Góry, ach te góry kuszą i to bardzo. Uwielbiam górskie wycieczki i pomimo iż nie jestem alpinistką  uwielbiam tam jeździć. Cudowne widoki, przepiękne krajobrazy i wolność która tu czuję zdecydowanie najbardziej. Choć jak wiadomo po urodzeniu Jasia z tej aktywności zrezygnowałam na jakiś czas teraz postanowiłam to zmienić. I chyba nadszedł czas na górskie wycieczki. Teraz pozostaje tylko pytanie czy z maluchem czy sami?

Każdy z nas potrzebuje wolności, niezależności i chwili tylko dla siebie. Czasem warto być egoista i zostawić wszystko za sobą. O pewnie łatwo się piszę a jednak trudniej to wykonać. I jednak postanowiłam że może spróbujemy tak dopasować nasz wyjazd byśmy mogli wybrać się tam całą rodzinką. Tak z Jasiem wędrowniczkiem na czele.  Pozostaje  nam się tylko zastanowić gdzie i w jakim terminie taki wyjazd będzie dla Jaśka najmniej uciążliwy. Które góry są dobre na wyjazd z 2latkiem, jakie szlaki wybrać by spokojnie przejść je z maluchem.  Gdzie są jakieś atrakcje dla dzieci tak by oprócz łażenia po górach zapewnić im również inne rozrywki. A wreszcie gdzie znajdziemy  noclegi przyjazne dzieciom i rodzinom  ? Mam tu na myśli   Karkonosze   bo tam mnie ciągnie jakaś siła zaklęta.  W Karkonoszach najbardziej znane mi  miejscowości  to Jelenia Góra , Szklarska Poręba, ale tu już byłam oraz Karpacz. I to właśnie chyba tu skierujemy nasze kroki. Karpacz, jak i Szklarska Poręba to miejscowości dość  rozległe. Więc myślę że  z małym dzieckiem w wózku lub w nosidle taka trasa jak z Karpacza  z dolnej stacji wyciągu na Kopę  do schroniska „Nad Łomniczką” nie będzie za bardzo męcząca.   Z Karpacza można dojechać wyciągiem na Kopę, a dalej  piechotą pójść na Śnieżkę. Bardzo ciekawą atrakcją  może nie koniecznie dla 2 latka. ale dla nas może być wyjście do Świątyni Wang.

Ważna sprawa to nocleg . Lepiej wybrać na noclegi miejsce położone dość blisko szlaków tak by nie trzeba było spędzać w aucie czasu na dojazdy. Wśród ofert których naprawdę nie brakuje  chyba zdecydujemy się  na ten . Hotel  http://hotelgreno.pl/weekend-w-spa posiada   miejsce do zabawy dla dzieci, spa, basen praz  wiele innych udogodnień. A co jak szaleć , to szaleć.  Obiekt  ten  jest  również pięknie położony.  Tym bardziej że związane to jest z naszą rocznicą poznania więc warto zaszaleć. A może ktoś z Was zna ten hotel, jeżeli tak to proszę Was o opinie o tym miejscu. Z tego co się orientowałam to miejsce jak najbardziej przyjazne rodzinom z dziećmi. Wiecie sami to pewnie chcieli byśmy przenocować się w schronisku ale z maluchem sprawa wygląda już nieco inaczej. Więc jeżeli któryś z moich czytelników był i może mi coś więcej napisać  o tym miejscu to już teraz bardzo dziękuję za opinię.

Ale również chętnie poczytam o tym co tam jeszcze można porobić z maluchem. Gdzie warto pójść, co zwiedzić a przede wszystkim gdzie dojdziemy z naszym  dwu latkiem. Taki mniej więcej plan wycieczki 3 dniowej sobie zaplanowała, wiadomo jak to z planami bywa życie czasem potrafi nas nieźle zaskoczyć  pisząc własny scenariusz. Ale uważam że 2-3 dni jest chyba wystarczającym czasem na odkrycie uroków tego miasteczka.

park_mapa_karpacza

8 thoughts on “W góry z dzieckiem”

  1. Jak ja bym chciała wyjechać latem w góry (wg mnie są lepsze niż polskie morze bo zawsze jest co robić). Ale jakoś mój mąż nie daje się przekonać na wyprawę z 3-latką i roczniakiem. Zimą owszem, nart sobie nie odmówi. Czekam zatem, aż wreszcie maluchy podrosną – będę śledzić także wskazówki i wypowiedzi innych mam tutaj 🙂

  2. Jak w Kaepaczu to koniecznie muzeum zabawek (dolny Karpacz), świątynia Wang, zapora. Z Kopy na Śnieżke idzie sie niezle, mozna i wozkiem jechać. Kolo schroniska pod śnieżka piekne widoki i dwie trasy w gore: latwa dluga i trudna krotka. W centrum miasta tor saneczkowy i super cukiernia. Kolo boiska na górze lodowisko (tak, tak we wrzesniu) i park linowy 😉

  3. Nigdy w Karpaczu nie byłam, chętnie zobaczę Wasz relację.

    My za to ostatnio wybraliśmy się w na wycieczkę w Alpy z dzieciakami (rok i trzy lata), w nosidłach. 🙂
    To krótka wycieczka była, ale generalnie myślę sobie, że nie ma co na wakacjach szukać specjalnie dodatkowych atrakcji specjalnie pod dzieci – szczególnie gdy mowa o całkiem malutkich. Atrakcją jest sam wyjazd, kamyczki, roślinki, wszystko inne niż w domu, do odkrywania:) Weźcie mu łopatkę i wiaderko, na pewno będzie zachwycony

  4. My byliśmy w zeszłym roku w Karpaczu z synkiem jak miał niecały roczek 🙂 Sam jeszcze nie chodził, więc nosiliśmy go na zmianę w nosidełku na plecach. Spaliśmy przy wyjściu na szlak idący do schroniska nad Łomniczką. Tam też poszliśmy, a potem dalej w górę, do kolejnego schroniska. Na Śnieżkę już nie doszliśmy wtedy. Potem zeszliśmy w dół jak do wyciągu na Kopę i dalej, wciąż na pieszo, do miasta, żeby na koniec wrócić jeszcze kawałek pod górkę do miejsca gdzie spaliśmy 🙂 Korzystaliśmy z placu zabaw przy pensjonacie i dwóch większych – w centrum. Wówczas to była dla niego najlepsza atrakcja 😉
    Teraz myślę o tym, żeby wybrać się jeszcze raz, bo mógłby już sam dreptać 🙂
    Jakbyś chciała wiedzieć coś jeszcze, to pisz 🙂

    1. Super bardzo Ci dziękuję za relację z waszej wyprawy. Bardzo chętnie bliżej września jeszcze wypytam co nieco na temat wyprawy do Karpacza . Dziękuje za komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *