Nie wszyscy doceniają nas mamy, które poświeciły się dla swoich dzieci i dla rodziny. Niektórzy twierdzą że przecież tak faktycznie nasze obowiązki to pikuś. Będąc mamami, przez całe swoje życie odwalamy kawał ciężkiej i dobrej roboty. Często o tym zapominamy, a czasem wręcz nie doceniamy, własnego wysiłku i starań. Macierzyństwo i bycie mamą to bardzo ciężka praca, którą wykonujemy od chwili pojawienia się naszej pociechy na świecie. To my doskonale wiemy jak trudno czasami było zajmować się dziećmi, gotować obiad i jednocześnie jedną nogą bujać dziecko by zasnęło a w tym czasie jeszcze wykonać telefon do lekarza, bo akurat złapało infekcję i gorączkuje? Pora sobie przypomnieć jaką mamą jesteś naprawdę. Dla Twojego dziecka jesteś najlepszą, najukochańszą, najwspanialszą, po prostu „Mamą na medal„.

 Na pewno dla swojego dziecka jesteś najlepszą jaką tylko możesz być. I choć czasem Ci się wydaje, że robisz dla naszych dzieci za mało, że można więcej to pamiętaj o tym, że nie zawsze mamy na wszystko czas. Pogodzić rolę mamy, żony, kucharki, sprzątaczki, nauczycielki i wielu jeszcze innych ról w życiu nie jest łatwym zadaniem, ale kto jak nie Ty dał by sobie  z tym wszystkim radę. Praca, dom, szkoła zajęcia dodatkowe, a Twój kalendarz pęka w szwach. Pewnie nie raz masz tego wszystkiego dosyć i chciałabyś uciec gdzieś i zaszyć się w samotności. Jednak wystarczy, że spojrzysz na uśmiechniętą buzię Twojego dziecka i wszystkie czarne myśli ulatują.

Jaś na którego czekałam kilka lat pojawił się o 8,46 rano. Spojrzał na mnie swoimi cudnymi oczkami i zakochałam się w nim bez pamięci. Pięknych i wzruszających chwil w ciągu naszego wspólnego życia z Jasiem są naprawdę niezliczone ilości. Niektóre bardziej zapadają w pamięć, inne mniej. Całe nasze wspólne życie, czyli już prawie 35 wspólnych miesięcy to najpiękniejszy okres w moim życiu. Choć taką naprawdę szczególną i chyba dla mnie najważniejsza to chwila jak położono mi go po porodzie na poduszce. Co prawda mogłam go tylko przez chwile dotknąć i pocałować w czółko i trwało to naprawdę chwile, ale ta chwila pozostaje dla mnie wciąż tak świeża. Wspomnienia z tym dniem maja dla mnie niesamowita moc i przeżycia, jakie towarzyszyły mi na sali operacyjnej i to, co się potem ze mną działo nic tak się nie liczyło, jak moja kruszynka. Macierzyństwo uskrzydla i jestem gotowa podpisać się pod tym stwierdzeniem milion razy. Każdy dzień z nim spędzony jest dla mnie nieprzewidywalny, tajemniczy, a zarazem bardzo oczywisty. Mamy już unormowany swój plan dnia i raczej trzymamy się tego, choć bywają i wyjątki w które wkrada się chaos.

Największy mój problem to upływający tak szybko czas, czas, który mija bezpowrotnie. Ta radość patrzenia na stworzone życie i odpowiedzialność za nie. Z chwilą, kiedy zostajemy matkami, zmieniają się priorytety i sposób patrzenia na życie. I to jest piękne. Choć nie zawsze jest sielanka, radość i samo szczęście, bo pojawiają się w naszym życiu również i czarne chmury i gorsze dni to mam, dla kogo się starać. Staram się ukrywać zły humor, czasem łzy po to by moje dzieci nie widziały nieszczęśliwej matki.

Czy to, że dałaś życie małemu człowieczkowi to nic? Całe 9 miesięcy strachu o Twoje nienarodzone maleństwo, często potrzeba oszczędzania się lub nawet miesiące spędzone w łóżku po to, by spokojnie donosić upragnioną ciążę. Kochana mamo to bardzo dużo i to już czyni nas cudownymi mamami, prawdziwymi mamami na medal. Bycie mamą to najcudowniejszy, a jednocześnie najbardziej odpowiedzialny zawód świata. Bycie mamą to tysiące obowiązków ale również tysiące uśmiechów Twoich dzieci. To niesamowita rola, którą grasz w swoim życiu, to wspaniałe uczucie wspólnie odkrywać świat i pokazywać go dziecku. Zawód mama to zawód, z którego nie możesz się przekwalifikować, wziąć wolnego i uciec w nieznane. Jednak każdy uśmiech Twojego dziecka, uścisk, skradziony buziak, pierwsza laurka na dzień mamy i wypowiedziany wierszyk przez Twojego smyka to najcudowniejsza zapłata za pracę, którą wykonujesz.

We wpisie „Cena macierzyństwa” tu napisałam, że dla mnie rodzina i dzieci zawsze liczyły się na pierwszym miejscu. To, że jestem mamą dodaje mi sił i chęci do życia. A decyzja o tym, by zostać w domu z Jaskiem jak najdłużej była przeze mnie przemyślana i nigdy jej nie żałowałam.

Marka Canpol babies w ramach kampanii społecznej MAMA NA MEDAL, przygotowała dla wszystkich super mam świetną zabawę.  Wspieram tą fantastyczną akcję stąd też pomysł na ten wpis na moim blogu i konkurs. Zapraszam Cię na stronę marki TU a będziesz miała okazję poznać inne super mamy takie jak Ty. A jeśli zechcesz się pobawić i zobaczyć się w roli postaci z komiksu wystarczy że klikniesz TU może to być dla Ciebie doskonała zabawa. A przy okazji możesz wziąć udział w konkursie na stronie akcji i powalczyć o fantastyczne nagrody, zapraszam TU.

IMG_9162

IMG_9170

IMG_9166

IMG_9173-crop

IMG_9175

IMG_9214-crop

WSZYSTKIE MAMY ZAPRASZAM NA KONKURS !!!

W ramach kampanii MAMA NA MEDAL, razem z marką Canpol babies przygotowaliśmy super konkurs w którym można wygrać jedną z 3 pięknych bransoletek ze srebrną zawieszką (takich jak na zdjęciu poniżej) a do bransoletki będzie można wybrać sobie zabawkę z serii Forest Friends.

Mama na medal

Co zrobić żeby wygrać w konkursie „Mama na Medal” z Canpol babies? Jeśli chcesz otrzymać od nas bransoletkę  takim hasłem, weź udział w naszym konkursie, który znajdziesz na końcu tego wpisu. Konkurs organizowany jest dzięki marce Canpol Baby, która przekazała mi do niego 3 cudowne nagrody dla Was. Bransoletka plus sensoryczna zabawka dla dziecka. Do wyboru jedna z 3 pokazanych na plakacie.

Co zmieniło się w Twoim życiu odkąd zostałaś mamą?

Odpowiedzi do maksymalnie 5 zdań udzielasz pod tym wpisem na blogu do 5 czerwca. W dniu 7 czerwca wybiorę spośród wszystkich odpowiedzi trzy, które nagrodzę bransoletką i wybraną zabawką.

Będzie mi bardzo miło jak na fb pod plakatem konkursowym TU zaprosisz do udziału inne mamy na medal i udostępnisz go publicznie. W zgłoszeniu konkursowym podaj swoje imię i nazwisko i podaj link do swojego fb 🙂 Powodzenia.

Wyniki konkursu

Pora na rozwiązanie naszego konkursu „Mama na medal”. Więc nagrody od nas otrzymują :

Monika Lach

Mam dwójkę cudownych dzieci: córka- lat4,5 i syn 1 roczek 🙂 Co się zmieniło w moim życiu odkąd zostałam mamą? całe życie zostało odwrócone do góry nogami :-)Przedstawię kilka, 1. stałam się bardziej zorganizowana 🙂 Przy dwójce małych dzieci, pracy, spotkaniach, kursach itp. muszę odpowiednio zarządzać czasem, priorytetować to, co ważne, a co ważniejsze. 2. nauczyłam się od nowa cieszyć życiem. Zapomniałam już jakie fajne może być skakanie w kałuży, opowiadanie bajek, zabawa w domek czy smak lodów 🙂 3. Mój dom nie jest w idealnym porządku, często zabawki są wszędzie 🙂 4. wybierając sie na zakupy, nie obejdzie się bez zerknięcia na dział dziecięcy 🙂 5. zmieniłam nawyki żywieniowe w rodzinie (więcej owoców, warzyw, zdrowe posiłki, zero chipsów, czekolada i słodycze tylko w weekendy.

Agnieszka Charytoniuk

Jak zostałam mamą, to:

– zyskałam nowego szefa, który decyduje co mogę zrobić a mogę niewiele :),

– dzień zrobił się strasznie krótki a noc czasem zbyt męcząca,

– żyję wyłącznie w realu i moja aktywność na rękodzielniczym blogu spadła prawie do zera, – zamiast planowania kolejnej długiej wyprawy, obmyślam strategię zakupów dla małego. Moje życie nabrało innego blasku, zyskało też trochę cieni. Jednak jak widzę tą słodką buźkę przyklejoną do mojego cyca, nieschodzący uśmiech i niesamowity rozwój każdego dnia to wiem, że przeżywam niesamowitą przygodę.

Agata Kozłowska

 Odkąd zostałam Mamą, moje życie całkowicie się zmieniło, oczywiście na lepsze 😀 Nauczyłam się:

– wstawać po kilka razy w nocy bez marudzenia, że ktoś mnie budzi, przy czym rano nie funkcjonować jak zombie

– pić poranną, zimną kawę w południe

– robić obiad na „10 razy” – wielofunkcyjności, np bawić się z synkiem i jednocześnie jeść śniadanie

– zamieniać długą kąpiel na szybki prysznic – oszczędności( przede wszystkim na sobie hehe)

– zamiast kupić coś sobie, wolę kupić synkowi 🙂 – że idealnie czyste domy Mam istnieją tylko w filmach 🙂

– że nie ma sensu chodzić za synkiem z szufelką i zmiotką, kiedy ten je paluszki lub bułkę 😀 – chodzić bez makijażu oczu na co dzień(wiem, że mój synek kocha mnie taką, jaka jestem 🙂 ) A przede wszystkim nauczyłam się tego, że istnieje bezwarunkowa, ogromna miłość, jaka jest miłość Matki do Dziecka, która w dodatku nie liczy na wzajemność i nigdy nie wygaśnie.

Na dane do wysyłki na priv z nr telefonu czekam do najbliższego czwartku:)

41 thoughts on “„Mama na Medal” z Canpol babies”

  1. Jestem mamą od prawie 8 miesięcy, to takie cudowne doświadczenie, taka wspaniała rola. Mimo, że nie mam czasu dla siebie, męża nie zamieniłabym tego na nic w świecie. Zmieniło się wiele, szczególnie ja-nigdy nie sądziłam, że można tak bardzo kochać, nawet gdy brakuje mi już cierpliwości-zawsze znajdzie się jej jeszcze odrobinę. Zawsze dzień był poukładany, odkąd jestem mamą-każdy jeden dzień inny od następnego, poznajemy się, ustalamy rytm, z którego i tak nic nie wychodzi :)… W mieszkaniu, gdzie zawsze panował porządek- codziennie przechodzi tornado… I tak już prawie całe 8 miesięcy, ale czego się nie robi-jestem mamą mogę wszystko i zaakceptuję każdą zmianę podczas mojego macierzyństwa, nawet te, na które czasami brakuje już sił 🙂

    https://www.facebook.com/paulina.mielczarek.140

  2. Od kiedy zostałam mamą moje życie wywróciło się do góry nogami. Dosłownie i w przenośni.
    Zmieniają się priorytety, obowiązki i poglądy na świat i życie.
    Kąpiel pół godzinmy to rarytas,brudne ciuchy oslinione to codzienność ,mokre chusteczki są u mnie do wszystkiego ,a placze z byle czego ,idąc po coś dla siebie wracam obladowana w ciuchy i zabawki dla synka,doceniłam ciszę i spokój i zrozumiałam inne matki które codziennie chwała się zdjęciami swoich dzieci dla Facebooku :))
    A co najlepsze:Pokochałam takie życie i nie potrafiłabym teraz być taka jak wczesniej ;))

  3. Jestem młodą mamą co nie znaczy że gorszą a zmieniło się w moim życiu od przyjścia synka na świat wiele rzeczy 😉 . Jasna sprawa wstawanie wcześnie rano i zasypianie późnym wieczorem.Od nie dawna wspólne rodzinne posiłki, ciągła bieganina za wszystkim, powrót do dzieciństwa, czyli zabawa z dzieckiem gdzie nie patrzę na swój wiek tylko robię wszystko żeby malec był zadowolony i oczywiście mniej czasu dla siebie 😉 ale i tak uwielbiam być MAMĄ!! 🙂
    Paulina Kwolek

  4. Mam dwójkę cudownych dzieci: córka- lat4,5 i syn 1 roczek 🙂 Co się zmieniło w moim życiu odkąd zostałam mamą? całe życie zostało odwrócone do góry nogami :-)Przedstawię kilka,
    1. stałam się bardziej zorganizowana 🙂 Przy dwójce małych dzieci, pracy, spotkaniach, kursach itp. muszę odpowiednio zarzadzać czasem, priorytetować to, co ważne, a co ważniejsze.
    2. nauczyłam się od nowa cieszyć życiem. Zapomniałam już jakie fajne może być skakanie w kałuży, opowiadanie bajek, zabawa w domek czy smak lodów 🙂
    3. Mój dom nie jest w idealnym porządku, często zabawki są wszędzie 🙂
    4. wybierajac sie na zakupy, nie obejdzie sie bez zerknięcia na dział dziecięcy 🙂
    5. zmienilam nawyki żywieniowe w rodzinie (wiecej owoców, warzyw, zdrowe posilki, zero chipsow, czekolada i slodycze tylko w weekendy.

  5. Jestem w ósmym miesiącu ciąży. Choć moje maleństwo dopiero przyjdzie na świat w najbliższych tygodniach, już dziś jestem Mamą na Medal! Od kiedy tylko dowiedziałam się, że jestem mamą, a pod sercem noszę malutką istotkę cały świat zmienił się o 360 stopni. Dzięki temu poczułam przypływ nieznanych dotąd emocji i sił. Maleństwo dało mojemu życiu zupełnie nowy wymiar – wymiar matczynej miłości i troski. Niegdyś niezdarna młoda dziewczyna, pogrążona w karierze, dziś stała się prawdziwą kobietą, która potrafi kochać całym sercem, ofiarować całą siebie i poświęcić wszystko dla dobra najważniejszego człowieczka, którego nosi w swym brzuszku. Wiem, że tak naprawdę prawdziwe macierzyństwo odkryje we mnie nowe, nieznane dotąd pokłady, ale jedno jest pewne – już teraz jestem najszczęśliwszą mamą, która odlicza dni do pierwszego spotkania ze swoim synkiem. <3
    – Magdalena Lisowska fb

  6. Od kąd zostałam mamąmoje życie całkowicie się zmieniło. Zaczynając od strachu przed wychowaniem dziecka. Bardzo się bałam, że sobie nie poradzę. Dodatkowo nie pracuję tylko zajmuję się dziećmi i domem. Kolejną zmianą jaka nastąpiła jest dbanie o całą rodzinę. To wszystko sprawiło, że z pracującej kobiety, mającej dużo czasu stałam się zaganianą mama dwójki córeczek.

  7. U mnie po urodzeniu Sebka zmieniło się wszystko na lepsze. Po pierwsze zakochałam się dożywotnio bo nie ma większej miłości niż ta do dziecka. Przeżywam wszystko podwójnie, pierwsze słowo, pierwszy krok, pierwsze siusiu na nocnik. Bycie mamą to najlepsze co mnie spotkało w życiu i nie zamienilabym tego na żadne skarby świata.
    https://m.facebook.com/efca77

  8. Odkąd zostałam mamą:
    – wiem co to znaczy śmiertelny strach o życie dziecka
    – zaczęłam czytać blogi parentingowe ( i nie tylko )
    – kupuje dla siebie ubrania 3 rozmiary większe niż przed ciążą
    – stałam się bezrobotną kurą domową
    – zamiast studiować zostałam nauczycielką życia dla swojego dziecka

    https://www.facebook.com/kasia.adamczyk.39982

  9. Odkąd zostałam mamą, każdy mój dzień jest wyjątkowy i nieprzewidywalny. Odkrywam świat z perspektywy podłogi starając się patrzeć oczami dziecka, ucząc się cieszyć z małych rzeczy. Nie analizuję co by było gdyby, co jeśli zrobiłabym tak, jak powinnam postępować – robię to co dyktuje mi serce. Wzruszają mnie filmi i programy, które do tej pory nie robiły na mnie wrażenia, ponieważ pewnych rzeczy i sytuacji nie potrafiłam sobie wyobrazić. Jest wiele rzeczy o których mogłabym pisać co się zmieniło, ale jest jeszcze jedna ważna rzecz – wreszcie zaczynam rozumieć dlaczego moja mama tak się o nas martwiła, i chociaż Michalina ma dopiero 9 miesięcy i wszystko dopiero przede mną, to bardzo Ci mamo dziękuję za Twą troskę, bo wiem, że robiłaś wszystko aby było nam jak najlepiej i aby wychować nas na dobrych ludzi.

  10. Odkąd zostałam mamą moje spostrzeganie na życie, oraz sytuacje dnia codziennego zmieniło się o 180 stopni.
    Nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci, codziennie dziękuję Bogu za moje Skarby i za zdrową ”pełną” rodzinę.
    Już nigdy codzienność nie będzie taka sama, jak wtedy, gdy nie posiadałam pociech…dopiero, gdy urodziłam córkę, a po kilkunastu latach synka, zaczęłam naprawdę żyć pełną piersią.
    Wiem jedno bez dzieci moje życie nie miałoby sensu…bo kto nauczyłby mnie bezgranicznej miłości, kto pokazałby mi świat w taki, a nie inny sposób, kto potrafiłby tak cudownie i niewinnie mówić: Kocham Cię mamusiu! Moje dzieci-Julia i Natanek, całym moim światem…Kocham ponad życie!

    Link do mojego fb: https://www.facebook.com/katarzyna.kijek

  11. Bycie mamą to w tej chwili mój zawód, jedyny jaki wykonuję gdyż zdecydowałam się na urlop wychowawczy. Dzięki temu, że jestem mamą przestałam być perfekcyjną panią domu, której przeszkadza byle okruch i krzywo zawieszony plakat. Zmieniło się moje postrzeganie świata, nie śpieszę się, nie stresuję się, że nie zdążę, żyję i kocham w każdej sekundzie. Jestem odpowiedzialna za moją córeczkę, kocham ją z całych sił i każdego dnia bo jest dla mnie darem od Życia. Jestem mamą i to jest najlepsze co mnie w życiu spotkało❤

  12. Odkąd urodziła się Martusia bycie mamą to mój zawód, gdyż zdecydowałam się na urlop wychowawczy zamiast karierę w korporacji. Przestałam być perfekcyjną panią domu, która lata ze szmatą i ma mieszkanie tak czyste, że strach usiąść. Dziś liczy się Marta i przede wszystkim dla niej przestałam się śpieszyć i spinać ze wszystkim. Zdążę to zdążę a jak nie to świat się nie zawali, bo bycie mamą to najlepsze co mnie spotkało i nie chcę zmarnować ani sekundy❤

  13. Odkąd zostałam mamą moje życie bardzo się zmieniło, mój synek jest moim skarbem, szczęściem, słoneczkiem, które rozjaśnia każdy dzień 🙂 Oczywiście mam dużo mniej czasu dla siebie i dla męża, częściej jestem zmęczona i niewyspana, w moim domu częściej jest bałagan, na ścianach są ślady małych łapek, ale mój synek mi to wynagradza, kiedy patrzę na jego uśmiechniętą buzię albo widzę tą małą istotkę jak śpi i tak słodko wygląda, wiem, że niczego bym nie zmieniła i cieszę się, że jestem mamą 🙂

  14. Odkad urodzil sie moj synek nauczyłam godzić wychowanie małego z uczelnią. Jestem studentką dzienną, która dojeżdża z jednego miasta do drugiego. Początki były ciężkie ale tak jestem zadowolona, że nie poddałam się tylko zawalczyłam 🙂 mojego synka kocham najbardziej juz 6mc jest z nami 🙂

  15. Co się u mnie zmieniło?Będąc mamą nauczyłam się cieszyć z każdego dnia,z każdej chwili spędzonej z rodziną i dziećmi,nauczyłam się kochać…poznałam co to bezgraniczna miłość matki do dziecka…poznałam i cały czas poznaję,a zarazem uczę się co to macierzyństwo i jak być mamą…Będąc mamą nauczyłam się cierpliwości,optymizmu,wiary…stałam się pewna siebie i opanowana,nauczyłam się w pełni organizować czas ,każda chwila spędzona z dzieckiem jest dla mnie na miarę złota…wiem, że za dzieckiem skoczyłabym w ogień…rola mamy jest dla mnie stworzona,czuję się spełniona…w końcu czekałam na swoje pierwsze dziecko 38 lat…i marzenie się spełniło… Jestem teraz dumną i szczęśliwą mamą do granic możliwości…i tego nikt mi nie odbierze… Moje szczęście bycia mamą : to bezgraniczna miłość do mojego dziecka…to uśmiech na twarzy….to radość w sercu…to łza,która nieraz się zakręci…dla mnie ,to najwspanialsze uczucie jakie można sobie wymarzyć..

  16. Odkąd zostałam Mamą zmieniło się całe moje życie, ale przede wszystkim mój sposób patrzenia na świat. Kiedy kładę się spać już nie myślę o tym czy się wyśpię, tylko czy wyśpi się maleństwo. Kiedy wstaję rano nie myślę o tym czy jestem głodna, tylko czy maluszek się najada. Czy przychodzą mrozy nie myślę, czy zmarznę tylko czy jemu nie będzie zimno. Tak od tej pory nie myślę już o sobie i o swoich wygodach. Stałam się Mamą i to moje maleństwo jest teraz całym moim światem;)
    Małgorzata Sabik- https://www.facebook.com/profile.php?id=100001579541242

  17. Jak zostałam mamą, to:
    – zyskałam nowego szefa, który decyduje co mogę zrobić a mogę niewiele :),
    – dzień zrobił się strasznie krótki a noc czasem zbyt męcząca,
    – żyję wyłącznie w realu i moja aktywność na rękodzielniczym blogu spadła prawie do zera,
    – zamiast planowania kolejnej długiej wyprawy, obmyślam strategię zakupów dla małego.
    Moje życie nabrało innego blasku, zyskało też trochę cieni. Jednak jak widzę tą słodką buźkę przyklejoną do mojego cyca, nieschodzący uśmiech i niesamowity rozwój każdego dnia to wiem, że przeżywam niesamowitą przygodę.
    https://www.facebook.com/agnieszka.charytoniuk.94

  18. Odkąd zostałam Mamą, moje życie całkowicie się zmieniło, oczywiście na lepsze 😀 Nauczyłam się:
    – wstawać po kilka razy w nocy bez marudzenia, że ktoś mnie budzi, przy czym rano nie funkcjonować jak zombie
    – pić poranną, zimną kawę w południe
    – robić obiad na „10 razy”
    – wielofunkcyjności, np bawić się z synkiem i jednocześnie jeść śniadanie
    – zamieniać długą kąpiel na szybki prysznic
    – oszczędności( przede wszystkim na sobie hehe) – zamiast kupić coś sobie, wolę kupić synkowi 🙂
    – że idealnie czyste domy Mam istnieją tylko w filmach 🙂
    – że nie ma sensu chodzić za synkiem z szufelką i zmiotką, kiedy ten je paluszki lub bułkę 😀
    – chodzić bez makijażu oczu na co dzień(wiem, że mój synek kocha mnie taką, jaka jestem 🙂 )
    A przede wszystkim nauczyłam się tego, że istnieje bezwarunkowa, ogromna miłość, jaka jest miłość Matki do Dziecka, która w dodatku nie liczy na wzajemność i nigdy nie wygaśnie <3

    Mój link do fb https://www.facebook.com/kozlowska.agata94

  19. Bycie mamą zmieniło wiele począwszy od tego, że nie nosze już rozmiaru S ale nabrałam dzięki temu dystansu do swojego ciała. Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle ile teraz 🙂 Robię ekspresowe zakupy 🙂 Dopiero teraz rozumiem koleżanki, które potrafiły godzinami opowiadać o swoich dzieciach. I najważniejsze to, że pokochałam ta rolę mimo, że nie zawsze wszystko jest usłane różami 🙂
    https://www.facebook.com/agnieszka.morys.56

  20. Odkąd jestem mamą wiem, ile waży szczęście, mam termometr w dłoni, zwiększyła się pojemność mojego pęcherza a zmniejszyła żołądka, wyczuwam kupę w pampersie będąc w drugim pokoju, przepuszczam ciężarne mamusie w kolejkach, nigdy nie zapominam i kremie z filtrem (dla Jaśka, bo o swoim nie myślę), pękam z dumy pchając wózek z upapranym maluchem, mimo wrodzonej ciężkiej postaci arachnofobii bez mrugnięcia okiem zabijam pantoflem pająka, który zbliża się żeby pożreć Jaśka, stwierdzam, że kawa i pedicure to luksus, dwóch facetów kocha mnie na zabój i walczy o dostęp do mojego biustu (wygrywa mniejszy, a jakże!), robię peeling na piaskownicy (wiadomo czym), używam kremu 30+ (tak się zbiegło jakoś), dzieci na ulicy mówią mi „dzień dobry” a nie „cześć”, więcej się modlę, w ciucholandzie idę prosto na dział dziecięcy i lepiej rozumiem moją mamę, która mówi „ubierz się ciepło”. Jedna kropka, jedno zdanie, więc dodam, że jestem nieprawdopodobnie szczęśliwa i równie mocno zmęczona:))

  21. Odkąd zostałam mama patrzę na świat przez różowe okulary. Nauczyłam się doceniać każda chwilę, celebrować każdy najprostrzy gest i cieszyć się tzw. szarą rzeczywistością. Odkryłam i zaczełam pielęgnować w sobie cechy które sprawiają że jestem lepszym człowiekiem, a tym samym jeszcze lepszą mamą. Ku mojemu zaskoczeniu przemawia teraz przeze mnie ciekawość świata. Chcę poznawać nowe miejsca, zwierzęta, ludzi, kultury, a później móc pokazać ten wspaniały i dobry świat mojemu synkowi.

  22. Od kiedy jestem mamą MAM WIĘCEJ CZASU NA WSZYSTKO, a od kiedy jestem podwójną mamą to mam go 2x więcej. Mam czas na pracę, bo muszę jak każdy (choć teraz zrobiłam sobie roczny urlop, bo żal nie skorzystać z najdłuższych wakacji w życiu, a poza tym – należy mi się :P), na ogarnięcie domu i dzieci, ale też na realizację swoich pasji – podróżowanie, fotografię, scrapbooking i haftowanie. Mówi się, że matka wykonuje codziennie 20 różnych zawodów, zostając mamą zdobyłam pracę marzeń w której w pełni się realizuję, choć wiele osób jest tym zaskoczonych. Od kiedy jestem mamą codziennie mam Dzień Matki i Dzień Dziecka, bo każdy dzień spędzony z dziećmi jest jak święto.
    Link do profilu na FB: https://www.facebook.com/kasia.marzantowicz

  23. Odkąd zostałam Mamą zaczęłam rozumieć kobiety w stanie błogosławionym stojące w kolejkach oraz później matki targające wózki po schodach. Jestem teraz jedną z tych matek i jestem wdzięczna za okazywaną pomoc od osób trzecich – to również wielka zmiana, bo dotychczas nie umiałam przyjmować pomocy, ani o nią prosić.Dziś sama chętnie pomagam.A jeśli chodzi o moje Maleństwo to nauczyłam się wybaczać nieprzespane noce za ten jeden maleńki szczery uśmiech.

  24. Odkąd mama zostałam nowe doświadczenia zyskałam. Wiem jak zimna kawa smakuje, zawsze pampersy w torebkę pakuje. Na każdym kroku widzę maskotke, gdy sięgam po telefon, wyjmuje grzechotke. W lodówce mam mleko, kaszke, jarzynke. Marzę by pospac choć odrobinkę. Takie to właśnie są doświadczenia, lecz to miłości mojej nie zmienia. Kocham synka nad całe życie, zawsze z nim spędzam czas znakomicie. Nie zamienię macierzyństwa na żadną inną rolę, bo zmeczona lecz szczęśliwa matka być ja wolę! 🙂

  25. W moim życiu zmieniło się 5 rzeczy takie jak:
    -Wydoroślałam
    -Zdystansowałam się
    -Zrozumiałam co to wdzięczność
    -Nauczyłam się planować
    -Dostrzegłam zalety męża
    Ale tak naprawdę to dziękuję Bogu za to że dał Mi taki dar „Dziecko”

  26. Jako mama wczesniaka, córki Milenki, z którą spędziłam 32 dni w szpitalu, stałam się przede wszystkim osoba cierpliwa.Zrozumiałam, że życie jest bardzo kruche i należy wykorzystywać każdą chwilę z naszymi bliskimi, bo tak mało brakowało, a mogło by byc za późno.Mogło nie byc z nami naszej obecnie 13-to miesięcznej córeczki, która kocham nad życie.

  27. Odkąd zostałam mamą w moim życiu zmieniło się właściwie wszystko. Wreszcie jest dużo miłości, radości, mnóstwo uśmiechów, buziaków, przytulasków. Jest po prostu cudnie <3

  28. Kiedy ktos mi mowił, ze „dziecko wszystko zmieni” odpowiadałam, że mnie to nie dotyczy. Czytałam blogi sławnych aktorek, na których mlode mamy (w pełnym makijażu, z wlosami jakby prosto od fryzjera) oddawaly sie swoim pasjom, gotowały wymyślne obiady i jeździly na bajkowe wakacje, wszystko z bobasem radośnie przewieszonym przez ramię. Ale od dwóch miesięcy moje życie stanęło na głowie. Wypad w góry zastąpiły spacery do parku (czasem w akompaniamencie głośnego płaczu), letnie wycieczki ograniczam do trasy miedzy kuchnią a lozeczkiem mojej córeczki, a dzięki kolkom zwrot „nocne życie” nabrał dla mnie zupełnie nowego znaczenia 😉 A ja bez żalu poswięcam Antosi swój czas, energię i sen, i czuję się w 100% szczesliwą mamą! 🙂

  29. Odkąd zostałam mamą inaczej patrzę na moją mamę. Zwłaszcza, że nie byłam idealnym dzieckiem: jako nastolatka buntowalam się i miałam własne zdanie. Teraz, kiedy stoję nad lozeczkiem mojej córeczki i myślę o tym ,ile cierpliwości, miłości i zrozumienia okazywała mi moja mama. Dlatego w tym roku Dzień Matki był wyjątkowy: nie tylko swietowalam go po raz pierwszy jako mama, ale też w pełni zrozumiałam, ile zawdzięczam tej, która mnie urodziła, wychowała, znosiła najpierw nieprzespane noce, a potem późne powroty. Jeżeli wygram bransoletkę „Mama na medal”, powedruje ona do mojej Mamy, bo w pełni na nią zasłużyła 🙂

  30. Do tej pory byłam osobą która nie musiała najpierw myśleć o kimś i mogłam realizować się zawodowo, odkąd pojawił się mój synek może życie wywróciło się do góry nogami. Synek uczy mnie pokory i nowego spojrzenia na świat bo nie jesteśmy już tylko ja i mąż. Kiedy byłam zestresowana pomagały mi zakupy a teraz największą nagrodą i przyjemnością po ciężkim dniu jest uśmiech mojego 2-wu miesięcznego syna.Problemem nie jest już co przygotować na obiad, czy jestem przygotowana do pracy …. tylko czy mleczko jest podgrzane, czy jest czyściutka pieluszka oraz czy synkowi nic nie przeszkadza. Nie ważne że przed nim byłam nocnym markiem i rano uwielbiałam wylegiwać się w łóżku, bo teraz mój dzień zaczyna się o świcie kiedy synek wstaje i nie zamieniłabym tego na nic innego 😀

  31. Jestem mama 2 letniego Miłoszka i 2 miesiecznej Martynki. Odkad jestem mama odkrylam ze mam dodatkowe 2 pary rak, Moja głowa potrafi obracas sie o 360 stopni, Wystarcza mi 2 godziny snu w nocy, a w ciagu 1 godziny „wolnego” czasu w ciagu dnia potrafie zrobic wiecej rzeczy niz wczesniej podczas calego dnia. Potrafie wyjsc z domu zbierajac sie 10 min i pakujac wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Jestem bardziej zorganizowana, spontaniczna, mam wiecej energi, zapalu do pracy i zabawy. Zmienil sie moj poglad na swiat, przy dzieciach sama czasem staje sie dzieckiem i razem bawimy sie znakomicie. Poswiecilam dla dzieci bardzo duzo rzeczy i marzen,ale kocham je ponad wszytsko i niczego nie żałuje <3

  32. Po raz pierwszy zostałam mamą w wieku 19 lat. Nie planowałam tak szybko mieć dziecka. Dopiero co skończyłam liceum i chciałam poczuć odrobinę wolności, spędzić czas z przyjaciółmi, wychodzić wieczorami i siedzieć nic nie robić. Planowałam od października rozpocząć studia ale równocześnie z wieścią o ciąży przyszła wiadomość,że nie zdałam matury z matematyki. Moje plany legły w gruzach. Nie wiedziałam co mam zrobić. Partner nie miał pracy, ja zresztą też nie. Nie mieliśmy mieszkania, perspektyw na wynajem. Całą ciąże mieszkałam z rodzicami,a dopiero po porodzie zamieszkałam z partnerem i jego mamą. Cieszyłam się ale byłam pełna obaw: czy dam radę, z czego będziemy żyć, czy dam radę urodzić. Szybko okazało się,że mieszkanie z teściową to katorga. Bardzo źle mnie traktowała. Nie miałam gdzie trzymać ubrań czy rzeczy osobistych. Na kosmetyki dostałam kawałek półki. Wiecznie sprzątałam bo mi kazano. Myłam się u rodziców. U nich również robiłam pranie. Wpadłam w depresje. Wychodziłam jak najczęściej i spacerowałam po kilka godzin. Wieczorami płakałam w poduszkę. Zapisałam się do szkoły policealnej i każdy zjazd traktowałam jak zbawienie. Mogłam w końcu na spokojnie porozmawiać z ludźmi. Kiedy syn miał siedem miesięcy pojawił się promyk nadziei. Partner dostał prace i mogliśmy się wyprowadzić. Wynajęliśmy mieszkanie, cieszyliśmy się ale okazało się, że życie na swoim nie jest takie kolorowe. Musiałam sama prać,sprzątać, robić zakupy i wnosić wózek na czwarte piętro. Ubrania w szafkach były porozwalane, kuchnia zawalona naczyniami. Pieniędzy starczało tylko na opłaty i skromne zakupy.Na okrągło moi rodzice i dziadkowie robili nam zakupy, kupowali mleko i pieluchy. Depresja się pogłębiała. Partner mnie nie wspierał, wyzywał, groził. W końcu odszedł zostawiając mnie na mieszkaniu bez grosza przy duszy. Zamieszkałam z mamą w małym, ciasnym pokoju. Płakałam co noc. Wylewałam morze łez. W końcu postanowiłam się pozbierać. Poszłam do psychiatry, zaczęłam pozytywnie myśleć i zadbałam o swój wygląd. W wyniku stresu schudłam w ciągu 3 miesięcy 10 kg. Cały czas moje samopoczucie odbijało się na synu, który był przez to niespokojny. Po jego urodzeniu moje życie zamieniło się w piekło. Ciągle spotykały mnie przykrości ale ja jednak walczyłam o siebie, o niego i o lepszą przyszłość. Po czasie partner chciał wrócić. Trochę to trwało ale dałam mu szanse. Wynajeliśmy nowe mieszkanie, znalazł lepszą prace. Z czasem poszłam do pracy i miałam własne pieniądze na najpilniejsze potrzeby. Nasza sytuacja się poprawiła.Nie kłociliśmy się już, syn był spokojniejszy i finansowo staliśmy lepiej. Zaszłam w ciąże i urodziła nam się córeczka. Dziś jestem szczęśliwą osobą mającą w końcu normalne życie. Wygrałam z depresją, nie mam czarnych myśli, pracuje,spełniam się jako mama. Przyjaciele, których miałam odeszli. W końcu z małym dzieckiem nie da się pójść na piwo.. Dziś mam dwie przyjaciółki na które zawsze mogę liczyć. Takich przyjaciół nie miałam nigdy.. Macierzyństwo nauczyło mnie,że wcale nie jestem taka słaba i bezbronna. Nauczyło mnie,że jestem silna i z każdym problemem sobie poradzę. Wygrałam z chorobą, która niszczyła mnie od środka, z biedą, ze złym traktowaniem. Jestem silniejsza i moja pewność siebie wzrosła. Jestem inną osobą niż byłam kilka lat temu przez narodzinami syna. Wiem, że nie wolno się poddawać bo prędzej czy później wszystko się ułoży i uda się wyjść na prostą.

  33. Od kiedy zostałam Mamą zrozumiałam co to Prawdziwa Miłość-Bezinteresowna ,Bezgraniczna, nauczyłam się kochać całym sercem i cieszyć się każdą chwilą spędzoną z moimi Dziećmi.Stałam się Prawdziwą Kobietą Pracującą ,która żadnej pracy się nie boi.Jestem kucharką ,cukiernikiem ,pielęgniarką,nauczycielką,stylistką ,praczką,sprzątaczką,organizatorką imprez,ekonomistką,specjalistka od szybkich zakupów z dzieckiem na ręku,dietetyczką i krawcową.Jako Mama potrafię być Wielofunkcyjna -a za swą pracę otrzymuję najwspanialsze wynagrodzenie -Miłość i Radość moich Pociech.Macierzyństwo nauczyło mnie empatii,pokory ,pozbawiło egoizmu,myślenia tylko o sobie-będąc Mamą stałam się Lepszym Człowiekiem.Choć czasem jest ciężko ,jestem zmęczona ,niewyspana i padam na nos,to i tak nie zamieniłabym swego życia na inne ,bo wiem ,że bycie Mamą to Największy Dar ,a uśmiech moich Maluchów wynagradza mi te wszystkie trudne chwile.

  34. Dziecko całkowicie przewartościowało moje życie – zmieniło nie tylko moją codzienność, ale także duszę i psychikę. Myślę, że dzięki macierzyństwu dojrzałam – „mała dziewczynka” zmieniła się w prawdziwą, odpowiedzialną, rozsądną, bezinteresowną i pełną ciepła kobietę:)
    Macierzyństwo sprawiło, że z nieśmiałej, nieasertywnej istotki, którą byłam kiedyś, zmieniłam się w prawdziwą lwicę, która broni swojego najcenniejszego skarbu bez względu na rodzaj zagrożenia;)
    Problemy, które kiedyś wydawały mi się ważne, są dzisiaj śmiesznie małe – ważne są tylko zdrowie i szczęście mojego dziecka.
    Należy również wspomnieć o poranku, który jeszcze do niedawna był spokojny i leniwy, a teraz jest pracowity, wyczerpujący i hałaśliwy, a do tego zaczyna się już o 5 rano!

    https://www.facebook.com/profile.php?id=100005878204860

  35. Odkąd zostałam mamą nie przespałam ani jednej nocy bez co najmniej jednej pobudki. Przypomniałam sobie wszystkie piosenki i wierszyki z dzieciństwa, aby nauczyć ich moje dzieci i nauczyłam się mnóstwa nowych ze współczesnych bajek. Zjadłam wszystkie te skórki od chleba, których nie chciałam jeść jako dziecko. Nie wypiłam gorącej kawy do śniadania, nie mówiąc o tym, że odkąd jestem mamą śniadanie jem na obiad, a obiad na kolację ;-). Zamieniłam kryminały i horrory na bajki o królewnie śnieżce i kocie w butach, a koncerty i dyskoteki na parady i pikniki 🙂 Nie zjadłam lodów bez liczenia kęsów i nie wzięłam długiej, gorącej kąpieli w samotności 😉 Ale…za nic w świecie nie cofnęłabym czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *