinie, rozmawiałyśmy o tym, po czym poznać rodzinę dysfunkcyjną, warsztaty te poprowadziła dla nas pani Renata Borysiak, Psychoterapeutka z Centrum   Psychologiczno – Terapeutycznego „Tęcza” w Krakowie.

 

Kolejną prelegentką była Katarzyna Bigosińska, która zawodowo jest koordynatorką z Centrum Rozwodowego Kobieta i Rozwód w Krakowie. Rozmawiałyśmy o typach przemocy i toksycznych relacjach w rodzinach oraz o tym, jak toksyczny partner wpływa na funkcjonowanie rodziny i związku. Jak skutecznie potrafi ją niszczyć. Rozmawiałyśmy o  rozwodach i o tym, że nie zawsze muszą i są porażką dla człowieka.  Czasem są nowym życiem, które otrzymujemy od losu. Bardzo często rozstanie czy rozwód jest jedynym sposobem na szczęśliwe życie. Dzięki Kasi wiemy, co należy zrobić, gdy jesteśmy świadkami przemocy, do jakich instytucji zgłosić problem, kiedy widzimy, że wokół nas dzieje się źle.

Po prelekcji z Kasią rozmawiałyśmy z Sylwią Batko o kobiecej intuicji i jej sile. O tym, że mamy niesamowitą siłę do walki i przetrwania w naprawdę trudnych warunkach. Rozmawiałyśmy o sile kobiet na przykładzie książki   Clarisa Pinkola   „Biegnąca z wilkami” i »powrotu do siebie« i znalezienie spokoju wewnętrznego. Każdy człowiek zasługuje na to, by być szczęśliwym i spełnionym.

Na zakończenie sobotnich prelekcji, swoją historią podzieliła się z nami Eliza Żywicka, która napisała książkę „Kobietą być”. Jestem pod wrażeniem jej odwagi i składam jej specjalne podziękowania za to, że zechciała się z nami spotkać i podzielić traumatycznymi przeżyciami, które skłoniły ją do napisania książki.

Po emocjach, które towarzyszyły nam od samiutkiego początku, wieczorem mogłyśmy zrelaksować się w hotelowym SPA, z czego z przyjemnością skorzystałam. Po kolacji rozmowy w pokojach, grupkach i na osobności trwały bardzo długo. Wracając do własnego łóżka, miałam głowę pełną myśli. W sumie, pomimo zmęczenia całym dniem, to ciężko mi było zasnąć.

Za zamkniętymi drzwiami – dzień drugi  z Aniołami

Po pysznym śniadaniu spotkałyśmy się w Sali konferencyjnej na warsztatach ceramicznych z   ElementEarth . Podczas warsztatów, dla wyciszenia emocji, robiłyśmy Anioły z gliny. Praca nad aniołami ma swój szczytny cel, ponieważ nasze Anioły będą wystawione na Aukcji Charytatywnej Fundacji 3-4 Start. Początkowo miałam chwilę zwątpienia, że nie podołam, ale dziś jestem z niego naprawdę dumna. Będę o niego walczyć, jak już trafi na aukcję.

Za zamkniętymi drzwiami – Ambasadorowa – część ostatnia

Na pewno niesamowitym dla mnie przeżyciem było spotkanie z bohaterką książki „Ambasadorowa”. Spotkanie to na długo pozostanie w mojej pamięci.  Jak to możliwe, by żona Ambasadora, również była ofiarą przemocy? Wydaje się to być nierealne, ale niestety prawdziwe, doświadczyła ona przemocy domowej ze strony męża o której napisała w swojej książce. Słuchałam z niedowierzaniem, z czym musiała się zmierzyć, będąc zupełnie sama w obcym kraju. Mając pod opieką dzieci, odważyła się z nim podjąć walkę. Jak brakowało jej wsparcia bliskich, a co najważniejsze wsparcia własnej matki. Za wywiad z Beatą Gołaszewską – autorką książki Ambasadorowa chciałabym podziękować Agnieszce Domerackiej. Dzisiejsza bohaterka książki Ambasadorowa jest wolną, piękną, silną i niezależną kobietą.

Na koniec pragnę złożyć podziękowania Fundacji 3-4 Start za zaproszenie na to wyjątkowe i niezwykle ważne spotkanie. Kilka lat wcześniej sama podjęłam decyzję o rozwodzie. Wiedziałam, że mam prawo do szczęścia i szacunku oraz że muszę zrobić wszystko, by mój syn miał szczęśliwe i radosne dzieciństwo. Choć tez przez jakiś czas byłam w związku bez miłości i szacunku. Z czasem coś się posypało i trzeba było to przerwać dla dobra co najmniej kilku osób. Warto postawić wszystko na jedną kartę i przerwać to, co w życiu jest złe. Wiem, że decyzja o moim rozwodzie 11 lat temu, to była najlepsza decyzja, którą mogłam podjąć. Dziś jestem szczęśliwą matką i żoną. Z drugiego małżeństwa mam cudownego synka, troskliwego męża i jednocześnie wspaniałego ojca dla mojego młodszego syna. Dziś wiem, że jestem szczęśliwa. Co nie oznacza, że nigdy się nie sprzeczamy, pewnie, że czasem się popstrykamy o to czy tamto, ale wszystko w granicy zdrowego rozsądku.

Nie bój się tego nazwać- przemoc to nie tylko bicie

Wiem też jedno, że przemoc, która nie pozostawia siniaków na ciele, tylko na duszy, jest również okrutna i straszna jak ta fizyczna. Każdy ma prawo do szacunku, szczęścia, spokoju i miłości. Dla mnie szczęście to przede wszystkim miłość, spokój, szacunek i zaufanie. “Lepsze jutro” istnieje! Warto w to uwierzyć. Ja uwierzyłam i jestem szczęśliwą i spełnioną kobietą, matką i żoną.

O przemocy słyszymy wiele razy, często nie rozumiemy osób, które decydują się na takie życie.   Brakuje im wiary w to, że mogą się uwolnić od „toksycznego partnera” i zacząć wszystko od nowa. To nie są łatwe decyzje w życiu.  Bardzo często oprawcami są osoby publicznie szanowane, na wysokich stanowiskach, którzy dla innych mają serce a zupełnie inni, okazują się dla swoich bliskich. I właśnie za tymi zamkniętymi drzwiami często dzieją się straszne rzeczy. Warto powiedzieć, STOP PRZEMOCY!

Organizatorzy akcji:
Krakowska Fundacja 3-4-Start  i   Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne “Tęcza”
Partner Strategiczny:
Partnerzy merytoryczni:
TORT:
SŁODKA KRAINA CZARÓW
Akcję wspierali:
Klucz do zamkniętych drzwi:
Agnieszka Jachyra
Grafiki dot. przemocy:
Rysotwory
Plakat:
Rysunki Anny L
Fotoreportaż i sesje kobiece:
Iwona, Iza z   Kocie Kadry        i  wizaż Ania Zatorska – Charakteryzatorska
Videoreportaż:
Kamil Cichoń z   CreAdd 
Patroni medialni:

21 thoughts on “Za zamkniętymi drzwiami- o przemocy której nie widać”

  1. Przemoc tak naprawdę może przydarzyć się każdemu z nas – i niestety najczęściej spotyka nas ze strony ludzi, których uważaliśmy za godnych zaufania. Dobrze, że są takie akcje – uświadamiające o rozmiarach zjawiska i uczące, jak z nim walczyć.

  2. Ważny temat, a niestety dla wielu wciąż wstydliwy. Tymczasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, bo życie ma się tylko jedno. Warto mówić o tym głośno i dobrze, że są takie akcje.

  3. Dobrze, że znalazłaś w sobie tą odwagę i moc by zmienić swoje życie. Na wielu etapach poznałam kobiety, które choć same dźwigał ogromne ciężary to nie wierzyły, że mogą odejść i funkcjonować samodzielnie i wreszcie szczęśliwie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *