Zatkany nosek to nie tylko utrapienie maluszka, ale i jego rodzica. Wrzesień i październik to chyba najgorsze miesiące w ciągu roku, ponieważ większość maluchów kicha i kaszle bez przerwy! Cóż tak to jest jak dziecko trafia do przedszkola, gdzie infekcja goni infekcję. Trzeba się na to odpowiednio przygotować, gdyż katar to naprawdę zmora dla naszych dzieci. My z nim walczyliśmy naprawdę długo, bo przyczepił się do Jasia jak rzep i nie chciał odpuścić.

Na ostatniej wizycie u pediatry dostałam zalecenie by starać się jak najczęściej odciągać wydzielinę z noska podczas infekcji i niestety tu powstał problem. Jaś sam jeszcze nie wydmucha nosa tak by pozbyć się całej wydzieliny, a usuwać ją przecież jakoś trzeba. Do tej pory korzystaliśmy ze zwykłego aspiratora takiego, gdzie wydzielinę wciąga się buzią. Niestety, ja nie dawałam sobie z tym absolutnie rady, jedynie mąż miał na tyle siły. Prawie za każdym razem zdarzyło się jednak, że na następny dzień i on miał infekcje gardła. Dwóch chorych mężczyzn w domu to już stanowczo za dużo!

Dodatkowo teraz będąc sama w domu, bo Paweł długo pracuje i późno wraca do domu stwierdziłam, że czas na zmiany, sama muszę rozwiązać ten problem. Zdecydowaliśmy się na użycie aspiratora KATAREK przeznaczonego do odkurzacza. Tak do odkurzacza, wiem, że niektórzy się dziwią i pytają: Czy to jest bezpieczne? Jak to odkurzaczem wyciągacie wydzielinę z nosa dziecka? Szczerze powiem, że ja im się nie dziwię, bo jeszcze nie tak dawno sama nad tym się zastanawiałam. Czy nic nie zrobię swojemu dziecku? Czy siła odkurzacza nie jest za duża? Otóż: NIE, odkąd KATAREK znalazł się w naszym posiadaniu oczyszczanie nosa trwa chwile, jest naprawdę bezbolesne i nie kłopotliwe ani dla rodzica, ani dla dziecka. Dodatkowo KATAREK skutecznie usuwa całą wydzielinę, przez co mam pewność, że uniknę niepotrzebnych powikłań po infekcji.

Jaś nawet czasem sam podbiega i mówi: Mamuś odkurzamy nosek, więc chyba nie jest to dla niego kłopotliwa czynność. Przede wszystkim całą „operacje” usuwania kataru mogę przeprowadzić sama, co stanowczo ułatwia mi życie. Od kilku dni próbował nawet sam sobie czyścić nosek, szczerze była to dla niego dodatkowa atrakcja. Końcówka aspiratora jest tak skonstruowana by nie było możliwości, aby dziecko włożyło ją sobie za głęboko. Uważam, że jest to w pełni bezpieczny produkt, tylko trzeba się samemu do tego przekonać. Polecam najpierw użyć go na swojej dłoni by przełamać pierwsze obawy!

Co to jest Katarek?

Aspirator KATAREK pomaga Mamom już od 10 lat! Korzystać z niego już możemy od pierwszego dnia życia dziecka. Pamiętajmy, że dziecko do pierwszego roku życia oddycha jedynie przez nos, dlatego KATAR to dla niego naprawdę duży problem. KATAREK odsysa jednak zalegającą wydzielinę dzięki odpowiednio zmodyfikowanej sile ssącej domowego odkurzacza (800-1800W). Jednakowa siła wytwarzana przez odkurzacz, po odpowiednim zmniejszeniu w komorze redukcyjnej aspiatorka, gwarantuje skuteczność, jest ponad to bezpieczna dla dziecka, bo szybko oczyszcza nos i zatoki. Przeźroczysta budowa urządzenia pozwala w łatwy sposób ocenić charakter i ilość wydzieliny.[1]

IMG_9488

Zestaw przyjechał do nas z albumem i naklejkami dla dzielnego pacjenta.

IMG_9489

IMG_9493

Dla kogo Katarek?

KATAREK przeznaczony jest dla każdego malucha, który nie może samodzielnie wydmuchać noska. Zalecany jest również przy infekcjach, czy alergiach, gdyż skutecznie usunie całą wydzielinę. Przed użyciem zalecane jest zakropienie noska dziecka solą fizjologiczną lub wodą morską w celu rozrzedzenia wydzieliny co ułatwi jej usunięcie. Natomiast po odciągnięciu wydzieliny zakrapiamy nosek, aby nawilżyć śluzówkę.

Samo oczyszczanie noska to dosłownie chwila, i wiecie, co sama byłam zdziwiona ile nieczystości może zmieścić się w takim małym nosku. Zwykłym aspiratorem udało nam się może wyciągnąć jedynie 1/3 jego zawartości. Oczyszczając nos trzeba to robić dokładnie i to bardzo często, by wydzielina nie zalewała dziecka od środka. Robiąc to niedokładnie możemy spowodować u dziecka rozwój okropnych powikłań: jak zapalenia oskrzeli, płuc, czy ucha. Dlatego Mamy róbmy to dokładnie!

My już znaleźliśmy swój sposób na KATAR, bo oprócz inhalatora i kropli do nosa u nas niezastąpiony stał się KATAREK. Sprawdza się on idealnie i tylko żałujemy, że odkryliśmy go tak późno:)

IMG_0639

IMG_0642

Końcówka która wkładamy do odkurzacza, wszystko higienicznie i bezproblemowo.

IMG_0657

Jaki widać Jasiek doskonale radzi sobie już sam z Katarkiem, oczywiście wszystko pod moim nadzorem.

IMG_0660

IMG_0669

IMG_0673

A samo mycie go to już najmniejszy problem, przy pomocy małej szczoteczki możemy pozbyć się ewentualnej wydzieliny, która gdzieś zalega. Ale zazwyczaj wystarczy przepłukanie w gorącej wodzie.

Konkurs „Wygraj Katarek” konkurs na fb-klik

 

 Wyniki konkursu

Zestawy z katarkiem pojadą do

 Hania JońskaAgnieszka Piotrowiak

przyznaliśmy także nagrodę  niespodziankę Pani  Agnieszce Ozimskiej

oraz nagrodę dodatkową od nas otrzyma Kamila Wolinska 

Na dane do wysyłki nagród zgodnie z regulaminem czekam 2 dni.

[1] http://www.katarek.pl/pl/o-katarku

60 thoughts on “Nasze sposoby na pozbycie się kataru + konkurs”

  1. Sebastian na szczęście nie choruje, ale jak zaczyna się jesień zima to wiadomo że katar każdego się złapie i my robimy łazienkową inhalację kropelka mi Oil Olbas i wspomagamy się ustną fridą, a codziennie rano i wieczorem wpsikuję młodemu wodę morską disne mar.☺

  2. Moje domowe sposoby na pozbycie się infekcji oraz kataru u synka to:
    * inhalacje
    * zakraplanie noska solą fizjologiczną, oraz częste oczyszczanie
    * częste podawanie synkowi herbatki z cytryną i miodkiem-ponieważ ciepłe napoje rozrzedzają wydzielinę w nosku
    * nawilżanie powietrza w pokoju synka za pomocą mokrych ręczników
    * smarowanie noska, zwłaszcza na noc maścią majerankową, a także od nie dawna stosujemy plastry z olejkami eterycznymi Aromactiv przyklejane na piżamkę
    * kąpiele z dodatkiem niemieckiego olejku tymiankowego Penaten Erkältungsbad
    * oraz spacery na świeżym powietrzu, o ile synek nie gorączkuje.
    Katarzyna Kijek
    Link do mojego fb: https://www.facebook.com/katarzyna.kijek

  3. https://www.facebook.com/kinga.dziuba.9
    Najlepszym sposobem na pozbycie się kataru są domowe sposoby. Kiedy łapie
    Ole zwykły katar to pierwsze co robię to rozgrzewam organizm. Nie potrzebuje do tego skomplikowanych rzeczy, a jedynie te podstawowe które zawsze mam w domu jak herbata, sok z owoców a do tego Depulol i nawilzanie powietrza 🙂 Dużo bardziej skuteczne niż apteczne cuda to skarpetki i nasmarowanie stopek. 😛 Psikam woda morska do tego pozniej napar z ziół. Własnie z tym walczymy:(

  4. https://www.facebook.com/katie.andry/posts/10206786838922349?pnref=story moje udostępnienie

    Domowy sposób na katar:

    Po pierwsze oczyszczanie – gruszką, fridą, katarkiem, solą fizjologiczną

    Ochrona noska – maść majerankowa, wazelinka

    Nawilżanie powietrza – wystarczy pojemnik z wodą w pokoju, na kaloryferze, albo zwykłe pranie!

    Nie przegrzewanie – nie ubieranie zbyt ciepło i nie doprowadzanie do temp. wyższej niż 22 st.

    Inhalacje – solą fizjologiczną, rumiankiem (chyba że uczulony), u starszych może pomóc tymianek, szałwia

    Świetny jest nebulizator !

    Nawadnianie – nie tylko wilgoć na zewnątrz ale i przyjmowanie płynów pomaga nawilżyć śluzówkę

    Świeże powietrze – gdy dzieciątko nie gorączkuje – spacery, a na pewno przewietrzanie pomieszczenia gdzie dzidzia śpi, gdy jej tam nie ma of course 😉

    W skrócie: oczyszczanie + nawilżanie

  5. Witam,
    My z Zosią z katarkiem walczymy wodą morską i gruszką (co jest znienawidzoną czynnością zarówno przez Zosię, jak i mnie) , gdyż nie miałyśmy okazji wypróbować innych „sprzętów” na katar 🙂 ponadto czasami sprawdza się maść majerankowa.
    Na przeziębienie i jesienne osłabienie podawałam witaminę C w kropelkach, ale te wakacje u mnie obfitowały w różnorakie przetwory. Dlatego mam w swojej spiżarce sok z czarnej porzeczki i jeżyn, które dolewam do wody i podaję do picia.
    Zosia uwielbia je pić, a mają też dużo witaminy C. Łączymy wiec przyjemne z pożytecznym i póki co, dopadł nas tylko mały katarek, ale spowodowany był „strasznym” przeziębieniem u meża mego, więc siłą rzeczy musiałyśmy to przetrwać: )
    Pozdrawiam i życzę zdrówka.

  6. My z katarem już długo walczymy i nie możemy się go pozbyć na chwilę przeszło i było dobrze, a po tygodniu powrót. Nasze sposoby na katar to: robimy inhalacje z soli fizjologicznej, do noska psikamy wodę morską, wietrzymy domek, dajemy mokre ręczniki na grzejniki, chodzimy na spacery aby się hartować, na noc pod noskiem smarujemy maścią mejerankową.

    Przy dwójce małych dzieci bardzo by nam się przydał Katarek, może on dałby sobie radę ze ściągnięciem katarku u dziewczynek. Będziemy mocno trzymać kciuki <3

    https://www.facebook.com/aneta.szyszka.75

  7. Katarek to super wynalazek! jest z nami od pierwszego katarku czyli od 1 miesiąca życia. Użytkujemy już drugą sztukę bo niestety mały łobuziak wykończył pierwszą . Mamy też Fride na sytuacje gdy nie ma pod ręką odkurzacza, ale to nie to samo. Fridy mały się boi i na sam widok już ucieka, a z Katarkiem jest podobnie jak u Jasia – sam chce się obsłużyć 🙂 Katarek jest rewelacyjny!

  8. Nasze domowe sposoby na infekcje i katar:
    1. mamy swój przydomowy ogródek, robimy soki malinowy, pigwowy, z czarnego bzu, dodatkowo mrożę czarna porzeczkę (dużo wit.C) i podaję maluchowi do picia
    2. stosujemy „własnej roboty” syropy z czarnego bzu, sosny oraz mniszka lekarskiego
    3. Pijemy herbatkę z cytryna, imbirem i miodem
    4. Do potraw dodaje dużo czosnku, moje dziecko bez problemu zje kanapkę z masłem czosnkiem i pietruszka (pietruszka neutralizuje smak czosnku), czosnek dodaje także do duszonych ziemniaków
    5. gdy mokry kaszel- syrop z cebuli ew. buraka, herbatka z majeranku (smaczna jest naprawdę!), oklepywanie
    6. smarowanie nóżek+skarpety
    7. oczyszczanie,nawilżanie noska, inhalujemy się Solnakową mgiełką Zabłockiej
    8. wietrzenie pomieszczeń, utrzymanie w domu stałej temp, nie za gorąco, zwłaszcza w nocy + nawilżanie pomieszczeń
    9. do kapieli / w kominku stosuję naturalne olejki eteryczne (z zielarni) np. eukaliptusowy, sosnowy
    10. spacery o każdej porze roku, jedynym przeciwskazaniem jest temp.
    To sa nasze sposoby, stosujemy oczywiście w zależności od infekcji różne, ale zazwyczaj sie sprawdzaja, wiadomo domowymi sposobami leczy sie dłużej, ale ja jestem w 100% za takim leczeniem dzieci.

    https://www.facebook.com/profile.php?id=100002597788302

  9. Mój mały synek już od ponad tygodnia choruje i z noska mu się leje ciurkiem:( Aby ulżyć mu troszkę w chorobie używam hipertoniczny spray do noska, żeby za chwilkę wyciągnąć mu wszystkie nieczystości. Niestety nie zawsze nam się to udaje, bo synek bardzo denerwuje się przy ich wyciąganiu. Mamy zwykły aspirator do noska, który nie zawsze daje radę. Do tego używamy kropelek do nosa żeby go odetkać (szczególnie przed snem). Oczywiście kropelki są odpowiednio dostosowane do wieku i używane zgodnie z ulotką. Dodatkowo smaruję nosek synka maścią majerankową. I na noc kiedy synek już idzie spać skrapiam pieluchę tetrową olejkiem eterycznym „Olbas”(dosłownie dwie kropelki) i kładę pieluszkę w odległości około metra od śpiącego dziecka. To są moje sposoby na walkę z katarem 🙂 Pozdrawiam 🙂

    https://www.facebook.com/kozlowska.agata94

  10. Sposoby… techniczno-mechaniczne:
    1.Na katar-moczymy stopy w baaardzo ciepłej wodzie z solą, po czym nacieram je np. amolem lub rozcieńczonym spirytusem i zakładam chłopakom najgrubsze skarpetki jakie mamy w domu 🙂
    2.Drgawki czy przemoczone i zmarznięte stopy – cieplutka kąpiel i kocykowanie 😉 – obowiązkowo „wygrzewam” smyki pod grubaśnym kocem – w komplecie z ulubiona bajką.
    3.Gorączka – tu zbijam, najpierw chłodnymi okładami i pamiętam o tym by bardzo często przebrać syna- aby nie dopuścić do przepocenia.
    4. Osłabienie – sen najlepszym lekarstwem, dodatkowo świetnie działa delikatny masaż całych nóżek i rączek, których mięśnie bywają wtedy obolałe.
    5. Kaszel i chrypka – woda z wrzącą wodą i 1 łyżką soli na 1l wody – stawiane obok łóżka, przy głowie dziecka i PILNOWANE – nigdy nie wiadomo, co maluchowi-nawet starszemu-przyjdzie do głowy (stosowane nawet u maluszków tuż po urodzeniu, cierpiących na bezgłos spowodowany np. płaczem od kolki)
    Sposoby z „babcinego” skarbczyka:
    1. Katar – nawilżanie powietrza – mokry ręcznik ułożony na kaloryfer – można go zamoczyć w wodzie z solą lub w naparze z majeranku (dla wytrwałych można tez zrobić napar z cebuli, ale…. ciężko to wytrzymać)
    2. Drgawki, przemoczenie – herbatka z sokiem malinowym, czarnego bzu czy domowy rosołek, albo cebulowa- generalnie dania rozgrzewające ni raczej płynne. Można też nacierać stopy i ręce jakimś słabszym roztworem alkoholu.
    3. Gorączka-napar lub herbatka z lipy, sól podgrzana i zawiązana w płóciennym lub bawełnianym woreczku i przykładana do czoła, okłady z letniej wody i ciepłe mleko z łyżką miodu i zgniecionym ząbkiem czosnku.
    4. Osłabienie – sen, sen i jeszcze raz sen.
    5. Kaszel – mleko z miodem i łyżeczką masła (pamiętam z własnego dzieciństwa), syrop z cebuli lub z buraków, domowy syrop z sosny (pycha) i miód z mleczy
    Dodatkowo moje własne sposoby, które stosuję nie tylko w momencie przeziębienia, ale również profilaktycznie, to:
    1. LEMONIADA – sok z 1/2 cytryny + 2 łyżki miodu, zalane szklanką ciepłej (nie gorącej) wody – pite co dzień.
    2. CZOSNEK – w każdej zupie (1 ząbek będzie niewyczuwalny, ale zadziała zbawiennie)
    3. LIPA+MALINA+DZIKA RÓŻA+PIGWA-herbatka z lipy z sokiem malinowym/ z dzikiej róży/pigwy zamiast zwykłej herbaty. Doskonale są konfitury z pigwy lub z dzikiej róży – także z płatków róż (pyszne ale pracochłonne) – bezcenne źródła wit. C
    4. MIÓD zamiast cukru – minimum cukru w cukrze. Lepszy miód 🙂
    5. WIETRZENIE – wywiewamy bakterie i wirusy – zapraszamy świeże powietrze.
    6. OCZYSZCZANIE I NAWILŻANIE – najprościej rzecz ujmując: malec ma smarkać w chusteczkę tak często jak się da, po czym ja wpsikuję mu np. sól morską do noska, a dodatkowo stosuje tez krople (nie wiem czy mogę podać nazwę ale zaryzykuję) np. olbas -oil, czy inne na bazie eukaliptusa lub mięty.
    7. DIETA- bogata w witaminy (warzywa moi chłopcy lubią „wybiórczo”, ale rekompensuje mi to ich apetyt na jabłka, kiwi czy cytrusy)
    8. NAWADNIANIE od wewnątrz – dużo, płynów. OJJJ dużo!!!
    9. Dużo przytulania i pieszczot :))) Moje ulubione 🙂 Nic tak nie działa na dziecko jak obecność mamy
    10. Farmakologia – syropy „pierwszego kontaktu” u mnie najczęściej łagodne, na bazie ziół i naturalnych wyciągów.
    Ważne jednak, by nie przegapić momentu, w którym konieczna jest już wizyta u lekarza. Leczenie na własną rękę nie powinno bowiem trwać dłużej niż 3 dni (moim zdaniem nawet 2 – jeśli chodzi o dzieci) i powinno być też zależne od objawów i tego czy się nasilają, czy nie.
    Bo grunt to zdrowie ! 🙂

  11. Katar u półrocznego synka pojawia się co chwilę i być może wiąże się to z ząbkowaniem i obniżeniem odporności. Staramy się zapobiegać, budując jego odporność nadal karmiąc piersią i codziennie spacerując, a gdy się już przypląta katar to:
    1. robimy małemu inhalacje nebulizatorem i solą morską
    2. robimy „parówki” w łazience i dodatkowo nawilżamy śluzówkę
    3. celowo częściej piorę i nie wiruję za mocno prania, by też parowało
    4. nawilżamy nos wodą morską – u nas sprawdza się disnemar
    5. częściej dopajam dziecko piersią
    6. sama zjadam czosnek, wit C, by co nieco przekazać z mym mlekiem
    7. wietrzymy mieszkanie
    8. nadal spacerujemy min. 2 razy dziennie w pobliskim parku.
    9. oczyszczamy nos aspiratorem, dopóki moje płuca dają jeszcze radę 😉
    Do udziału w konkursie przekonały mnie Twoje doświadczenia, że Katarek wyciągnie o wiele więcej tych smarków.
    Agnieszka Ambroziak
    https://www.facebook.com/agnieszka.siemiginowska

  12. Nasze sposoby na katarek dla dwumiesięcznej Zosi to jak na razie:
    1. Higiena noska czyli oczyszczanie go na bieżąco kropelkami z soli fizjologicznej.
    2. Dbanie o świeże powietrze w mieszkaniu (wietrzenie, najlepiej w czasie spacerów).
    3. Codzienne godzinne spacery.
    4. Wyspać się. Łapać każdą możliwą chwilę na drzemkę.
    5. Karmienie piersią.
    6. Dieta bogata w witaminę C.
    Póki co (odpukać) mała nie złapała większego kataru. Mamy nadzieję, że tak zostanie do końca zimy 😛 Niemniej jednak widzieliśmy Katarek w akcji u znajomych i jesteśmy pod wielkim wrażeniem szybkości i efektywności tego urządzenia. Czas usunięcia smarków w porównaniu do gruszki o niebo krótszy!

    https://www.facebook.com/anna.jankowska.549

  13. Nam na katarek pomagają spacerki na świeżym powietrzu oraz odpowiednia higiena noska. Używamy wody morskiej a jak katarek daje się we znaki robimy inhalacje z soli fizjologicznej. Wiadomo , że katarek u naszych szkrabów to nic dobrego dlatego warto, by było mieć takiego pomocnika jak ,,Katarek”

  14. Jako mama siedmiorga dzieci nie mogę sobie pozwolić , aby wszyscy leżeli chorzy i gdy tylko zaczyna się kichanie sięgam po sprawdzone sposoby mojej babci.Najlepsze co może być to syropek z cebuli.Każda mama choć raz go przygotowywała, jest bardzo skuteczny.Bardzo dobrym sposobem pozbycia się choróbska jest też czosnek-naturalny antybiotyk , choć nie wszystkie dzieciaki przepadają za jego smakiem warto go podawać np.roztarty na toście lub w twarożku jako pasta na kanapki.Mój 15 miesięczny synek to uwielbia.A gdy w oskrzelach zalega gęsta wydzielina najlepsze jest siemię lniane zmielone i zaparzone np.z mlekiem.Idealnie rozrzedza flegmę i to bez chemii, a na katar najlepsza jest herbatka majerankowa.My to stosujemy i choroby się nie boimy. https://www.facebook.com/agnieszka.domeracka

  15. Ja właśnie kompletuję wyprawkę i nie ukrywam,że ten aspirator zaintrygował mnie.Dobrze pamiętam jak przy pierwszym dziecku,ciężko było cokolwiek zrobic przy katarze.Przeważnie kazdy kończył się zapaleniem oskrzeli,a nas wysyłano do specjalistki od ściągania i oklepywania.Koszmarnie to wspominam.Nie pomagały ani inhalacje,ani domowe sposoby Emotikon frown Mam nadzieję,że przy córeczce nie będę przez to przechodzić,dzięki temu wspaniałemu wynalazkowi Emotikon wink

  16. My do tej pory katarku unikaliśmy i w sumie dobrze Nam to szlo. Az do przedwczoraj. Dopadł Nasza cala rodzinkę i w tym mojego pierwszy raz maluszka. Moim sposobem , którym działam na katarek córki jest:
    *przede wszystkim maść majerankowa , którą smaruje pod nosek, faktycznie pomaga bo córka częściej psika i oczyszcza sobie nosek
    *po drugie robię jej inhalacje z majeranku , zalewam go gorącą woda, biorę małą na kolanka i delikatnie podkładam pod buziaczek(tu trzeba uważać by dziecko nie włożyło raczki do miseczki) po takiej inhalacji , nosek sie oczyszcza i łatwiej ta wydzielina w Nim schodzi.
    *nawilżam powietrze w pokoju rozkładając mokre pieluszki na łóżeczko, by podczas snu lepiej sie jej oddychało
    *sol fizjologiczna/woda morska nią psikam do noska 3 razy dziennie
    Chciałam sobie a przede wszystkim dziecku ułatwić odciąganie wydzieliny, którą ma w nosku. By z łatwością moc wydostać ją z niego, dlatego tez postanowiłam zakupić tzw.gruszke Szczerze ? ŻAŁUJĘ!…. niestety, swojego testu nie zdała , ciężko mi sie nią sciaga wszystko z noska. Córka tez niechętnie chce pozwolić sobie , bym cokolwiek nią przy jej nosku robiła. Aspiratorka nie mamy i jestem bardzo ciekawa jego działania i skuteczności podczas KATARKU.

    Jak do tej pory to Nasze takie proste domowe sposoby , by usunac KATAREK i ulżyć maluszkowi 🙂

    Pozdrawiamy z łóżeczka!

  17. /Napisałam wierszyk, który zawiera odpowiedź na to, jakie mam domowe sposoby na katarek/

    Recepta na katar

    Kiedy moje maleństwo męczy katar
    Stosuję inhalację – rumiankowy napar
    Musi wtedy maluch dużo pić
    W wodzie gorącej nóżki wymoczyć

    Zawsze też czosnek mu daję
    Wtedy włos mu dęba staje
    Ale mój kochany maluszek
    Wie, że tak mu pomóc muszę

    Podaję mu w owocach witaminę C
    Grube skarpetki i po uszy pod ciepłym kocem
    Stópki smaruję maścią kamforową
    I stosuję higienę bardzo zdrową

    Na katarek receptę mamy
    Domowe sposoby – bo dzieci kochamy!

  18. Infekcjom zawsze zapobiegamy
    mnóstwo na to sposobów mamy!
    Jemy owoce i warzywa,
    bo to dobrze na odporność wpływa!
    Na dworek często wychodzimy
    nie boimy się nawet zimy!
    Grubo się wtedy ubieramy
    i tak naszą odporność wzmacniamy.
    Pijemy także mleko mamy,
    aby choroby nas omijały!
    Lecz gdy już z przeziębieniem do czynienia mamy,
    od razu ciepłą herbatkę z cytrynką wypijamy!
    Mama pyszny rosołek gotuje
    on nam pomaga i bardzo smakuje!
    Nogi w gorącej wodzie moczymy,
    i inhalacje sobie robimy!
    Mleko z miodem także pijemy,
    czosnek i cebulkę na kanapkach jemy!
    Na katar najlepsza metoda?
    KATAREK i morska woda!
    Ciepłe skarpetki zakładamy
    i tulimy się do mamy!
    Przeziębienie wtedy szybko przechodzi
    i właśnie o to w tym wszystkim chodzi!
    🙂

  19. ja dopiero spodziewam się dziecka 🙂 Niebawem córeczka przyjdzie na świat i przyznam szczerze,że Katarek sprawdziłby sie idealnie w walce z katarem 🙂 Każdy z nas wie,że katar to uciążliwa dolegliwość.W walce z katarem mogą nam pomóc środki dostępne w aptece ale i te domowe sposoby,które ja w 100 % preferuję. 🙂 Przede wszystkim gdy u nas w domu dopadnie nas już ten uciązliwy katar staram się jak najwięcej nawilżać powietrze,wieszam na grzejnikach mokre ręczniki gdyż jeszcze nie zaopatrzyłam się w nawilżacz powietrza 🙂 przed każdym oczyszczeniem nosa wpuszczam do niego wodę morską która tylko chwilowo przynosi ulgę i pomaga w oczyszczeniu górnych dróg oddechowych.Doskonale sprawdza się maść majerankowa,którą smaruję nos,przynosi ulgę gdy nos jest zbyt otarty ale i również pomaga w oddychaniu.Kiedy katar jest już bardzo uporczywy w ostateczności robię inhalację z ziół,które są powszechnie dostępne( rumianek,lipa,tymianek i szałwia) do miseczki wkładam łyżeczkę tych ziół zalewam wrzatkiem nachylam się nad miseczką i przykrywam głowę ręcznikiem 🙂 i przez ok 10 min to wdycham. Taka inhalacja pomaga udroznić nos ale i działa przeciwzapalnie. Moim zdaniem nie ma sposobu na wyleczenie kataru tymi wszystkimi środkami domowymi lub farmakologicznymi możemy jedynie tylko załagodzić jego objawy 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 mój profil na fb https://www.facebook.com/patrycja.szeliga.1

  20. My zwykłe aspiratory przetestowałyśmy ze 3…. niestety… sam „smak” plastikowej rurki sprawiał że chciało mi się zwracać. U nas „działała” jedynie gruszka. Zresztą gruszka jest do dzisiaj. Do tego inhalacje z soli fizjologicznej(teraz inhalatorem, wcześniej woda zagotowana z solą i postawiona w bezpiecznym miejscu). po wszystkim kropelki i maść majerankowa. Przed spaniem dodatkowo smarujemy plecki, klatkę piersiową i stópki maścią rozgrzewającą. Dodatkowym „towarzystwem” do spania jest podziurawiony czosnek który wisi koło łóżeczka.

  21. My zwykłe aspiratory przetestowałyśmy ze 3…. niestety… sam „smak” plastikowej rurki sprawiał że chciało mi się zwracać. U nas „działała” jedynie gruszka. Zresztą gruszka jest do dzisiaj. Do tego inhalacje z soli fizjologicznej(teraz inhalatorem, wcześniej woda zagotowana z solą i postawiona w bezpiecznym miejscu). po wszystkim kropelki i maść majerankowa. Przed spaniem dodatkowo smarujemy plecki, klatkę piersiową i stópki maścią rozgrzewającą. Dodatkowym „towarzystwem” do spania jest podziurawiony czosnek który wisi koło łóżeczka(ten trik podpowiedział mi koleżanka)

  22. Odciąganie kataru,wydmuchiwanie samodzielne-nauka,woda morska,smarowanie maścią majeranek owa,inhalacje tymiankiem i majeranek iem,smarowanie klatki piersiowej maścią rozgrzewające z mentolem,kąpiele z solą bohenska,Wit c lewoskretną.

  23. Osobiście wyznaję zasadę, że katar nieleczony trwa 7 dni, a leczony tydzień:)
    Mimo to i tak robię wszystko, żeby moje dziecko infekcję i katar przeszło jak najlżej.
    Podstawą jest nawilżanie małego noska i oczyszczanie go za pomocą soli fizjologicznej i delikatnych chusteczek (córeczka ma 3 lata i ładnie wydmuchuje nosek). Na noc okolice noska smaruję maścią majerankową, która ułatwia oddychanie i delikatnie nawilża skórę.
    Idealnie sprawdza się zdrowotne i jednocześnie pyszne ciepłe mleko z miodem lub herbatka z babcinym sokiem malinowym.
    Świetnym, ponadczasowym rozwiązaniem jest także rosół z kury, który rozgrzewa i wzmacnia.
    Moje córeczka uwielbia masaże, więc przypadło jej bardzo do gustu oklepywanie plecków i nacieranie klatki piersiowej olejkiem lawendowym (przepięknie pachnie), co ułatwia oddychanie i odkrztuszanie.
    Ale naprawdę uzdrawia i stawia na nogi przecier żurawinowy, który odkryłam rok temu. Żurawinę miksuję z cukrem i trzymam kilka dni w zamkniętym słoiku w lodówce. Następnie łyżeczkę takiego przecieru rozpuszczam w 100 ml ciepłej wody, odcedzam i podaję dziecku 2-3 razy dziennie.
    Niezwykle cudowne lekarstwo, które zawiera dużo witamin A i C, gasi pragnienie, daje ulgę w gorączce, zapobiega infekcjom oraz działa przeciwbakteryjnie i wzmacniająco. Justyna Potomska
    Ps.
    1. Jaśkowe Klimaty oraz Katarek polubiłam na FB jako Justyna Potomska.
    2. Plakat konkursowy na FB polubiłam i udostępniłam publicznie.
    3. Pod zdjęciem konkursowym na FB zaprosiłam trzy przyjaciółki.
    4. Mój link do FB: https://www.facebook.com/profile.php?id=100005878204860

  24. U nas katar jest co miesiąc i u syna teraz u córki.
    Syn jest alergikiem więc od marca mamy katar non stop. Jest już większy więc wydmuchnie nosa sam ale inhalacje z soli muszą byc , psikanie dodatkowo do noska , maść majerankowa i krople z eukaliptusa w słoiczku z gorącą wodą.
    Córcia teraz łapie katar od syna więc codziennie wietrzyć trzeba pokoje, normalnie spacerujemy żeby troszkę nosek wysuszyć, fridą wyciągamy to co zalega, maść majerankowa ,woda morska i krople rhino argent lub isonasin septo obowiązkowo.

  25. Nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia w walce z katarem u maluszków, ale sama doleczam właśnie przeziębienie i wiem jaki to dramat, kiedy nos ciągle zatkany, zatoki bolą, a gardło wyschnięte na wiór.
    Moje domowe sposoby, które zadziałały i działały gdy sama byłam dzieckiem:
    – nawilżanie od środka i od zewnątrz (dużo płynów, najlepiej wody, wazelina i maść majerankowa na nosek)
    – herbatki z pigwą, cytryną, sokiem z malin, aronii i żurawiną
    – napar z imbiru (0,5 l wody, kilka plasterków świeżego imbiru, gotujemy 20 min, przecedzamy, pijemy ciepły z cytryną/pomarańczą, sokami, miodem)
    – inhalacje (z solą morską, miętą, szałwią)
    – wietrzenie i nawilżanie powietrza w domu (zbyt wysoka temperatura i suche powietrze pogarszają nas stan)
    – stary, sprawdzony sposób- syrop z cebuli
    – woda morska do nosa
    – dużo chusteczek
    – dobra muzyka, książka, kocyk i uśmiech bliskich osób:)

    Katarek polecała mi znajoma i na pewno byłby niezwykle pomocny w walce z katarem u mojego maleństwa.

    https://www.facebook.com/monika.golon.7

  26. Witam w super konkursie. My musimy pozbywac sie katarku bardzo wiele razy dziennie. Co zawsze konczy sie placzem bo Nikodem nie lubi jak wyciaga sie mu frida katarek.. no i sol morska.. chociaz to lubi.. zawsze jak biore fride do reki to wlaczam suszarke zeby zajal sie tym co wokól a nie tym, ze bede mu czyscic nosej.. straszna meczarnia.. latam po calym domu zeby mu noska przeczyscic.. czasem glowa mi peka od tej suszarki.. moze kiedys bedzie lepiej to znosil ..:(

  27. Katar u Córki to potworna zmora
    prowadząca zwykle do gabinetu doktora,
    gdzie najczęściej diagnoza taka jest stawiana:
    „Znów zapalenie oskrzeli, moja kochana”.
    Stosuję się więc sposobów sprawdzonych,
    by nie używać medykamentów niezliczonych.
    Zasadę prostą w naszym domu mamy:
    nie tylko zwalczamy lecz zapobiegamy.
    1. Niektóre zioła świetnie działają
    i naszą odporność regularnie wzmacniają.
    Więc na co dzień i od święta
    o piciu przez wszystkich czystka mamusia pamięta!
    2. Babcine sposoby do łask znów wracają
    bo naprawdę rezultat wspaniały dają.
    Ostatnio z opresji dwa syropy nas uratowały,
    mimo, że zbyt pięknie wcale nie pachniały.
    Pierwszy był z miodu i cebuli
    (która największego twardziela rozczuli).
    Drugi z czosnku z miodu dodatkiem
    – i tutaj o podanie walka z kilkulatkiem…
    Na rozgrzanie też imbiru dodać można
    jednak pamiętaj – miód może uczulać, więc bądź ostrożna.
    3. Również dokładnie pokoje wietrzymy
    i na dwór wspólnie wychodzimy,
    bo niejeden lekarz to powie
    powietrze na dworze jest bardziej zdrowe.
    4. Podstawowa sprawa, nos często oczyszczamy,
    chusteczką, gruszką, aspiratorem – co pod ręką mamy.
    5. Zawsze w pogotowiu jest nebulizator
    czyli elektryczny, domowy inhalator.
    Sól fizjologiczną do niego wlewamy
    i tym sposobem również katar zwalczamy.
    Ale pamiętajcie ludzie moi mili,
    że trzeba oklepać dziecko po dłuższej chwili!
    6. Saunę domową także stosujemy,
    przed każdą kąpielą łazienkę „parujemy”.
    Nalewamy do wanny wrzątku ilość sporą
    i czekamy aż opary dobrze „się zbiorą”.
    Przebywamy w pomieszczeniu, normalnie oddychając,
    później każemy zakaszleć – wydzielinę odkrztuszając.
    Młodsze dzieci oklepać możemy,
    a teraz ostatni sposób prezentujemy:
    6. U wezgłowia łóżka deski podkładamy,
    tym samym spływanie wydzieliny ułatwiamy!

    udostępniłam tutaj: https://www.facebook.com/honorata.sklepik

  28. Zuzia ma roczek skonczony takze wiele nie ma lekarstw dla dzieci w jej wieku. Takze nasze sposoby na przeziebienia i choroby mamy takie jak : 1. Inhalacje 15 minutowe dwa razy dziennie z Zabłocks mgiełka solankowa jodowo-bromowa 2. Oczyszczamy nosek Quix-em 3. Przy kapieli dodajemy pare kropelek mietowych kropelek 4. Smarujemy klatke piersiowa mascia rozgrzewajaca. Przy przeziebieniach mamy i stosujemy syrop ktory sam robimy z kwiatow mleczy bardzo sluteczny na przeziebienia dla dzieci jak i doroslych badz syrop z cebuli starym domowym sposobem. Podajemy dziennie witaminke C w kroplach. Przed spaniem wietrzymy pokoik by sie lepiej spalo 😉
    https://m.facebook.com/alicja.jagodzinska.50

  29. Prawda jest taka, że nie mam sposobu na pozbycie się kataru, zawsze odsysam Hani nosek, żeby po prostu nie zalegał w nosku . Nie używam ulepszaczy typu kropelki do nosa, bo w naszym przypadku z powodu choroby jaką jest jaskra NIE MOGĘ ich używać, ale inhalacje czasami pomagają chociaż to w przypadku mojego dziecka wytrzymuje z maską inhalacyjną 1 minutę i później jest wielka krzywda, co ta mama mi robi 🙂

  30. Walka z katarem trwa u na już od miesiąca. I niestety narazie ja przegrywamy. Nawilżam powietrze nawilżaczem. Bo odkąd grzejniki grzeją jest strasznie sucho. Używamy maści majerankowej. Czasem wody morskiej aby nawilżyć śluzuwkę. Tylko wyciągnąć gilki z tak małego noska graniczy z cudem. Synek jest maleńki i ja się boję cośkolwiek wkładać mu do noska
    zazwyczaj oczyszcza mu mąż Fridą ale mnie to ostatecznie nie przekonuje. Czasem jak juz jest na tyle poważnie sięgam po krople do nosa ns receptę. Na katarek pomagają nam też spacerki na świeżym powietrzu oraz odpowiednia higiena noska. Oczyszczanie i jeszcze raz oczyszczanie i odpowiednie nawilżenie. Dieta, odpowiednie ubrania oraz to by nie przegrzewać malca. Sama jestem ciekawa jak Katarek sprawdziłby się u nas. Koleżanki zaproszone mailowo .

  31. Ooo, Katarek to coś o co koniecznie musimy powalczyć, bo nasz aspirator okazał się nic nie warty 🙁
    A z katarkiem i infekcją walczymy kompleksowo. Często oczyszczamy noska i przemywamy buźkę, bo niestety ale cieknące gile to zmora na twarzy.. Psikamy roztworem hipertonicznym by udrożnić noska i wspomóc wydostanie się wydzieliny na zewnątrz. 3 razy dziennie inhalujemy solą fizjologiczną, mając przy tym dobrą zabawę, bo inhalator może stać się fajną maszyną do czarowania… Przy mocnym latarze podaję kropelki do nosa dla niemowląt.
    By lepiej się maluszkowi oddychało często wietrzymy pokoje i jeśli nie ma gorączki wychodzimy na dwór. Pomieszczenia są dobrze nawilżone.
    Przy katarku pojawia się kaszel, to by nie przerodził się w zapalenie oskrzeli podaję syropek wykrztuśnyni smaruję piersiąta na noc gęsim smalcem- potrafi zdziałać cuda!
    Waże też są probiotyki i pamiętam by je raz dziennie dosypać do synkowego mleczka.

  32. Małgosiu mój domowy sposób na katar i inne koszmary jest taki: dokładnie wietrzę wszystkie pomieszczenia, zmieniam pościel na czystą i bardzo o często oczyszczać Jasiowi nos solą fizjologiczną. Aby lepiej mu się oddychało uruchamiam kąpiel ozonową i wspólnie wydychanym takie naozonowane powietrze. Koniecznie pod materac wkładam Annę Kareninę i jeśli jest źle to stosujemy środki apteczne ale staramy się nie dopuszczać do rozwoju infekcji dróg oddechowych…

  33. Jestem mamą ośmiomiesięcznego szkraba. Niestety zaliczyliśmy katar juz kilka razy (siostra co raz przynosi nowe smarki do domu). Wątpliwa to przyjemność bo synek wtedy złości się na wszystko dookoła, ma problemy z jedzeniem i oddychaniem. No ale cóż… Walczymy 🙂 Najważniejszą sprawą jeśli chodzi o katar jest nawadnianie dziecka. Zawsze wtedy staram się by synek dużo pił, dzięki temu katarek łatwiej spływa i jest go lepiej odciągnąć. Robimy inhalacje z soli fizjologicznej jakieś 3 razy dziennie i bardzo dużo leżymy na brzuszku. Dużo mam o tym zapomina, ale warto kłaść dziecko na brzuchu podczas kataru, gile same wtedy uciekają 🙂 Ważna sprawa to czyszczenie noska. Robimy to tak często jak potrzeba. Zakraplam synkowi do noska wodę morską i odciągam wydzielinę gruszką. Dwa razy dziennie smaruję przedsionki noska maścią z majerankiem, bo to pomaga w jego udrożnieniu. Staram się też by powietrze w pomieszczeniu w którym akurat przebywamy nie było wysuszone-trzeba na to uważać sczególnie teraz w okresie grzewczym. Każdy wie że jednak zawsze zapobiegać niż leczyć i aby wszelkie przeziębienia nas się imały- podaje Młodemu witaminę C. w kropelkach

  34. U Jasia czesto pojawiaja sie infekcje jak i katar. Jas do pół roku czesto chorował, dwa razy zapalenie płuc i raz zapalenie oskrzeli :(( Teraz ma 10 miesiecy i od pół roku oprócz kataru innych dolegliwości nie ma. Zaczeliśmy stosować inhalacje i dzieki nim pozegnalismy wszelkie zapalenia. Niestety jezeli chodzi o katar to wciaz z nim walczymy, odciagamy go aspiratorem, jednak Jas bardzo sie denerwuje i tak naprawde za pomoca aspiratora nie odciagniemy katarku tak jak potrzeba, a niestety przy takim odciaganiu czesto my rodzice narazamy sie na roznw infekcje. A przeciez mama nie dostanie wolnego 🙂 dlatego bardzo chetnie bysmy skorzystali z KATARKA 🙂
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *